35 interwencji w związku z sobotnimi ulewami odnotowali strażacy w powiecie kartuskim. Ze skutkami burz walczyło niemal 300 strażaków. Najbardziej ucierpiała gmina Somonino, gdzie odnotowano aż 21 zdarzeń.
Zalane posesje, budynki użyteczności publicznej, zniszczone drogi - tak wygląda krajobraz po burzy, która we wtorek szalała nad Kaszubami.
- W związku z burzą i ulewami łącznie odnotowaliśmy 35 interwencji. Pierwsze zgłoszenie otrzymaliśmy tuż po godzinie 15. Ostatni zastęp strażaków zakończył działania o trzeciej w nocy. Z następstwami żywiołu walczyły 52 zastępy straży pożarnej, w tym 296 strażaków - mówi zastępca komendanta KP PSP w Kartuzach, Marian Kwidziński.
Najbardziej ucierpiała gmina Somoninie. Na tym terenie strażacy interweniowali aż 21 razy. Głównie zdarzenia dotyczyły zalanych dróg, czy posesji. Przez kilkanaście godzin nieprzejezdna była droga z Somonina do Goręczyna. Woda wdarła się też do urzędu gminy, szkoły, czy biblioteki.
Na terenie gminy Kartuzy odnotowano pięć zdarzeń, w tym głównie dotyczyły one zalanych posesji i dróg w Kiełpinie. Z kolei czterokrotnie interweniowano w gminach Chmielno i Stężycy. W Miechucinie między innymi zalany został zakład produkcyjny. W przypadku gminy Stężyca do większości podtopień i zalań doszło w Szymbarku. Pomoc strażaków była potrzebna też w gminie Sulęczyno, gdzie zalana została posesja.
Tym razem żywioł oszczędził gminy Żukowo, Sierakowice i Przodkowo. Przypomnijmy, że majowa burza właśnie w tych ostatnich dwóch gminach i Stężycy wyrządziła najwięcej szkód.
W galerii prezentujemy nadesłane przez Was zdjęcia i filmiki ukazujące skutki wtorkowych nawałnic.
Anna Lehmann
współpraca: Natalia Bobrowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze