Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gdy nie ma RobinHut-a, to mam wrażenie, że ja staję się hejterem. Chyba że jednak nie piszę złośliwie, a mam rację. I tak: 1. Czemu wiąże się posiadanie dzieci z byciem katolikiem? Napisano, że w Sianowie mieliby wręczać wyróżnienie. Moim zdaniem jest to niezgodne z tym, że udajemy, że jest rozdział kościoła od państwa. 2. Zamiast dawać podręczniki, wprowadźcie w końcu uchwały na poziomie gmin i powiatów nakazujące nauczycielom stosowanie niedrogich podręczników (możliwie bez jednorazowych książeczek) oraz niezmienianie takich podręczników każdego roku. W ten sposób te same podręczniki będą używane przez wiele lat, co w znacznym stopniu zmniejszy koszty wysyłania dzieci do szkół - z uwagi na to, że będzie można kupić używane podręczniki za pół ceny. Dawno temu powinna ta sprawa zostać załatwiona na poziomie państwa, ale debile nami rządzą z Warszawy. 3. Ile chcecie dać nagrody, że mówicie o wsparciu rodzin? Przy dużej rodzinie kilka stówek wystarczy jedynie na waciki. Oczywiście lepiej to mieć, niż nie mieć, ale pewne kwoty są tylko symbolem. Gdybym był z rodziny wielodzietnej, to nie chciałbym, aby za ten "symbol" ktoś sobie robił reklamę na moich plecach. Pozdrawiam Japco
Gdy nie ma RobinHut-a, to mam wrażenie, że ja staję się hejterem. Chyba że jednak nie piszę złośliwie, a mam rację. I tak: 1. Czemu wiąże się posiadanie dzieci z byciem katolikiem? Napisano, że w Sianowie mieliby wręczać wyróżnienie. Moim zdaniem jest to niezgodne z tym, że udajemy, że jest rozdział kościoła od państwa. 2. Zamiast dawać podręczniki, wprowadźcie w końcu uchwały na poziomie gmin i powiatów nakazujące nauczycielom stosowanie niedrogich podręczników (możliwie bez jednorazowych książeczek) oraz niezmienianie takich podręczników każdego roku. W ten sposób te same podręczniki będą używane przez wiele lat, co w znacznym stopniu zmniejszy koszty wysyłania dzieci do szkół - z uwagi na to, że będzie można kupić używane podręczniki za pół ceny. Dawno temu powinna ta sprawa zostać załatwiona na poziomie państwa, ale debile nami rządzą z Warszawy. 3. Ile chcecie dać nagrody, że mówicie o wsparciu rodzin? Przy dużej rodzinie kilka stówek wystarczy jedynie na waciki. Oczywiście lepiej to mieć, niż nie mieć, ale pewne kwoty są tylko symbolem. Gdybym był z rodziny wielodzietnej, to nie chciałbym, aby za ten "symbol" ktoś sobie robił reklamę na moich plecach. Pozdrawiam Japco