Reklama

Po raz kolejny w Noc Świętojańską ścięli kani łeb

Dawniej kaszubska sobótka to nie było tylko ognisko i rzucanie wianków, ale również ścinanie kani. Te pradawne zwyczaje postanowiło odnowić Muzeum Kaszubskie, w którym po raz drugi zebrał się sąd i za wszystkie nieszczęścia, skazano kanię na śmierć. Poza inscenizacją przygotowaną przez uczniów z Kiełpina, o kani opowiedziała też rzeźbiarka Irena Brzeska, prezentując spektakl "Drewniany Ptak".

Kania to ptak, który kojarzył się Kaszubom z szeroko pojętym złem. Jak wyjaśniła dyrektor Muzeum Kaszubskiego w Kartuzach, zwyczaj ścinania kani był kultywowany jeszcze w XIX i na początku XX wieku. Prawdopodobnie jeszcze przed wojną ostatnie ścinanie odbyło się w Strzelnie. Z czasem ptaka, zastąpiła kukła. Do kartuskich sobótkowych zwyczajów rytuał ten dołączył w ubiegłym roku.

Tym razem, mimo niepogody, kani w ostatniej drodze, która wyruszyła z Rynku w kierunku Muzeum, towarzyszył barwny korowód, na czele z Kapelą Zdzicha. Tam obrzęd ścinania kani w języku kaszubskim zaprezentowali uczniowie z Zespołu Szkół w Kiełpinie, których przygotowała Jolanta Czerwińska. Podczas widowiska nie ucierpiało żadne zwierzę - głowę odcięto symbolicznej kukle.

- Dlaczego akurat kania? Kojarzyła się z jastrzębiem, była drapieżna i podkradała drób. Według Kaszubów była odpowiedzialna za wszelkie nieszczęścia - złą pogodę czy suszę. Kania wołała: "pic, pic, pic", więc zdaniem Kaszubów była winna temu, że nie było opadów deszczu, który był tak ważny i potrzebny rolnikom. Z czasem kania winna była też wszelkim ludzkim problemom - opowiadała Barbara Kąkol, dyrektor Muzeum Kaszubskiego.

O swojej wizji współczesnej "kani" opowiedziała też rzeźbiarka Irena Brzeska, która otworzyła wystawę swoim autorskim spektaklem"Drewniany Ptak". Zachwycający i jedyny w swoim rodzaju spektakl rzeźby, to interpretacja artystki, w którym kania to nie tylko ptak.

- Interesuję się bardzo zwyczajem ścinania kani. Jak tylko znajdę jakąś publikację, czytam. Ptaka obwinia się o wszystkie nieszczęścia, co wydaje mi się bardzo współczesnym myśleniem. Zawsze wydaje nam się, że wina nie leży po naszej stronie. Przedstawienie jest moją prywatną interpretacją obrzędu, na pewno nie jest to grzeczna wersja ścinania kani. Żeby zrozumieć moje założenie, trzeba to po prostu zobaczyć - tłumaczy Irena Brzeska.

Będzie ku temu jeszcze okazja, gdyż otwarta dzisiaj wystawa prac artystki pn. Świat Prywatny, to początek cyklu spotkań, podczas których Irena Brzeska będzie prezentować swoje spektakle.

- W wakacje w Muzeum Kaszubskim będą się odbywały spektakle rzeźby, m.in. "Świat bajek i legend kaszubskich", "Damroka" i "Drewniany Ptak". Pierwsze odbędą się 10 lipca, podczas półkolonii dla dzieci, a kolejne w Dniu Nalewki Kaszubskiej, 14 lipca. Zapraszamy serdecznie - dodaje Barbara Kąkol.

DS
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości