Problem wypalania traw pojawia się każdego roku. Strażacy już dziewięć razy interweniowali podczas pożarów na łąkach, pastwiskach i posesjach. Zwykle przyczyną bywa podpalenie. Za takie "wybryki" grozi mandat karny.
Najczęściej, bo trzykrotnie dochodziło do pożarów traw w gminie Kartuzy, dwukrotnie w gminie Żukowo i Somonino, a po jednym razie w gminie Chmielno i Sulęczyno.
- Zwykle trawy wypalane zostają na nasypach kolejowych i poboczach dróg oraz prywatnych posesjach. Prawdopodobną przyczyną jest przeważnie umyślne podpalenie, choć nie zawsze można to jednoznacznie określić - mówi Marian Kwidziński, zastępca komendanta KP PSP Kartuzy.
Problem nasila się wraz z piękną pogodą. Wystarczyło, by stopniał śnieg i nieco przygrzało słońce, a strażacy wzywani są do kolejnych podpaleń. Tegoroczny kwiecień jest wilgotny, może dlatego też takich zdarzeń nie było zbyt wiele. Dla porównania - w roku 2009 w podobnym czasie odnotowano już dwadzieścia pięć pożarów traw.
- Wciąż jeszcze pokutuje przekonanie, że wypalanie traw jest korzystne dla środowiska, tymczasem to nieprawda. Ogień przynosi więcej szkód niż pożytku. Poza tym może zagrażać także mieniu, zdrowiu i życiu mieszkańców. Dlatego osobom wypalającym trawy grożą sankcje karne. Straż pożarna może wystawić mandat sprawcy - wyjaśnia Marian Kwidziński.
Daria Kaszubowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze