Przed kartuskim sądem ruszył proces oskarżonego o molestowanie chłopca Grzegorza G. Do zdarzenia doszło na początku września ubiegłego roku. Mężczyzna miał doprowadzić 9-latka do poddania się innej czynności seksualnej oraz posiadać pornografię dziecięcą. Sąd zdecydował o wyłączeniu jawności procesu.
Przypomnijmy, że akt oskarżenia dla gdańszczanina jest pokłosiem wydarzeń, do których doszło na początku września ubiegłego roku w Borczu. 9-latek wraz z 7-letnim kolegą udali się na rowerową przejażdżkę. W pewnym momencie do chłopców podjechał na rowerze mężczyzna w średnim wieku i pod pretekstem prośby o wskazanie miejsca, gdzie rosną grzyby, przekonał ich, by wspólnie pojechali z nim do lasu. Tam się zatrzymali. Mężczyzna zdjął koszulkę dziewięciolatkowi, dotykał go i zrobił mu zdjęcia telefonem. Jego młodszy kolega uciekł i powiadomił swoją matkę. Chwilę później udało się uciec 9-latkowi.
W toku podjętych przez kartuskich kryminalnych czynności udało się zatrzymać podejrzanego - 38-letniego gdańszczanina. Usłyszał on zarzut doprowadzenia małoletniego do 15. roku życia do poddania się innej czynności seksualnej. Przyznał się częściowo do zarzuconego mu czynu i złożył wyjaśnienia. Sąd na wniosek prokuratury zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu.
W maju śledczy skierowali przeciwko niemu akt oskarżenia do sądu. Mężczyzna został oskarżony o wykonanie czynności seksualnych z małoletnimi oraz posiadanie pornografii dziecięcej.
W piątek przed kartuskim wymiarem sprawiedliwości ruszył proces Grzegorza G. Jak poinformowano nas w II Wydziale Karnym, sąd zadecydował o wyłączeniu jawności procesu.
Domniemanemu pedofilowi grozi kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności.
Do sprawy wrócimy.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
W końcu... Czemu tacy ludzie w ogóle pojawiają się na świecie? Niech dostanie zasłużony wyrok.