Mszą świętą i dożynkowym korowodem zainaugurowano parafialno-sołeckie święto plonów w Mściszewicach. Nie zabrakło także dzielenia się chlebem. Wspólnemu świętowaniu, w którym uczestniczyły tłumy, towarzyszył też pokaz starych maszyn.
Mszą święta w miejscowym kościele rozpoczęły się parafialno-sołeckie dożynki w Mściszewicach.
- Przychodzicie z tym, co sami wyprodukowaliście, wasze dłonie. Dlatego nie wstydźcie się pomarszczonego czoła, nie myślcie źle o tym, że macie popękane ręce. Nie chowajcie ich pod stołem, pokażcie je społeczności, bo to dla nich z waszej miłości do nas. Wasze powołanie rolnicze jest szczególne. Ziemia woła o świętych rolników. Uczyńcie waszą ziemię świętą. Pamiętajcie, że my mieszczuchy korzystamy z waszej pracy - podkreślano w homilii.
Po nabożeństwie uroczystym korowodem uczestnicy święta przemaszerowali na plac ks. A. Peplińskiego, gdzie odbyły się dalsze uroczystości.
- Drodzy rolnicy. Dożynki to jeden z najpiękniejszych dni w roku każdego rolnika, to czas dziękczynienia za otrzymane plony. To czas szczególny, który po wysiłku i kłopotach dnia codziennego, mijają wszystkie smutki, a strudzone ręce niosą plon - owoc pracy, dający nadzieję na lepsze jutro. Tak dawniej, jak i dziś dożynki są ważne dla wszystkich, bo przypominają, że to właśnie ciężkiej pracy rolnika codziennie w naszych domach na stoły trafia chleb. Ten, piękny staropolski obyczaj, będący częścią naszej kultury i tożsamości narodowej, jest okazją do wyrażenia wdzięczności i podziękowania rolnikom. Praca rolnika wciąż jest podstawą ludzkiej egzystencji. Nikt i nic tego nie przekreśli - akcentowała Maria Stencel, sołtys Mściszewic.
Dożynkom towarzyszył też pokaz starych maszyn. Wspólne świętowanie przyciągnęło tłumy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze