Szkoła Podstawowa nr 1 w Kartuzach znana jest ze swojego innowacyjnego podejścia do nauki i rozwoju uczniów. Jest to szkoła, która da się lubić i jest przyjazną uczniom. Taka, w której nauczyciel jest przewodnikiem, nie strażnikiem, na bieżąco śledzi postępy ucznia i nie stawia tradycyjnych ocen. Teraz zrobiła kolejny nieszablonowy krok. Zorganizowała wspólne dla nauczycieli, rodziców i uczniów weekendowe warsztaty w ośrodku wypoczynkowym. Jakie przyniosły efekty?
W Szkole Podstawowej nr 1 im. św. Kazimierza w Kartuzach realizowane są liczne projekty edukacyjne, społeczne. Część z nich finansuje działające przy szkole Stowarzyszenie Przyjaciół Jedynki w Kartuzach. Jednym z takich działań jest szeroko pojęty wolontariat: pracowników, uczniów i rodziców. Wzmacniając kompetencje i dobrostan wolontariuszy zdecydowano się na nietypowy krok: wspólne weekendowe warsztaty w ośrodku wypoczynkowym.
W piątkowe popołudnie ponad dwudziestoosobowa grupa z Jedynki w Kartuzach pojechała na weekend do hotelu Adler Medica Spa w Zgorzałem. Uczniowie, nauczyciele, rodzice i dyrekcja realizujący projekt ,,Pomorskie z Ukrainą’’ wzięli udział w dwudniowych warsztatach, których celem było wzajemne wzmacnianie się. Pod okiem znakomitej trenerki Barbary Liedtke - Kątnik przypomniano sobie, że siła tkwi w zespole, a najważniejsze to wzajemne słuchanie się.
- Dla mnie takie spotkania są niezbędne, by lepiej rozumieć swoje potrzeby. Podczas wielogodzinnych wspólnych warsztatów, gdzie nie odgrywamy swoich ról: dyrektora, ucznia, rodzica, nauczyciela, sekretarki mamy możliwość słuchania drugiej osoby i pomyśleć nad tym, co mogę zrobić bym w szkole się nie wypalał. Partnerstwo w szkole jest nie tylko możliwe, ale wręcz potrzebne. Udowadniamy, że przez pracę nad sobą, nad budowaniem relacji w publicznej szkole możemy skutecznie wzmacniać swoje talenty, pasje - podkreśla Dariusz Zelewski, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 w Kartuzach.
Korzyści z udziału w takich wspólnych warsztatach nie kryją też rodzice uczniów.
- Jako rodzice chcemy mieć wpływ na to jak funkcjonuje szkoła do której uczęszczają nasze dzieci. Nie tylko podczas okresowych spotkań z rodzicami na które coraz mniej nas przychodzi, ale także podczas wspólnych warsztatów. To wymaga od nas dodatkowego czasu i zaangażowania pomysłów na działania i dyskusji, a także wzajemnego zrozumienia. Warto było skorzystać z takiej możliwości - przyznaje Kinga Szulc, mama Olgierda i Huberta.
Jak zaznaczają uczniowie kartuskiej "Jedynki" czas warsztatów był dobrze spędzonym weekendem.
- Bardzo cieszę się że miałam okazję wyjazdu na warsztaty. Panowała tam niezwykła atmosfera a z nauczycielami i znajomymi z szkoły pracowało się bardzo przyjemnie - mówi Aleksandra Myszk, uczennica klasy siódmej.
- Moim zdaniem sam wyjazd był odskocznią od codzienności i ciągłego spięcia w szkole oraz zauważalnej różnicy wiekowej miedzy nauczycielami a uczniami. Mogłem się rozwinąć na samych warsztatach z panią Basią: komunikacja, szybkie i strategiczne myślenie oraz dzielenie się posiadanymi przeze mnie informacjami z grupa. Cieszę się też z tego powodu ze mogłem spędzić czas z przyjaciółmi np.: na basenie, saunie, spacerowaniu - dodaje Rafał Gruba, uczeń klasy ósmej.Reklama
- Podsumowując wyjazd, to uważam go za bardzo udany i mój ulubiony jak do tej pory. Uważam, że taki wyjazd, łączący pokolenia był bardzo potrzebny. Chodząc codziennie do szkoły jesteśmy w rytmie uczenia lub pracy, gdzie ciężko poznać bliżej np. nauczyciela czy pracownika szkoły. Z mojej perspektywy jestem bardzo szczęśliwy, że mogłem brać udział w takim evencie, ponieważ mogłem się pokazać z bardziej naturalnej swojej strony, a także miałem możliwość pracowania w jednej grupie z pracownikami w szkole, a również odpoczynku z nimi co bardzo fajnie wspominam. Dla nas uczniów, ale przede wszystkim przyjaciół była to bardzo miła i potrzebna odskocznia aby spędzić czas z najlepszymi znajomymi w innych, ciekawych miejscach, wspólnie robiąc fajne integracyjne czynności. Po zajęciach i całym wyjeździe czuje się odprężony i zmotywowany na nowo pozytywna energia - akcentuje Maciej Stencel, uczeń klasy ósmej.
Weekendowe warsztaty z pewnością przyniosły korzyści dla wszystkich ich uczestników.
- Weekend z młodzieżą i nauczycielami pracującymi w ramach projektu ,,Pomorskie z Ukrainą’’ okazał się wyjątkowym dla mnie wydarzeniem. Utwierdziłam się w przekonaniu, że współpraca się opłaca, że traktowanie się po partnersku daje ogromną satysfakcję i niezwykłe korzyści dla każdej ze stron. Podczas całodziennych warsztatów z trenerką młodzież pokazała swoje mocne strony i chęć działania, a nauczyciele okazali się dobrymi kompanami do współpracy. Czuję ogromną wdzięczność, że zaufanie, którym darzę młodzież zostaje przez nich odwzajemnione - podsumowuje Aneta Kotlenga, wicedyrektor i pedagog Szkoły Podstawowej nr 1 w Kartuzach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze