W miejscowości Uniradze w powiecie kartuskim działa fundacja Zdrowie na Końskim Grzbiecie, zajmująca się hipoterapią dla dzieci niepełnosprawnych. Jest to jeden z nielicznych ośrodków w regionie, gdzie można uczestniczyć w zajęciach bezpłatnie.
- Nie ma znaczenia skąd pochodzi dziecko, prowadzimy zajęcia ze wszystkimi którzy tego potrzebują i spełniają określone wymogi - powiedziała Marta Sznajder, hipoterapeutka z fundacji Zdrowie na Końskim Grzbiecie. - Pod naszą opieką znajdują się dzieci z powiatów kartuskiego i kościerskiego, jest również osoba mieszkająca w Gdańsku.
Aby dziecko mogło wziąć udział w zajęciach, rodzic jest zobowiązany do wypełnienia tzw. karty kwalifikacyjnej, która następnie musi być podpisana przez lekarza pierwszego kontaktu, neurologa i ortopedę.
- Można powiedzieć, że hipoterapia jest prowadzona "na receptę" - kontynuowała Marta Sznajder. - Najprawdopodobniej wzory kart kwalifikacyjnych będą dostępne na naszej stronie w połowie października tego roku.
W przypadku, kiedy z różnych przyczyn dziecko nie może brać udziału w klasycznej hipoterapii, wtedy jest organizowana tzw. terapia kontakt z koniem. Polega ona, m. in. na dotykaniu, głaskaniu czy karmieniu konia. Bardzo ważny podczas takiego spotkania jest emocjonalna więź pacjenta ze zwierzęciem.
- Takie suche gadanie nie oddaje istoty hipoterapii - stwierdziła Marta Sznajder. - Najlepiej by było samemu przyjechać i zobaczyć jak dzieci się otwierają podczas zajęć. Był przypadek dziewczynki, która nie chciała wykonywać jednego z ćwiczeń na sali gimnastycznej, a bez problemu zrobiła je siedząc na koniu. Rodzice są zachwyceni jakie postępy robią ich pociechy na zajęciach terapeutycznych.
Założycielki chcą złożyć wniosek o dofinansowanie do Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Na razie jednak fundacja Zdrowie na Końskim Grzbiecie na razie utrzymuje się z datków.
Bardzo fajnie, że jest możliwa hipoterapia i to za darmo. Szkoda tylko, że jest trochę tej biurokracji.