Krystian Kreft, nauczyciel wychowania fizycznego w szkołach w Czeczewie i Pomieczynie, reprezentował Polskę na prestiżowych Mistrzostwach Świata w Ping Pongu w chińskim Makau. Po emocjonujących pojedynkach uplasował się na 33. miejscu, niemal awansując do fazy pucharowej.
Ping Pong to odmiana klasycznego tenisa stołowego, w której zawodnicy używają specjalnych rakietek pokrytych papierem ściernym. Ograniczona rotacja piłeczki sprawia, że gra jest bardziej dynamiczna i wymaga doskonałych umiejętności technicznych oraz refleksu. Sety rozgrywane są do 15 punktów, bez gry na przewagi, a dodatkowo można zdobyć tzw. punkt bonusowy.
Krystian Kreft zakwalifikował się na Mistrzostwa Świata w listopadzie ubiegłego roku, przechodząc krajowe eliminacje. Następnie, przez dwa miesiące intensywnie przygotowywał się do turnieju, by w ubiegłym tygodniu stanąć do rywalizacji z najlepszymi zawodnikami świata w chińskim Makau.
W fazie grupowej Kreft rozegrał trzy spotkania. W pierwszym meczu zmierzył się z mistrzem Hiszpanii, Oriolem Monzo. Po niezwykle wyrównanej walce wygrał 2:1, triumfując w trzecim secie 15:14. Kolejnym rywalem był Mak King Ho z Hongkongu. Choć Kreft prowadził 11:6 w drugim secie, ostatecznie przegrał 0:2. W decydującym starciu z Brytyjczykiem Luke’em Davies-Stokesem polski zawodnik wygrał pierwszego seta, jednak dwa kolejne padły łupem przeciwnika, co oznaczało porażkę 1:2.
Ostatecznie Krystian Kreft zakończył fazę grupową na trzecim miejscu, tracąc jednego seta do awansu do najlepszej 32 turnieju. Co ciekawe, dwaj jego grupowi rywale – Hiszpan i reprezentant Hongkongu – dotarli aż do Grand Finals.
Poza głównym turniejem Krystian Kreft wziął udział w kategorii "bare wood", w której zawodnicy grają drewnianą rakietką. Po zwycięstwie 2:1 nad Brazylijczykiem, w kolejnym meczu przegrał minimalnie 1:2 z Brytyjczykiem, ponownie ocierając się o awans.
- To były niesamowite przeżycia – pojechać do Chin, stolicy tenisa stołowego, i reprezentować Polskę na tak prestiżowym turnieju – podsumował Jrystian Kreft.
Zawodnik nie zapomniał również o podziękowaniach. Szczególnie docenił wsparcie wójta gminy Przodkowo, firmy Balta, klubów MRKS Gdańsk i AZS AWFiS Gdańsk oraz swojej rodziny, która towarzyszyła mu na każdym etapie tej sportowej przygody.
Krystian Kreft nie zamierza zwalniać tempa. Teraz wraca do tradycyjnego tenisa stołowego, ale już w czerwcu ponownie zawalczy w Ping Pongu – tym razem w drużynowym Pucharze Świata, który odbędzie się w Cetniewie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze