"Przedszkole i szkoła to piękne ogrody, gdzie wzrastają i skąd odfruwają najcudowniejsze motyle - dzieci" - pod takim hasłem w czwartkowe popołudnie odbyła się wyjątkowa uroczystość w Węsiorach. Nie tylko oficjalnie oddano tam do użytku budynek przedszkola, ale miejscowa szkoła otrzymała też imię Jana Tryby oraz sztandar.
Na tę chwilę mieszkańcy miejscowości czekali od dawna. Ku wielkiej uciesze najmłodszych po latach starań oddano do użytku budynek przedszkola w Węsiorach. Jego uroczyste i oficjalne otwarcie odbyło się w czwartek. Nie była to jednak jedyna okazja do świętowania. W tym dniu odbyło się także nadanie imienia Jana Tryby Szkole Podstawowej w Węsiorach oraz wręczenie jej sztandaru.
Uroczystość rozpoczęła się uroczystą mszą święta w miejscowym kościele. Po nabożeństwie wszyscy przemaszerowali na plac przy szkole, gdzie powitano gości. W poza licznie zgromadzonymi przedstawicielami samorządu województwa pomorskiego, powiatowego i gminnego, jak i społecznością szkolną wzięli w niej udział także najbliżsi patrona szkoły - żona i syn Jana Tryby.
- Dzień 11 października 2018 roku zapisze się w historii naszej placówki jako jeden z najważniejszych dni. Właśnie dziś nastąpi oficjalne nadanie Szkole Podstawowej w Węsiorach imienia Jana Tryby - podkreślała dyrektor szkoły Klaudia Jereczek.
Jan Tryba był matematykiem, urodził się w 1957 w Węsiorach. Był absolwentem I Liceum Ogólnokształcącego w Kartuzach. W 1980 roku z wyróżnieniem ukończył studia matematyczne na Uniwersytecie Gdańskim. Uhonorowano go m.in. nagrodą Polskiej Akademii Nauk. Po studiach podjął pracę w Instytucie Matematyki UG w Zakładzie Teorii Mnogości. Prowadził zajęcia m.in. ze wstępu do matematyki, logiki i teorii mnogości.
Ostatnie zagadnienie interesowało go najbardziej. Rozwiązał pewien problem dotyczący liczb Rowbottoma i rozstrzygnął hipotezę Shelaha. Za oba dowody otrzymał w 1985 nagrodę Polskiego Towarzystwa Matematycznego dla młodych matematyków. W tym samym roku rozwiązał zagadnienie Kanamoriego i na Uniwersytecie Warszawskim obronił pracę doktorską o problemie Jonssona. Badał szczegółowe zagadnienia teorii modeli i podstaw teorii mnogości. Ożenił się z Katarzyną Hall, mieli razem syna. Pochowano go 31 stycznia 1992 w Sulęczynie. Jego imię nosi sala w budynku Wydziału Matematyki i Fizyki Uniwersytetu Gdańskiego i nagroda dla młodych matematyków.
Co wy wszyscy macie do tych księży? Jakaś nagonka czy co, gorzej niż w PRL
Tak był i serdecznie Cię pozdrawia.
KLER też był? Oto wielka tajemnica wiary - złoto i dolary >:)