Gmina Somonino bije kolejne rekordy. Tym razem zaprezentowany został największy burczybas na świecie. Każdy mógł się przyłączyć do wspólnego muzykowania, a dobrej zabawy nie był w stanie popsuć nawet deszcz.
Ostrzyckie Lato ma już ponad trzydziestoletnią tradycję. Przez wiele lat znana impreza pod nazwą "Wyzwoliny Kosiarza" była prezentacją kaszubskiego obrzędu w formie przedstawienia, który pokazywał nieistniejący już zespół Hopowianie.
- Oczywiście w formie takiej dwugodzinnej pigułki nadal pokazujemy naszą muzykę i naszą tradycję. Prezentujemy nasze instrumenty czy tabakierę, czyli elementy, które świadczą o naszej tożsamości. Ale Ostrzyckie Lato to już od kilkunastu lat przede wszystkim dobra zabawa. Nie chcemy robić tutaj kolejnego festiwalu folkloru - mówił Marian Kowalewski, dyrektor GOK Somonino.
I jak widać formuła imprezy sprawdza się idealnie, co pokazuje liczna każdego roku publiczność.
Podczas drugiego dnia imprezy zaprezentowany został największy burczybas na świecie. Mierzący metr i 28 centymetrów długości oraz 83 centymetry średnicy instrument wykonał Jerzy Jankowski, bednarz z Kołczygłów oraz Jerzy Walkusz, twórca ludowy z Hopowa, którego zasługą są również największe diabelskie skrzypce wysokie na cztery metry i 20 centymetrów.
Zdobienia na diabelskim burczybasie i pięknej, dwumetrowej tabakierze wykonała Sylwia i Czesław Bir.
W niedzielę oba instrumenty oraz tabakiera zostały wpisane przez Towarzystwo Kontroli Rekordów Niecodziennych z siedzibą w Rabce-Zdroju do księgi rekordów.
Przypomnijmy, że gmina Somonino ma już na swoim koncie najdłuższą, bo mierzącą dziesięć metrów i 30 centymetrów fajkę, czyli Kaszëbskô Pipa.
- To taka forma zabawy, ale również promocji gminy i naszych twórców ludowych. Większy instrument jest po prostu lepiej widoczny - śmieje się Marian Kowalewski.
FP
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze