45-letni mieszkaniec Prokowa był poszukiwany od niedzieli, 14 grudnia. To tego poranka był widziany po raz ostatni. Niestety jego niemal tygodniowe poszukiwania zakończyły się traficznym finałem. Ciało 45-latka wyłowiono z jeziora Węgorzyno.
Przypomnijmy, że przed tygodniem policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach otrzymali zgłoszenie o zaginięciu 45-letniego Marcina D. Mężczyzna ostatni raz widziany był w niedzielę, 14 grudnia, około godziny 9:00. Wówczas wyszedł z miejsca swojego zamieszkania w Prokowie i udał się w kierunku Kartuz. Od tamtej pory nie powrócił do domu ani nie skontaktował się z rodziną.
Jego niemal tygodniowe poszukiwania zakończyły się tragicznym finałem.
- Policjanci Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach zakończyli poszukiwania 45-letniego Marcina Domaszk. Ciało mężczyzny zostało znalezione w sobotę w miejscowości Sulęczyno, przy jeziorze Węgorzyno. Policjanci pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Kartuzach będą prowadzić czynności wyjaśniające w tej sprawie. Wstępnie wykluczony został udział osób trzecich w tym zdarzeniu - informuje kartuska policja.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jakim cudem z Prokowa pan Domaszk martwy znalazł się koło Sulęczyna przy jeziorze Węgorzyno. To nazwisko Domaszk kojarzy się z Kistówkiem lub Chojną
Jakim cudem z Prokowa pan Domaszk martwy znalazł się koło Sulęczyna przy jeziorze Węgorzyno. To nazwisko Domaszk kojarzy się z Kistówkiem lub Chojną