Reklama

NSA rozwiewa wątpliwość ws. sposobu obliczania opłat za śmieci

Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok sądu wojewódzkiego, który unieważnił tzw. uchwałę śmieciową gminy Kartuzy w zakresie sposobu naliczania opłat za śmieci. Żadnych działań nie będzie podejmować też prokuratura. Oznacza to, że gmina nie będzie musiała zwracać opłat uiszczonych przez mieszkańców na podstawie zaskarżonej uchwały.

O bezprawnych uchwałach podejmowanych przez Radę Miejską w Kartuzach pisaliśmy wielokrotnie. Nasze wątpliwości wzbudzały przede wszystkim deklaracje śmieciowe, w których zbierano szczegółowe informacje na temat obywateli, ale także regulamin utrzymania porządku i sposób obliczenia opłat.

Przypomnijmy, że wezwaliśmy kartuski samorząd do usunięcia w uchwałach naruszeń prawa, zgłoszonych przez naszych czytelników. Władze Kartuz żądały bowiem od mieszkańców wypełnienia deklaracji zawierającej cały szereg danych, które wcale nie były potrzebne do wyliczenia opłaty za śmieci. Chodziło w szczególności o tzw. wykaz osób stanowiących gospodarstwo domowe, w którym trzeba było podać imiona i nazwiska, datę urodzenia oraz stopień pokrewieństwa wszystkich mieszkających razem osób. Ponadto urząd żądał dostarczenia rachunków za wodę oraz aktualnej umowy o wywóz śmieci. Chciał znać także numery działek, numery ksiąg wieczystych i sądy w których są prowadzone, oraz formę władania nieruchomością. Osoba składająca deklarację musiała także podać bardzo szczegółowo swoje dane osobowe takie jak imiona rodziców, numery PESEL, NIP, REGON i numer telefonu. Urząd także nie informował, wbrew zasadom określonym w Ustawie o ochronie danych osobowych, o celu zbierania danych i możliwości ich poprawienia. Groził także odpowiedzialnością karną w przypadku podania nieprawidłowych danych.

Pomimo tego, że radni przyznawali, że głosowali nad uchwałami śmieciowymi bez ich wcześniejszego czytania, ówczesny przewodniczący Rady Miejskiej w Kartuzach Edmund Dunst odmówił dokonania w nich jakichkolwiek zmian.

W tym samym czasie Spółdzielnia Mieszkaniowa Kaszuby w Kartuzach również wzywała Radę Miejską w Kartuzach do usunięcia naruszeń prawa w uchwałach dotyczących deklaracji, regulaminu i obliczania stawek za śmieci. Redakcja portalu wspólnie ze spółdzielnią złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

WSA nie rozpatrzył jednak skargi ze względów formalnych. Spółdzielnia odwołała się do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który nakazał gdańskiemu sądowi rozpoznać skargę w zakresie sposobu naliczania opłat.

W międzyczasie Rada Miejska w Kartuzach usunęła wszystkie niezgodne z prawem zapisy z uchwał dotyczących deklaracji.

WSA wyrokiem z dnia 17 lutego 2015 r., stwierdzając istotne naruszenie prawa, unieważnił zapisy uchwały nr XXVII/397/2013 w części ustalającej wysokość stawki opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi oraz sposobu obliczenia miesięcznej opłaty.

Jak wskazał Sąd, możliwe są tylko dwa sposoby na ustalenie stawek opłaty. Pierwszy polega na tym, że ustala się stawkę od gospodarstwa domowego, niezależnie od tego ile liczy ono osób. Drugi polega na ustaleniu stawki np. za jedną osobę i ustalenie opłaty poprzez przemnożenie ilości osób poprzez stawkę. Uprawomocnienie tego wyroku mogłoby spowodować że gmina musiałaby zwrócić kilka milionów złotych niesłusznie pobranych opłat.

W związku z tym, że w sposób zakwestionowany przez WSA obliczały opłaty wszystkie gminy powiatu, redakcja złożyła wniosek do prokuratury, aby wezwała gminy do usunięcia naruszeń prawa.

Gmina Kartuzy odwołała się od wyroku WSA do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Ten na początku października uchylił zaskarżony wyrok w całości, rozwiewając tym samym wszelkie wątpliwości w zakresie interpretacji zapisów ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

Choć z zapisów ustawy nie wynika, że gminy mają pełną dowolność w wyborze metody sposobu obliczania opłat za śmieci, taka zdaniem sądu była jednak intencja ustawodawcy, o czym mówi uzasadnienie projektu ustawy i wypowiedzi posłów, między innymi ministra środowiska.

Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił bowiem, że w uzasadnieniu ustawy wyraźnie stwierdzono, że projekt "ma na celu wprowadzenia rozwiązań umożliwiających gminom racjonalną i elastyczną politykę w zakresie ustalania opłat za odbieranie odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości i gospodarowania tymi odpadami".

- Należy również zaznaczyć, że w odpowiedzi na interpelację poselską, Minister Środowiska zawarł pogląd, że: "gmina ma możliwość dużej elastyczności w uchwalaniu opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi, m.in. możliwe jest ustalenie przy metodzie opłaty zależnej od gospodarstwa domowego, że powyżej określonej liczny osób w gospodarstwie domowym opłata za gospodarowanie odpadami komunalnymi nie będzie rosnąć. Możliwe jest również stosowanie dopłat dla właścicieli nieruchomości, którzy spełniają ustalone przez radę kryteria, co również może mieć zastosowanie przy ochronie rodzin wielodzietnych" - uzasadniał NSA.

Wyrok jest prawomocny. Oznacza to, że gmina Kartuzy nie będzie zobowiązana do zwrotu opłat uiszczonych przez mieszkańców za okres obowiązywania zaskarżonej uchwały. Z kolei postępowanie prowadzone przez prokuraturę zostanie umorzone.

- W związku z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego prokuratura nie będzie podejmowała żadnych działań, gdyż z wyroku wynika, że działania gmin są prawidłowe, a wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego nie był słuszny - podkreśla prokurator Marta Redkiewicz.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości