Od zwycięstwa rozpoczęli rundę rewanżową III ligi szczypiorniści Cartusi Kartuzy. Podopieczni Jarosława Frankowskiego wykorzystali atut własnej hali i pokonali zamykającą stawkę drużynę Damy Radę Inowrocław 27:25 (14:11).
Wydawać się mogło, że niedzielne starcie wicelidera tabeli z drużyną, która jak dotąd nie zdobyła w lidze nawet punktu będzie raczej jednostronnym widowiskiem. Tym bardziej, że pierwszy mecz tych ekip zakończył się zdecydowaną wygraną kartuzian, którzy wygrali na wyjeździe różnicą aż ośmiu trafień. Tym razem tak gładko już nie poszło.
Goście co prawda przez cały niemal mecz przegrywali, ale nie pozwalali, by przewaga miejscowych wzrosła do więcej niż kilku trafień. Dwukrotnie sięgała ona pięciu bramek, ale momentalnie rywalom udało się ją niwelować. Przez większą część czasu Cartusia miała w zapasie dwa - trzy punkty przewagi i takiego zapasu pilnowała.
Przez pierwszy kwadrans gra była najbardziej wyrównana. Ostatni remis odnotowano w 13 minucie, gdy było 7:7. Od trafienia Pawła Szlasa na 8:7 prowadzenia nie oddaliśmy już do samego końca.
W pierwszej odsłonie to właśnie wspomniany Szlas, a także Konkel i Załuski wzięli ciężar gry na swoje barki. Ich łupem padło aż 10 z 14 zdobytych przez Cartusią w tej części meczu bramek. Trójka ta należała zresztą do najskuteczniejszych naszych zawodników także w przekroju całego spotkania. Załuski zakończył go z dorobkiem 8 trafień, Konkel - 6, a Szlas - 5.
Druga odsłona, podobnie jak pierwsza, była początkowo niezwykle wyrównana, a zespoły punktowały na zmianę praktycznie aż do 47 minuty i stanu 21:19. Wówczas to na cztery nasza punktowe akcje, rywale odpowiedzieli zaledwie jedną i stało się jasne, że Cartusi ciężko już będzie tego nie wygrać. 25:20 na pięć minut przed końcem aż za bardzo chyba jednak rozluźniło naszych szczypiornistów, bo goście walczyli ambitnie do samego końca i gdyby tylko spotkanie trwało dwie minuty dużej, kto wie czy ich pościg nie zakończyłby się powodzeniem.
Po 60 minutach było jednak 27:25, a to oznaczało, że Cartusia wygrała po raz piąty w sezonie i z 10 punktami na koncie w dalszym ciągu zajmuje II miejsce w tabeli III ligi. Lepszym bilansem bramkowym wyprzedza nas jedynie Bellator Ryjewo.
Kolejny mecz już za tydzień, także w Kartuzach. Rywalem Cartusii będzie tym razem UKS Jedynka Morąg.
Komentarze