Od soboty 1 sierpnia br. w Kartuzach podziwiać można niezwykłą wystawę prac autorstwa Mariana Kołodzieja. Znany polski scenograf i plastyk stworzył fascynujące wizje, które w takim samym stopniu intrygują co niepokoją. Do 9 września oglądać je można w Galerii Refektarz.
W ostatnią sobotę otwarta została wystawa "Zdarzyło mi się w Gdańsku". Na wernisażu obecny był sam autor, Marian Kołodziej. Ten niezwykły człowiek, scenograf współpracujący między innymi z Teatrem Wybrzeże, jak również znakomity plastyk, mimo problemów ze zdrowiem dał się przekonać dyrektor Zofii Watrak, do zorganizowania ekspozycji w Galerii Refektarz w Kartuzach.
Wcześniej można było wystawę oglądać w Gdańsku, jednak dopiero w Kartuzach została ona zrealizowana według wizji twórcy. Odwiedzających galerię czeka wędrówka przez korytarze labiryntu, którego ściany ozdabiają rysunki, obrazy, klisze, kolaże i trójwymiarowe modele, przedstawiające przeżycia artysty od momentu przybycia do Gdańska.
Zwrotnym punktem wystawy jest wizja zawału mózgu i jej efekt, czyli sławetne Klisze Pamięci, przedstawiające artystyczną interpretację życia artysty w obozie koncentracyjnym. Jedna z klisz w Kartuzach prezentowana jest po raz pierwszy. Niestety oglądać ją będzie można jedynie do 9 sierpnia br.
- Jestem dumna że udało się zorganizować tą wystawę - powiedziała Zofia Watrak, bliska przyjaciółka Mariana Kołodzieja. - Cieszy mnie duże zainteresowanie wystawą, chociaż muszę przyznać, że dominują jednak goście spoza Kartuz. Mam nadzieję, że również mieszkańcy okolic zdecydują się zapoznać z twórczością Mariana Kołodzieja.
Wizyta na wystawie jest z pewnością niezapomnianym przeżyciem. Warto więc wybrać się do Galerii Refektarz, gdyż kolejna okazja na zobaczenie ekspozycji artysty tego formatu, może nie zdarzyć się zbyt szybko w Kartuzach.
ŁŁ
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze