Reklama

Mściwoj już w ćwierćfinale Pucharu Polski! KS Gniezno rozbite 6:1

Fantastyczna przygoda Mściwoja Kartuzy z Halowym Pucharem Polski trwa w najlepsze. Środowiskowy zespół z serca Kaszub idzie przez ogólnopolskie rozgrywki jak burza, robiąc prawdziwą furorę. Po sensacyjnym wyeliminowaniu Red Devils w 1/16 finału, tym razem z kwitkiem odprawiony został czołowy I-ligowiec, KS Gniezno, ulegając w Przodkowie 1:6!

"Na papierze" faworytem meczu byli goście. Trzecie miejsce w tabeli I ligi futsalu, a do tego najmniejsza liczba straconych bramek w całej stawce ekip z zaplecza ekstraklasy sprawiły, że to właśnie w ekipie z Gniezna należało upatrywać murowanego ćwierćfinalistę rozgrywek.

Z drugiej strony, Mściwoj, choć rywalizuje wyłącznie w środowiskowej lidze, pokazał już, że dysponuje wyjątkowo silnym i zgranym składem i nie powinny go lekceważyć nawet największe futsalowe marki w kraju. Kartuszyński, Cirkowski, Broner czy Letniowski to nazwiska dobrze znane w środowisku. Jeśli dodamy do tego młodych, ale już uznanych kopaczy takich jak Osłowski, Kostuch czy Przybyszewski, otrzymamy wyjątkowo skuteczną jak się okazuje mieszankę, o której potencjale przekonał się m.in. Red Devils Chojnice, ulegając w poprzedniej rundzie w Przodkowie 0:4.

Środowe spotkanie z Gnieznem, którego stawką był ćwierćfinał Halowego Pucharu Polski zaczął się dość sennie. Przez pierwsze 10 minut żadna z drużyn nie chciała narażać się na stratę bramki, dość zachowawczo poczynając sobie w ofensywie. Sytuacja zmieniła się właśnie w 10 minucie, kiedy to wynik otworzył Osłowski, mocno uderzając na długi słupek. Pięć minut później w odpowiedzi Jedliński trafił w słupek bramki strzeżonej przez Kartuszyńskiego.

Kartuzianie nie pozostali jednak dłużni i po chwili odpowiedzieli tym samym po drugiej stronie boiska. Strzelał Rusinek, ale do odbitej od słupka piłki dopadł Osłowski, odegrał do lepiej ustawionego Kostucha a ten pewnie podwyższył na 2:0.

W 19 minucie przed szansą stanął także Letniowski, ale zamiast wpisać się na listę strzelców, trafił... w słupek. Zrehabilitował się jednak już kilkadziesiąt sekund później, gdy po sprytnie rozegranym rzucie rożnym idealnie obsłużył Cirkowskiego, a temu nie pozostało nic innego jak dołożyć nogę i podwyższyć na 3:0.

Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się pewnym prowadzeniem gospodarzy 3:0, gnieźnianie wykorzystali moment dekoncentracji miejscowych i dokładnie na sekundę przed końcową syreną piłkę w naszej bramce umieścił Greser.

Drugą połowę przegrywający 1:3 goście zaczęli od wysokiego pressingu, starając się sprowokować defensywę Mściwoja do błędów. Taktyka okazała się jednak chybiona, jako że kartuzianie radzili sobie z naporem przeciwników wyjątkowo dobrze. Co więcej, w 26 minucie dorzucili kolejnego gola. Na 4:1 podwyższył Borkowski, kończąc jedną z kontr gospodarzy.

Rozbici I-ligowcy nie tracili jednak wiary w końcowy sukces i już w 31 minucie wycofali bramkarza. Mściwoj został zamknięty we własnym polu karnym, ale gra w przewadze nie wychodziła tego dnia ekipie z Gniezna najlepiej. Przyznać jednak trzeba, że kilkakrotnie dopisało nam sporo szczęścia, bo albo świetnie bronił Kartuszyński, albo rywale mylili się w 100-procentowych praktycznie sytuacjach.

Gdy do końca pozostały już minuty, Mściwoj postawił kropkę nad "i". Najpierw po kolejnej kontrze trafił Kryściński, a niespełna minutę później dzieło zniszczenia dokończył Broner.

Mściwoj zdeklasował KS Gniezno 6:1. Teraz ćwierćfinał, co oznacza że upragnione Final Four rozgrywek dla amatorskiej drużyny z Kartuz coraz bliżej.

Mściwoj Kartuzy - KS Gniezno 6:1 (3:1)
Osłowski 10", Kostuch 16", Cirkowski 20", Borkowski 26", Krysiński 37", Broner 38" - Greser 20"

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    waldemarro - niezalogowany 2013-02-27 22:30:41

    Wszystko pięknie ładnie ale dlaczego Przybyś siedział na trybunach ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości