3 grudnia w kartuskim Środowiskowym Domu Samopomocy odbyły się Mikołajki dla dzieci niewidomych i słabo widzących. Było to możliwe dzięki wsparciu ludzi dobrego serca i akcji „Partner”. W paczkach dzieci znalazły słodycze i kasetę z biblioteki mówionej.
Świętym Mikołajem był Karol Czerwionka z kl. III Liceum Ogólnokształcącego nr I w Kartuzach. Nad jego „charakteryzacją” i przy organizacji święta pomagali Sebastian Górski oraz Maciej Niewęgłowski.
„Gdyby nie ludzie dobrej woli, którzy nam pomagają, jak np. pan Roman Wenzel z Żukowa, nie udałoby się nam nic zrobić. Ten rok jest bardzo pechowy. Ja zamiast na wycieczce wylądowałam w szpitalu. Jestem po zabiegu z rozpoznaniem bardzo ciężkiej choroby. Pracuje tutaj, żeby zapomnieć o tym. To nie jest tak lekko jak wszyscy mówią. Człowiek niepełnosprawny ma ciężko. Słyszałam takie zdanie i bardzo mi się podobało: bogaty jest, który ma pieniądze, bardziej bogaty jest ten, który ma dom i pieniądze, a najbogatszy jest ten, który umie pomóc drugiemu. Ta praca i czas, który poświęcam tym ludziom stała się bogactwem, kiedy byłam chora i wszyscy o mnie pamiętali, odwiedzali mnie” – mówiła ze wzruszeniem pani Barbara Niewęgłowska, przewodnicząca kartuskiego Związku Ludzi Niewidomych i Słabo widzących.
Pani Basia jest osobą niewidomą i zadziwiające jest jak sobie potrafi świetnie radzić w pracy. Na Mikołajkach od razu wie, które dziecko rozmawia i je ucisza, wie, które najbardziej potrzebuje wsparcia i jakiej mu pomocy udzielić. Święty Mikołaj jest dla tych dzieci cudotwórcą, a zawartością paczki, którą otrzymały jeszcze długo się cieszyły. Tak niewiele trzeba, żeby innemu sprawić radość. Tego uczy nas, ludzi pełnosprawnych – pani Basia, która bogactwo widzi nie w portfelu, ale w sercach ludzi, którzy jej potrzebują.
Ewelina Karczewska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze