Noc świętojańska, zwana także kupalnocką, przypada z 23 na 24 czerwca. Jest to najkrótsza noc w roku - wigilia dnia św. Jana. Wierzono, że jest to noc niezwykła, że "na św. Jana słońce kłania się ziemi dwa razy" (dwukrotnie zachodzi).
Tego właśnie dnia miałam przyjemnoiść gościć w gmionie Somonino, a dokładniej w Sarnim Dworze. Prężnie działający w Somoninie, ośrodek kultury, zorgaznizował tamże obchody wigilii dnia świętego Jana. Konkursy i atrakcje, jakie tam zgotowano miejscowej społeczności były przednie. Sama brałam udział w jednym z konkursów i niestety nie wygrałam, ale także nie byłam ostatnia... Takie noce i takie atrakcje pozostają w pamięci na długo. Swoją obecnością rangę imprezy podnieśli nie tylko włodarze z gmin różnych (tajemnica być jakaś musi), ale także biznesmeni z panem Karolem Gruchałą (z przesympatyczną małżonką) na czele. Co tam pito i co jedzono niech pozostanie tajemnicą dla tych, których właśnie tam zabrakło. A było warto. Do tańca przygrywała, jak zawsze niezawodna, grupa Baston, a całość imprezy pańskim okiem doglądał Marian Kowalewski. Życzyłabym sobie, i nam wszystkim , aby takie imprezy, jak ta, w Sarnim Dworze odbywały się wszędzie. Niestety, nie każdy ma takie pomysły jak tam, i na przykład w Żukowie, a przecież każdy ma do mnie żal, że ja tam byłam, a on, czy ona, nie...
Kate Sz.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze