Dobre serce, łatwowierność i naiwność starszych ludzi coraz częściej wykorzystują pozbawieni skrupułów oszuści. Mechanizm okradania metodą "na wnuczka" jest w większości przypadków taki sam. Zazwyczaj jest to wykonanie połączenia telefonicznego do wybranej "ofiary".
Oszuści często korzystają z książki telefonicznej, wybierając typowe dla starszego pokolenia imiona i przedstawiają się jako dawno niewidziany wnuczek, wnuczka, siostrzenica czy daleki kuzyn. Jednocześnie tak kierują rozmową, że ofiara sama podaje imię owego wnuczka oraz bezwiednie przekazuje różne drobne informacje związane z rodziną.
Także zmieniony głos krewnego nie wzbudza podejrzeń, gdyż ten najczęściej właśnie przechodzi chorobę gardła lub ma kłopoty z jakością aparatu telefonicznego z którego dzwoni. Pieniądze mają przesłać na wskazane konto lub zgłasza się po nie znajomy fikcyjnego wnuczka. W ten sposób jeden z oszustów usiłował w ostatnim czasie wyłudzić pieniądze od starszej osoby w powiecie kartuskim.
Policja apeluje o zachowanie ostrożności w kontaktach z nieznajomymi. Nie należy podawać przez telefon informacji na temat sytuacji rodzinnej oraz osobistej, szczególnie danych osobowych, numerów kont bankowych, haseł itp. Odbierając telefon, za każdym razem słysząc prośbę o pożyczkę, należy upewnić się, czy dzwoniący faktycznie jest tę osobą, za którą się podaje.
Jarosława Krefta,
rzecznik prasowy KPP Kartuzy
oprac. Andrzej Baranowski
"Dobre serce, łatwowierność i naiwność starszych ludzi coraz częściej wykorzystują pozbawieni skrupułów oszuści." Uff... Kamień z serca. Już myślałem, że będzie o Ojcu Dyrektorze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze
Reklama
Sherr - niezalogowany
2010-05-28 20:23:12
"Dobre serce, łatwowierność i naiwność starszych ludzi coraz częściej wykorzystują pozbawieni skrupułów oszuści." Uff... Kamień z serca. Już myślałem, że będzie o Ojcu Dyrektorze.
"Dobre serce, łatwowierność i naiwność starszych ludzi coraz częściej wykorzystują pozbawieni skrupułów oszuści." Uff... Kamień z serca. Już myślałem, że będzie o Ojcu Dyrektorze.