Powiat kartuski pretenduje do turystycznej perełki Kaszub. Jest jednak dziedzina, w której już teraz jesteśmy zdecydowanym liderem i dominujemy w całym regionie. Chodzi o... ubój drobiu. Tylko w 2012 roku w naszych rzeźniach pod "nóż" poszło ponad 32 miliony(!) kurcząt, co stanowi aż 80 procent całego uboju na terenie województwa pomorskiego.
Uwagę na szczególną rolę i charakter powiatu kartuskiego w tej materii zwrócił w czasie ostatniej sesji Rady Powiatu Kazimierz Sekuła, Powiatowy Lekarz Weterynarii, składając coroczne sprawozdanie ze swoich działań.
Okazuje się, że ziemia kartuska to prawdziwa drobiarska potęga. W roku 2012 pod nadzorem tutejszej inspekcji weterynaryjnej znajdowały się aż 173 brojlernie, 19 kurników reprodukcyjnych, 13 stad towarowych, 2 zakłady wylęgu i 6 odchowu drobiu, a ponadto 7 zakładów pakowania jaj, 6 rzeźni wyspecjalizowanych w uboju drobiu oraz 2 zakłady jego przetwórstwa.
Prawdziwą skalę drobiarskiego biznesu w sercu Kaszub odzwierciedlają jednak dane dotyczące uboju kurcząt w zlokalizowanych na terenie powiatu rzeźniach. Tylko w roku 2012 na cele spożywcze ubito tu dokładnie 32.106.822 sztuki kurcząt i 188.415 sztuk kur. Zakładając, że zakłady te pracowały codziennie, siedem dni w tygodniu, łącznie ze świętami i dniami ustawowo wolnymi od pracy daje to i tak niewiarygodną wręcz średnią prawie 90.000 ubitych kur dziennie.
To wynik nieporównywalny do żadnego innego powiatu na Pomorzu, a pewnie i jeden z lepszych w kraju. Dla porównania w tym samym przedziale czasowym ubito u nas także 157.000 sztuk świń oraz nieco ponad 12.500 sztuk bydła.
- Ubój drobiu w powiecie kartuskim stanowi 80 procent całego uboju drobiu w naszym województwie - podkreśla Kazimierz Sekuła.
Przekłada się to też bezpośrednio na eksport kartuskich kurcząt i pochodzącego stąd mięsa drobiowego poza granice kraju. W 2012 roku z powiatu wyjechały 22 takie przesyłki o łącznej masie 539 ton. Dzięki temu nasze mięso trafiło m.in. na stoły mieszkańców Wietnamu, Hong-Kongu czy Armenii.
Ciekawe jak to jest u nas z tymi antybiotykami dodawanymi do pasz. Czy nasze kurczaki są eko, czy bee. Taka informacja byłaby na czasie.