Solidarna Polska zamierza przekonać parlament do wypowiedzenia wojny pijanym kierowcom. Jeszcze w listopadzie w Sejmie złożony ma zostać projekt nowelizacji kodeksu karnego, który zakłada m.in. konfiskatę samochodu kierowcom, którzy wsiedli za kierownicę z co najmniej promilem alkoholu we krwi.
Nietrzeźwi kierujący to prawdziwa zmora polskich dróg i problem, z którym stróże prawa i wymiar sprawiedliwości nie są w stanie sobie poradzić od wielu lat. Tylko w ubiegłym roku spowodowali oni ponad 2700 wypadków, w których zginęło 300 osób, a blisko 4000 zostało rannych.
Sankcje w postaci utraty prawa jazdy nie robią tymczasem na nikim większego wrażenia, a osoby skazane prawomocnym wyrokiem sądu za tego typu przestępstwo często i tak wsiadają później do samochodu, także po alkoholu.
Z tego też względu Solidarna Polska zamierza przeforsować w Sejmie zmiany w przepisach, które w sposób znaczący zaostrzą konsekwencje, jakie dotkną osoby, które przyłapane zostaną na prowadzeniu pojazdu po "kilku głębszych".
W myśl proponowanych zmian, poza utratą prawa jazdy, kierowcy karani będą mogli być nawet konfiskatą samochodu i upublicznieniem ich wizerunku. Przepis ten miałby mieć zastosowanie w przypadku osób, u których stwierdzono powyżej promila alkoholu we krwi.
Jeśli zatrzymany nie będzie właścicielem pojazdu, który prowadził, sąd orzekać miałby w takich sytuacjach przepadek równowartości tego pojazdu.
W najbliższym czasie projekt SP przedstawiony ma zostać pozostałym klubom parlamentarnym, a jeszcze w listopadzie trafić do Sejmu.
To nie pierwsza próba wprowadzenia tego typu zaostrzeń w kodeksie karnym. Przed kilkoma laty pracowano już nad podobnym projektem ustawy, ale spotkało się to z ostrą krytyką i propozycję zmian uznano jako niezgodną z konstytucją. Negatywną opinię w tej sprawie wyraził także Rzecznik Praw Obywatelskich, zwracając uwagę na fakt, że samochód nie może być uznany za narzędzie przestępstwa.
Jak zakończy się podejście numer dwa? Czy policja rzeczywiście zyska nowy, skuteczny bat na nietrzeźwych kierujących?
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze