Reklama

Nauczycielka z Żukowa o uczniach w Londynie. "Nie potrafią mówić po angielsku"

23/04/2007 10:49
Nauczycielka informatyki z Żukowa wśród kilkunastu pedagogów, którzy w Londynie dyskutowali o problemach dzieci polskich emigrantów. "Uczniowie z Polski nie znają naszego języka" - żalili się podczas konferencji brytyjscy nauczyciele. Spotkanie może zaowocować pojawieniem się formularzy po angielsku, w których polskie szkoły będą charakteryzowały dzieci wyjeżdżające z kraju.

Mirosława Żołna, nauczycielka informatyki w Publicznym Gimnazjum nr 2 w Żukowie pojechała do Angli na zaproszenie Ambasady Polskiej w Londynie. W konferencji, na której zajmowano się szkolnymi problemami uczniów pochodzących z rodzin polskich emigrantów uczestniczyli nauczyciele brytyjskich szkół oraz kilkunastu polskich pedagogów, których zaprosiła Agencja eTwinning.

- W ubiegłym roku w ramach programu eTwinning podjęliśmy współpracę z jedną z greckich szkół - wyjaśnia Mirosława Żołna. – Za udział w projekcie „Culture in a box” nasze gimnazjum otrzymało Odznakę Jakości, a nauczyciele, którzy również mieli takie wyróżnienie na swoim koncie, zostali zaproszeni do Londynu na wspomnianą konferencję do polskiej ambasady.

Brytyjscy nauczyciele do największych problemów swoich podopiecznych zaliczyli brak umiejętności posługiwania się językiem angielskim. Jednym ze sposobów włączania dzieci i młodzieży polskiej do aktywnego uczestnictwa w życiu szkoły jest prezentowanie przez nich polskich zwyczajów i potraw. Do rozwiązywania problemów z nauką włączają się także nauczyciele wspomagający, którzy najczęściej są osobami pochodzącymi z Polski.

Podczas warsztatów zaproszeni polscy nauczyciele podsunęli pomysł, aby dzieci wyjeżdżające z naszego kraju, oprócz świadectwa szkolnego, miały także formularze w języku angielskim, w których będzie informacja zarówno o ich zdolnościach jak i deficytach. Ostatnia część konferencji należała do polskich nauczycieli legitymujących się Europejską Odznaką Jakości. Zaprezentowali oni swoje projekty (również w ramach eTwinning), np. matematyka bez granic.

- Propozycja wyjazdu do Londynu bardzo mnie ucieszyła – wyznała pani Mirka. - Miałam okazję sprawdzić na ile znam język angielski, a ponadto zwiedzić The National Gallery, The British Museum, Pałac Buckingham, London Eye, Tower Bridge Opactwo Westministerskie i wiele innych ciekawych miejsc, które do tej pory znałam tylko ze zdjęć i albumów. Urzekła mnie ogromna ilość parków zarówno publicznych jak i prywatnych, a wszystkie wyjątkowo zadbane i czyste.

L.T.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    włóczykij - niezalogowany 2007-04-23 11:33:53

    Prawdziwy problem to nie brak znajomości angielskiego u uczniów z Polski, tylko właśnie uczniowie, którzy zamiast chodzić do szkół w normalnym kraju, wyjeżdżają z rodzicami, bo ci juz mają dosyć. Czytam właśnie o oskarżeniach pod adresem prof. Miodka - wygląda na to, że mamy dopiero początek inkwizycji. Za chwilę cały naród zostanie zaprzęgnięty do tropienia i węszenia. Rolę psów gończych ćwiczą już ci, którzy w tamtych czasach nosili koszulę w zębach. Trwa szkolenie jeszcze młodszych kadr, które za parę lat wejdą do gry. Na razie zaszczepia im się właściwe odruchy zmuszając do chodzenia w mundurach. Są tacy co nie chcą dać się zaszczuć. Czy ktoś zna jakąś tanią i dobrą szkołę angielskiego w Kartuzach, gdzie dają zniżki jak ktoś ma więcej dzieci?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości