W środę rodzina, przyjaciele i znajomi pożegnają śp. Sebastiana Ranachowskiego. 28-letni mieszkaniec Żukowa był doskonale znany lokalnej społeczności, a zwłaszcza wiernym z parafii WNMP. - Całym sobą był w Kościele i żył naszą parafią - napisali o nim żukowscy kapłani. Był wspaniałym ojcem i mężem. Zmarł 11 stycznia z powodu Covid-19. Przyjaciele Sebastiana w trosce o przyszłość jego rodziny postanowili założyć zbiórkę na platformie zrzutka.pl. Każdy może okazać im wsparcie.
Sebastian Ranachowski był założycielem zespołu wokalno-instrumentalnego Lux Mundi, działającego od 2010 roku przy parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Żukowie. Był osobą ogromnie zaangażowaną w życie kościoła, a przede wszystkim "wspaniałym mężem Patrycji i cudownym tatą Kubusia oraz drugiego synka, który rośnie pod sercem Patrycji".
Zmarł 11 stycznia 2021 r. przegrywając walkę z koronawirusem. Miał 28 lat. Przyjaciele Sebastiana chcąc podziękować mu za całą jego dobroć postanowili zatroszczyć się o przyszłość jego najbliższych i założyli zbiórkę na platformie https://zrzutka.pl/jmz5az.
- Choć nagłe odejście Sebastiana przepełniło nas ogromnym bólem i smutkiem, nie jesteśmy nawet w stanie wyobrazić sobie wyrwy powstałej w sercach jego najbliższych. W wielu z nas zrodziła się potrzeba okazania wsparcia rodzinie w formie modlitwy, wielu też sygnalizowało chęć wsparcia materialnego - pisze Tomasz, założyciel zbiórki.
- Zatem dziękując za każde dobro otrzymane od Sebastiana, za jego niezwykłą otwartość serca, za wszystkie wyśpiewane pieśni i poprowadzone modlitwy zbliżające nas do Boga, za każde ciepłe słowo i okazaną miłość, chcemy zdjąć z barków najbliższych troskę o spłacenie istniejących zobowiązań finansowych, a także zatroszczyć się o przyszłość Patrycji i dzieci- dodaje.
Reklama
Jak podkreśla Tomasz, Sebastian wywarł ogromny wpływ na wiele osób.
- Wiara i wartości, którymi się kierował, były wyraźnie widoczne nie tylko na coniedzielnych Mszach "20tkach", na których swoim śpiewem i zaangażowaniem prowadził nas ku głębszej modlitwie, ale nade wszystko w zwyczajnej codzienności. Ci, którzy mieli okazję poznać Sebastiana, wiedzą, że gdzie się pojawiał, tam wprowadzał dobrą aurę i pozytywnego ducha. Swoim zapałem zapalał innych do działania i zawsze dbał o to, by wszyscy czuli się częścią wspólnoty - czy to parafialnej, zespołowej, zawodowej czy grona znajomych - pisze założyciel zbiórki.
Przyjaciele śp. Sebastiana dziękują wszystkim, którzy włączą się w zbiórkę.
- To zawsze Sebastian z Patrycją dbali o wszystkich wokół - wierzymy, że teraz sam Sebastian byłby wdzięczny każdemu, kto przyczyni się do zabezpieczenia bytu jego rodzinie - zaznaczają.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szkoda, że w zyciu tak jest ze choruja i umieraja zazwyczaj ci dobrzy ludzie.
Hmm A dlaczego kwota zbiórki jest ukryta
Żeby głupi miał zagadkę
Jak inni prosili o pomoc byli wyzwani od patoli od tych ludzi co teraz wspierają Patrycje po -mimo ze patolą nie byli było dobrze . Wy wszyscy zastanówcie się nad sobą zróbcie rachunek sumienia . Dobrze ze Patrycja ma dwie wspaniale rodziny na których zawsze będzie mogła liczyć. A wy z czasem o pomocy jej zapomnicie . Bo taka natura człowieka. Nie ilość a jakość świadczy o pomocy
Nie umiera ten kto trwa w pamięci żywych
Ten chłopak na coś jeszcze chorował? Bo jak to tak sam covid zabrał takiego młodego i zdrowego chłopa...
Coś ty... W akt zgonu wpisują to cholerstwo jak leci. Z reguły się udaje, bo ogólnie autorytetów przecież się nie kwestionuje.
Pracowaliśmy razem w NFZ, smutno, bardzo smutno.
Całe życie służył pomocą i swoim wielkim sercem , teraz niech ludzie okażą swoje serce i pomogą jego cząstce
Zastanawiam się dlaczego - skoro by tak blisko Kościoła - nie ufundują np. wyprawki dla dziecka?
Szkoda, że w zyciu tak jest ze choruja i umieraja zazwyczaj ci dobrzy ludzie.
Hmm A dlaczego kwota zbiórki jest ukryta
Żeby głupi miał zagadkę