Reklama

Niecodzienny korowód i kolorowe stoiska. II Jarmark Przodkowski

31/08/2009 10:48
W sobotnie popołudnie 29 sierpnia br. odbył się II Jarmark Przodkowski. Jego rozpoczęcie miało niecodzienny charakter. Sprzed przodkowskiego urzędu na miejscowy stadion ruszyła bowiem kawalkada motocykli i samochodów strażackich na sygnale. W korowodzie byli również członkowie zespołów regionalnych, a prawdziwą ozdobę stanowiły amazonki z Załęża.

Zmotoryzowany korowód objechał całe Przodkowo, aby – jak powiedziała Danuta Rzepka, która przyjechała na jednym z motocykli - obudzić i zachęcić mieszkańców do przyjścia na imprezę. Można też było zobaczyć Jerzego Kuchtę w eleganckim starym kabriolecie, ale wyjątkowo przyciągały wzrok amazonki, które jechały na pięknych koniach z gospodarstwa agroturystycznego Stanisława Dąbrowskiego w Załężu.

- Bardzo chciałam przejechać się na motocyklu – stwierdziła Danuta Rzepka, dyrektor przodkowskiej biblioteki. – Na takiej wypasionej maszynie jechałam pierwszy raz w życiu. Była ona tak przygotowana, aby siedzącej z tyłu kobiecie było bardzo wygodnie. Tak mi się to spodobało, że będę namawiać męża, żeby nam takie cacko kupił.

Andrzej Drywa przyjechał z 12-osobową grupą motocyklistów z Sierakowic. Do nich dołączyło trzech przodkowian, aby w ten sposób uświetnić sobotni jarmark.
Przygotowana parada zrobiła wrażenie zarówno na mieszkańcach przodkowskiej gminy, jak i zaproszonych gościach z dwu gmin - Łowicza i Mściwojowa.

Na przodkowskim jarmarku swoje stoisko prezentowała wieś Marcinowice z gminy Mściwojów. Krystyna Powikon, kierownik Ośrodka Pomocy Społecznej na jarmarku jest po raz drugi. Zachwycała się atmosferą panującą na imprezie, niecodziennym korowodem, zaangażowaniem organizatorów. - Zazdrościmy wam tej tradycji, którą Kaszubi tak pieczołowicie pielęgnują. U nas takiej, niestety, nie ma – stwierdziła.

Podobną opinię wyraził Ignacy Pięta, wójt gminy Mściwojów, którą reprezentowało dziesięć osób. Dwie zaprzyjaźnione gminy dzieli nie tylko 700 kilometrów, ale różnice kulturowe i sposób bycia.

- My dopiero tworzymy osobowość Dolnego Śląska, a wy macie tradycję od pokoleń i kultywujecie tradycje Kaszubów – stwierdził wójt. – Przyznaje, że bardzo mnie to cieszy.

Zofia Mycka, prezes KGW w Strzelcewie (gm. Łowicz) po raz pierwszy była w Przodkowie, ale nie na Kaszubach. Z satysfakcją wspomina jedną z imprez sprzed kilku lat w Kartuzach, gdzie zajęła I miejsce za przygotowanie łowickiej zupy wiśniowej.

Natomiast na estradzie zaprezentował się m. in. zespół Przodkowianie oraz zespół tańca nowoczesnego Steps z Przodkowa pod kierunkiem sióstr - Izabeli i Magdaleny Młyńskich. Wystąpił on w swoich autorskich układach tanecznych. Ciekawostką jest fakt, że wraz z dziewczętami występuje jeden tancerz. Ponadto przez kilkadziesiąt minut czas widzom umilał zespół Sun Day z Kobysewa, który zaprezentował różnorodny repertuar muzyczny – znane i lubiane przeboje.

Kobysewo reprezentowały też panie - Magdalena Szwaba, starszy instruktor terapii zajęciowej i terapeutka Joanna Juńska,

- Przy naszym Domu Pomocy Społecznej działa również Środowiskowy Dom Samopomocy – powiedziała Magdalena Szwaba. – Dzisiaj na jarmarku prezentujemy prace naszych podopiecznych, m. in. wyroby ze sznurków, takie jak czarownice, ludziki, sowy, a także szkatułki, wazoniki czy miseczki. Naszym głównym celem jest to, by pokazać, że w domu pomocy też można coś zrobić. Nasi podopieczni bardzo się cieszą z tego, że mogą swoje wyroby zaprezentować na zewnątrz.

Swoje spostrzeżenia wyraziła też Mirosława Kazana z Kartuz, która uczestniczyła już w wielu jarmarkach, ale w Przodkowie zachwyciło ją to, że prezentują się te sołectwa, które chcą. Każde z nich pokazuje swoje dobra naturalne, a także prezentuje to, co robi się tam na co dzień.

- Zaproszenie na jarmark zaprzyjaźnionych gmin, to dobry pomysł na integrację różnych regionów i kultur – wyznała Mirosława Kazana. – Ponadto nie do przecenienia jest to, że pomyślano o dzieciach, przygotowując dla nich mnóstwo zabaw i wiele różnorodnych konkursów. No i jest tu wyjątkowa atmosfera. Ta impreza to świetna promocja przodkowskiej gminy.

Swoje konkursowe stoiska przygotowało siedem sołectw. Wśród nich była pięcioosobowa drużyna z miejscowości Hopy, na czele z sołtysem Waldemarem Dampcem. Prezentowano wyroby z kamienia, kwiaty, owoce i różne napoje, na przykład maślankę czy koktajl truskawkowy.

Komisja konkursowa nagrodziła (otrzymali talony pieniężne) wszystkie sołeckie stoiska, a za najpiękniejsze uznano prezentację sołectwa Kłosowo. Dodatkowo nagrodzono stoisko Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Przodkowie.

- W tegorocznej edycji jarmarku, który odbywa się w ramach Dni Przodkowa, wyjątkowo cieszy mnie zaangażowanie sołectw, gdyż jest ich więcej niż poprzednio – stwierdził Andrzej Wyrzykowski, wójt gminy Przodkowo. – Chodzi o to, aby sołectwa pochwaliły się bogactwem swoich mieszkańców. Moim marzeniem jest, aby w przyszłym roku wystawiły swoje stoiska wszystkie nasze sołectwa.

Longina Templin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości