Reklama

Obelisk upamiętniający wizytę Karola Wojtyły na spływie kajakowym

01/01/2019 11:06

Jeden z 10 pamiątkowych obelisków - Szlak papieski Słupią

Papieski szlak kajakowy (124,7 km.)

Papieski szlak kajakowy rzeką Słupią jest upamiętnieniem pobytu abp. Karola Wojtyły na tych terenach. W roku 1964, przyszły papież Jan Paweł II wraz z grupą zaprzyjaźnionych kajakarzy odbył spływ. Wyprawa ta była kontynuacją zapoczątkowanych w 1958 roku pobytów wakacyjnych na tzw.: Ziemiach Odzyskanych. Młodzi inteligenci skupieni wokół arcybiskupa Wojtyły podczas wcześniejszych spływów zwiedzili tereny wokół Łyny, Kanału Elbląsko – Ostródzkiego, Obry, Piławy, Redy. Jak pisze Jerzy Dąbrowa – Januszewski, w książce Słupią – śladami Karola Wojtyły: ...dwunastoosobowa grupa kajakarzy z Krakowa, ze sprzętem jechała nad Jezioro Węgorzyno etapami, najpierw pociągiem z Krakowa do Gdyni, skąd tzw. koleją motorową późnym wieczorem dojechała do Bytowa. Następnie samochodami do Sulęczyna - nad jezioro. Był 20 lipca 1964 roku. Tego dnia wcześnie rano arcybiskup Karol Wojtyła podążał ku spływowiczom służbowym samochodem, z Gdańska przez Kartuzy, Sierakowice do Gowidlina. Tam, z kościelnego wzgórza, po modlitwie w kościółku, popatrzył na jezioro i drogą na zachodnim brzegu pojechał w kierunku Sulęczyna – na spotkanie z kajakarzami.

Spływ Słupią jest niesamowitym przeżyciem, gdyż malownicza rzeka, co chwilę zaskakuje swoimi tajemnicami: bystrzami, kanałami, wartkim nurtem, ciekawym, urozmaiconym, miejscami kamienistym dnem. Coraz rzadziej można na niej spotkać urocze zwaliska drzew, będące kryjówką dla wielu zwierząt rzecznych, gdyż sukcesywnie szlak jest oczyszczany, aby kajakarze mogli swobodnie płynąć. Liczne przewodniki, opisujące rzekę już od lat 50 XX – tego wieku podają, że na przebycie szlaku potrzeba około siedmiu dni. Ze względu na wiele miejsc do biwakowania, ułatwienia w koniecznych transportach kajaków drogą lądową, warto pozostać na szlaku nieco dłużej i podziwiać bogactwo północno – środkowopolskiej przyrody.

Na trasie spływu można oglądać wysokie brzegi porośnięte w większości sosnami, jak również starymi okazami dębów i buków. W okolicach Gołębiej Góry można podziwiać 30 metrowe, 180 – letnie sosny, rosnące na skarpie. Ponadto wiele gatunków rzadko spotykanych roślin ma tutaj swoje kryjówki (m.in. konwalia majowa, marzanka wodna, bażyna czarna, daglezja). Niespotykane zwierzęta również zamieszkują te tereny, a wśród nich orzeł bielik! (okolice Soszycy) oraz ryby: pstrągi potokowe, strzeble, kozy, lipienie, klenie, jelce. Inną ciekawostką na szlaku są zabytkowe budynki elektrowni wodnych m.in. elektrowni wodnej Struga w gminie Kołczygłowy, w której po dziś dzień działają założone w 1896 roku turbiny i ponad stuletnie żarówki węglowe! Samorządowcy z części województwa pomorskiego postanowili uczcić fakt pobytu arcybiskupa Wojtyły na naszych terenach. 3 kwietnia 2006 roku odbyło się spotkanie u ówczesnego starosty bytowskiego, Michała Świątka – Brzezińskiego, które zainaugurowało budowę kajakowego papieskiego szlaku rzeką Słupią. Uczestnicy podpisali porozumienie w sprawie ustawienia pamiątkowych obelisków w gminach, przez które wiedzie szlak. Od 2006 do polowy 2007 roku poszczególne gminy realizowały warunki porozumienia i w prawdopodobnych miejscach postoju krakowskich kajakarzy, ustawiały kamienie. I tak na trasie spływu, stanęło 10 pamiątkowych obelisków:

Gmina Sierakowice – przystań Gowidlino
Gmina Sulęczyno – przystań Sulęczyno
Gmina Parchowo – przystań Parchowo
Gmina Parchowo – przystań Soszyca
Gmina Bytów i Gmina Czarna Dąbrówka – przystań Gołębia Góra
Gmina Kołczygłowy – przystań Gałąźnia Mała
Gmina Dębnica Kaszubska – przystań Leśny Dwór
Gmina Kobylnica – przystań Lubuń
Gmina Wiejska Słupsk – przystań Krępa Słupska
Gmina Miejska Słupsk – przystań Słupsk

Słupia – ślad w życiu Karola Wojtyły
Autor: Zbigniew Talewski - Borowy Młyn
źródło: www.najigoche.kaszuby.pl

Malowniczy ale trudny szlak Słupi rozpoczyna się na Jeziorze Gowidlińskim, a kończy w Słupsku. Rodzinka postanowiła jednak rozpocząć spływ od jeziora Węgorzyno w Sulęczynie. Stało się tak być może ze względu na przeszkody, jakie czekały na „kajakowiczów” na rzece, w jej biegu między jeziorami Gowidlińskim i Węgorzyno.

Abp Karol Wojtyła przyjechał do Sulęczyna, jak ustalił brat Z. Joskowski, samochodem.
Spływ trwał do 31 lipca, gdy jego uczestnicy dotarli do Słupska.

Na szlak Słupi wyruszyło czternaście osób, płynących w siedmiu dwuosobowych kajakach: arcybiskup Wojtyła, Jerzy Ciesielski, Danuta Ciesielska, Celestyn (Leś) Brożek, Mieczysław Wisłocki, Ewa Wisłocka, Marian Wójtowicz, Maria Oświęcimska, Andrzej Zieliński, Zofia Bucholc, Władysława Bąk, Elżbieta Ostrowska, Zofia Rosińska, Jan Yetulani. Na jednym z biwaków „spływowiczów" odwiedzili Zdzisław Heydel, Wojciech Heydel i Grzegorz Lipczyński. Dowodził Jerzy Ciesielski, noszący tradycyjny tytuł admirała. W charakterze członka załogi płynęła z nim żona Danuta.

Jerzy Ciesielski odgrywał od 1953 roku główną rolę w organizowaniu duszpasterstwa turystycznego wokół ks. Wojtyły. Jego szczególną zasługą było zainteresowanie członków Rodzinki turystyką kajakową. Tu był pierwszym admirałem i do końca życia pozostał najwyższym autorytetem. Jego żoną była Danuta, ich dom był zawsze otwarty dla osób ze Środowiska. W imprezach odbywających się w nim uczestniczył często aktywnie ksiądz Wojtyła. A potem, kiedy już Wielki Wujek został papieżem i odbywał peregrynacje do Polski, Danuta Ciesielska zwoływała przyjaciół rozproszonych poza Krakowem na spotkanie z Ojcem Świętym. Odznaczająca się dobrocią i cierpliwością Danuta była i pozostaje ważnym ogniwem Rodzinki, a później Środowiska.

(...)

Karol Wojtyła rozpoczynał szlak Słupi w jednym kajaku z Celestynem (Lesiem) Brożkiem, dla którego ta trasa była jedyną wyprawą kajakową (w odróżnieniu od jego siostry Marii, później Tarnowskiej, wielokrotnie uczestniczącej w spływach).


Po wyborze kardynała Karola Wojtyły na papieża doktor Wisłocki był zapraszany do Watykanu jako osobisty lekarz Ojca Świętego i towarzyszył mu w pielgrzymkach do wielu krajów.

(...)

Patrząc na rzekę płynącą przez Sulęczyno wyobrażamy sobie, jak abp Wojtyła z Rodzinką zaczynał spływ. Pod mostem nieopodal szkoły, trzeba było brodząc w wodzie „przeciągnąć’ kajaki. W tym miejscu wartki nurt jest spieniony. Woda rozbija się o potężne głazy. Nie da się tam przepłynąć. Kolejna przeszkoda znajdowała się koło budynku urzędu gminy. Znowu most i trzeba było wówczas, przenieść kajaki. Za urzędem, Słupia przypomina górski potok, najeżony kamieniami. Niezwykle to niebezpieczny odcinek. Zapewne natrudzili się kajakowicze z Rodzinki. Kilkaset metrów prawdopodobnie dźwigali kajaki i sprzęt. Potem kolejna przeszkoda – kaskada, pozostałość po dawnej elektrowni wodnej i zaraz następna ...Po jej pokonaniu opuścili już Sulęczyno...

Henryk Walczewski: Wśród wartości, jakie przekazał nam Ojciec Święty, trzeba mówić także o radości chrześcijańskiej. Chcemy żyć radośnie, chcemy cieszyć się życiem. Dlatego tak, jak kiedyś z Nim, pływamy kajakami, chodzimy po górach, jeździmy na nartach. Z drugiej jednak strony chcemy dobrze żyć, uczciwie pracować i porządnie wychowywać nasze dzieci.

Karol Życzkowski: Mieliśmy wyjątkowe szczęście. Jako małe dzieci poznaliśmy osobiście Ojca Świętego. Pływaliśmy razem na kajakach. Przez to miał wielki wpływ na nasze życie. Każdy z nas mógł czerpać z Jego nauki, kroczyć za Jego przykładem.

Pamięć o duszpasterstwie turystycznym Karola Wojtyły przechowywana była zrazu w kręgu Rodzinki i Środowiska. Także Ojciec Święty przywiązywał do niej wagę, o czym wspominała Maria Ciesielska-Pikul: Podczas moich kilkakrotnych wizyt u Ojca Świętego miałam możliwość przekonać się, jak bliskie Jego sercu jest Środowisko i sprawy osób je tworzących. Zawsze zadawał mi pytania dotyczące swoich przyjaciół i ich dzieci, zaskakując swoją doskonałą orientacją i pamięcią o tym, czego dowiedział się od innych gości lub z listów. W rok po wyborze i w rok po ostatniej wyprawie kajakowej tak wspominał: „Dobrze by było, żeby Boniecki umieścił w biografii, którą pisze, trasy, wszystkie trasy, na których byłem [...] żebym tak był wrośnięty w polską ziemię ". Z czasem pamięć zaczęła zataczać coraz szersze kręgi. Spontanicznie, z inicjatywy lokalnych społeczności zaczęły powstawać na szlakach rzek miejsca upamiętniające duszpasterstwo wędrowne księdza Wojtyły.

(...)

"Karol Wojtyła - Papież Jan Paweł II był i pozostanie dla turystów wzorem do naśladowania. Zarówno osobisty przykład, jak i nauczanie Ojca Świętego dostarczają bezcennych drogowskazów na uporządkowanie swego życia, na sensowną jego organizację, w której bardzo ważne jest również miejsce na sensowny wypoczynek, turystykę, kontakt z przyrodą, na głębszą kontemplację... ".

Zobacz także:

    

Reklama

Zobacz także:

    

Zobacz także:

    

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości