W Ostrzycach dobiegło końca "Ostrzyckie Lato". Po pierwszym bardzo udanym dniu, drugi przyniósł nie mniej atrakcji. Publiczność bawiła się przede wszystkim przy lokalnych kapelach kaszubskich, zaś wieczorem usłyszeć można było przeboje country w wykonaniu grupy "Zayazd".
Niedzielne świętowanie rozpoczęło się, podobnie jak w sobotę, od bloku dla dzieci. Przez około godzinę najmłodsza część publiczności zabawiana była przez wesołych clownów.
Następnie nastąpiła oficjalna prezentacja największych na świecie diabelskich skrzypiec, które zainicjowało "diabelskie granie". Na scenie pojawiły się kolejno takie kapele jak: "Plesta", "Kapela Kazimierza", "Alt Bas" czy "Kurde Mol". Komu mało było ludowych nut, z pewnością nie zawiódł się i chwilę później, gdy z biesiadą śląską wystąpił Mirek Jędrowski z zespołem.
Licznie zgromadzona publiczność świetnie się bawiła i tańczyła, chętnie biorąc udział w prowadzonych przez zespół i pełnych humoru konkursach. W jednym z nich główną nagrodą była na przykład wycieczka na Sri Lankę, tyle że... na koszt własny.
Ostatnią formacją, która zaprezentowała się na tegorocznym "Ostrzyckim Lecie" była gdyńska formacja "Zayazd", specjalizująca się w muzyce country.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze