Uczestnicy Żukowskiej Ligi Futsalu jako pierwsi spośród wszystkich lokalnych rozgrywek halowych wznowili rywalizację w Nowym Roku. W niedzielę na parkiet wybiegli zawodnicy wszystkich trzech lig.
W niedzielny poranek pierwszej niedzieli nowego roku w szranki stanęły ekipy Superligi. Rozpoczęło się pojedynkiem pomiędzy Boterm Dżamba Żukowo a ZBZ Formela Żukowo. Zwyciężyli ci drudzy 7:3. Kolejnym spotkaniem był pojedynek Meritum Bedeker Gdańsk - Champion Kokoszki, gdzie faworyzowana drużyna z Gdańska nie zawiodła i rozgromiła rywali 13:1.
Następne spotkanie to potyczka Amigo Przyjaźń - KS Papirus Banino i tu także zwycięstwo odniósł faworyt, czyli Banino w stosunku 4:3, choć po bardzo ciężkiej przeprawie jaką stworzyli im przeciwnicy. Trzecią kolejkę zakończył mecz pomiędzy liderem Leo Lniska, a bardzo silnym KS Sulmin. Zacięty bój rozstrzygnęli na swoją korzyść ci pierwsi 4:2.
Następnie do rywalizacji przystąpiły ekipy I Ligi. Zaczęło się od zwycięstwa 4:2, jakie połączone zespoły GKS Żukowo/KS Banino odniósł nad zespołem Rych Drob Glincz. Kolejne spotkanie to pojedynek pomiędzy Power Czaple a Dream Team Tuchom. Tutaj zdecydowane zwycięstwo 3:0 odniosła drużyna z Czapli. W trzecim spotkaniu kolejki osłabiony Ambut Żukowo uległ w stosunku 3:5 drużynie Rookies Chwaszczyno, zaś w czwartym ZBZ II Formela Żukowo sensacyjnie ograł 5:1 dotychczasowego wicelidera, Optimę Żukowo. Ostatnie dwa mecz stanowiły natomiast prawdziwą ozdobę tej serii spotkań I ligi. Najpierw Nie Ma Mocni Niestępowo zwyciężyli minimalnie 1:0 Amigo III Przyjaźń, zaś na sam finał został pojedynek lidera - Borkowo 1912 z Belfastem Żukowo. Po pierwszej połowie lider przegrywał sensacyjnie 1:4, ale pościg po przerwie okazał się sukcesem i ostatecznie potyczka ta zakończyła się remisem 6:6.
Na zakończenie dnia drugą kolejkę spotkań rozegrała II liga, gdzie w najciekawszym spotkaniu MBB I Żukowo zwyciężyło po bardzo zaciętym i emocjonującym meczu Borkowo 5:3
Przepraszam bardzo, ale w Chmielnie też grała liga w niedziele. Jakoś o tej lidze nikt nigdzie nie pisze...