Reklama

Piknik na wesoło

11/06/2007 18:24
IV Piknik Integracyjny w Mirachowie w tym roku przebiegał pod hasłem: „Trzeźwo, na wesoło i po kaszubsku”. Ci, którzy przybyli na imprezę do Domku Myśliwskiego, nie nudzili się ani przez moment. Kilkanaście konkursów z nagrodami, słone i słodkie przysmaki, a do tego dużo, głównie kaszubskiej, muzyki i rewelacyjny Edmund Lewańczyk, który jak zwykle ze swadą i poczuciem humoru rozbawiał publiczność. W czasie trwającego już pikniku przybyła Mirosława Lehman, burmistrz gminy Kartuzy, której odśpiewano gromkie „sto lat”.

„Festiwal” konkursów rozpoczęły panie, które obierając ziemniaki, miały wykroić najdłuższą skórkę. Najlepszą w tej rywalizacji okazała się Ewa Sikora z Mirachowa. Tuż za nią uplasowała się Ewa Ciołek z Gdyni, a na III miejscu znalazła się Anna Litwin z Mirachowa.

Do kolejnej rywalizacji stanęli panowie. Mieli oni okazję udowodnić, który z nich najszybciej opróżni butelkę z oranżadą. W iście olimpijskiej formie – jak to określił prowadzący – był Tadeusz Komkowski i to jemu przypadł w udziale tytuł zwycięzcy. II miejsce zajął Tadeusz Gronda, a III – Grzegorz Czaja. Wszyscy panowie reprezentowali Mirachowo.

Trochę ociągały się z wejściem na scenę dziewczęta, którym zaproponowano zabawę w hula-hoop. Kiedy zebrano komplet zawodniczek i krążki poszły w ruch, nie do zatrzymania była Kinga Walkusz. Pokonała w tej rywalizacji Łucję Huczyk i Monikę Kaizer ze Staniszewa.

Chłopcy, czyli lorbasë chwalili się umiejętnością wykonywania pompek. Najdłużej „pompował’ Mieczysław Grajkowski z Mirachowa. Drugi był Krystian Kulikowski z Nowej Huty, a III – Patryk Jóskowski z Mirachowa.

Dziewczęta wykonywały skoki obunóż przez skakankę. W tej konkurencji swoje rywalki pokonała Ewelina Szutenberg z Mirachowa. „Srebro” zdobyła Mariola Kotłowska z Ameryki (tej mirachowskiej oczywiście), a III miejsce zajęła Karolina Kunikowska z Nowej Huty.
Chłopcy natomiast walczyli o miano najlepszego rzucającego kółko na słupek. Wygrał Mateusz Damps z Nowej Huty. Nieco mniej punktów zdobyli – Rafał Bobkowski z Bącza i Adrian Warczak z Mirachowa.

Bieg z piłeczką pingpongową na łyżce przyniósł zwycięstwo Marii Szwedzie z Cieszonka. Urszula Pawłowska z Somonina wywalczyła II miejsce, a Bożena Kotłowska z Mirachowa uplasowała się na miejscu trzecim.

Kolejną kobiecą konkurencją był rzut beretem. Wszystkie panie starały się rzucić jak najdalej, ale bezkonkurencyjna okazała się Maryla Damps, która pokonała Lilianę Maliszewską i Grażynę Okrój.

Na kaszubskim pikniku nie mogło oczywiście zabraknąć zawodów w zażywaniu tabaki. Edmund Lewańczyk ostrzegał startujących panów, że inaczej tabaczy się latem, a inaczej w zimie. I nie była to tzw. podpucha. Ci, którzy o tym wiedzieli, znaleźli się w trójce najlepszych, a byli to mieszkańcy Mirachowa - Henryk Elwart, Jan Naczk i Grzegorz Czaja.

Najwięcej emocji i wesołości wywołały konkurencje rodzinne. Jedną z nich były „przebieranki” – kto ubierze więcej rzeczy? Tutaj zwycięstwo zależało od dobrego startu, czyli ilości zdobytych szmatek. Najbardziej zaradnym okazał się Tadeusz Komkowski, któremu dzielnie sekundowała żona Agnieszka. Na II pozycji uplasowali się Iwona i Karol Kańscy z Kartuz, a o jeden „ciuch” gorsi byli Joanna i Mirosław Dampsowie z Nowej Huty.

W rodzinnym konkursie kaszubskim zwyciężyli państwo Bulczakowie z Bąckiej Huty, którzy pokonali małżeństwo Syldatków i Okrojów.

Konkursy przeplatane były występami uczniów ze Szkoły Podstawowej w Mirachowie. Szkolni aktorzy zaprezentowali pastisz baśni o Kopciuszku pt. „Kopciuch” oraz minispektakl „Baśń o prawach dziecka”.

- Naszym zadaniem jest zabezpieczenie imprezy pod względem przeciwpożarowym i organizacyjnym - powiedział Mariusz Skierka, prezes OSP w Mirachowie. - Dbamy także o porządek nie tylko podczas trwania pikniku, ale również po jego zakończeniu. Ponadto trochę jesteśmy kucharzami, bo pilnujemy, aby kiełbaski były dobrze upieczone i odpowiednio podane.

- Czwarta już edycja naszego pikniku pokazała, że ludzie potrafią wyjątkowo zmobilizować się do działania – stwierdziła Maria Okrój, sekretarz Stowarzyszenia Rozwoju Ziemi Mirachowskiej. - Takie przedsięwzięcia łączą ludzi różnych środowisk i zawodów, nie liczy się też wiek i płeć. Mieszkańcy z własnej nieprzymuszonej woli chcą coś dobrego zrobić dla siebie i swojego otoczenia i to jest najcenniejsze. Również sponsorzy potrafią zaskoczyć swoja hojnością, a warto wiedzieć, że z ponad 20 darczyńców nie wszyscy są z naszej miejscowości.

- Takimi imprezami chcemy promować inny styl życia – dodała Małgorzata Olszewska, prezes stowarzyszenia. – Można – jak widać – świetnie bawić się na trzeźwo. Poza tym chodzi o integrację środowiska. W organizacji pomagali nasi strażacy, nauczyciele i uczniowie. Zaangażowanych było ponad 60 osób. To cieszy. Ważne jest również to, że na naszą imprezę przychodzą ludzie nie tylko z trzech najbliższych sołectw, ale i z dalszych okolic.

Podczas pikniku rozstrzygnięto konkurs plastyczny pod nazwą „Alkohol szkodzi zdrowiu”. Autorami prac byli uczniowie miejscowej szkoły. W kategorii klas 4 – 6 I miejsce przyznano Weronice Formeli. II miejsce otrzymała Sylwia Stromska, a III – Paweł Czaja. W kategorii klas 1 – 3 zwyciężyła Monika Grajkowska. Agata Szutenberg zdobyła II miejsce, a na III miejscu uplasowała się Ewelina Konkol.

Organizatorami pikniku byli – Stowarzyszenie Rozwoju Ziemi Mirachowskiej, OSP w Mirachowie, Szkoła Podstawowa w Mirachowie oraz Urząd Gminy w Kartuzach.

Longina Templin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości