Reklama

Prokurator zbada sprawę wycieczki Andrzeja Czai

Ujawniona dokładnie dwa tygodnie temu afera z udziałem zastępcy komendanta kartuskiej policji trafiła do prokuratury. Śledczy mają teraz stwierdzić czy kontrowersje związane z organizacją wycieczki Andrzeja Czai mają znamiona przestępstwa. Od ich oceny zależą też dalsze kroki Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Skandal wyszedł na światło dzienne za sprawą dziennikarzy TVN24, którzy dotarli do umowy wynajmu samochodu, zawartej w kwietniu ubiegłego roku między Andrzejem Czają, a jednym z trójmiejskich dealerów samochodowych. Na komplet dokumentów składała się też faktura wystawiona za transakcję, tyle że na działającą na terenie naszego powiatu firmę Elwoz.

W rozmowie z nami wiceszef kartuskiej policji wyjaśniał, że całą sumę zwrócił właścicielowi tej firmy, Kazimierzowi Woźniakowi. Ten drugi miał wziąć na siebie wszelkie formalności z uwagi na częste kontakty biznesowe ze wspomnianym dealerem, a dane Elwozu znalazły się na fakturze z powodu błędu w zaksięgowaniu.

Historii postanowili się jednak przyjrzeć przełożeni Andrzeja Czai z Komendy Wojewódzkiej Policji. Funkcjonariusze Wydziału Kontroli dogłębnie analizowali całą sytuację i przesłuchali wszystkie osoby związane z feralną transakcją wynajmu auta. Jak dowiedział się portal Express Kaszubski, efekty ich pracy decyzją komendanta wojewódzkiego policji przekazane zostały już do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Ocena śledczych ma mieć kluczowe znaczenie dla dalszego rozwoju sprawy. Podstawowym pytaniem pozostaje bowiem kwestia tego, czy w sytuacji tej doszło do przestępstwa czy też nie. Dopiero jednoznaczna odpowiedź śledczych skutkować będzie kolejnymi krokami (bądź ich brakiem) względem Andrzeja Czai.

Bartek Gruba

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kaszub69 - niezalogowany 2010-10-08 06:56:58

    Wiem... niestety wiem...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    nadia-comaneci - niezalogowany 2010-10-08 00:37:51

    Nie bądź śmieszny. To było potknięcie? Gdyby Tobie zdarzyło się takie "potknięcie" to pewnie siedziałbyś w areszcie, chociażby dlatego, aby nie mataczyć.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kaszub69 - niezalogowany 2010-10-07 19:40:25

    Niech się za niego wreszcie wezmą, sam fakt błędnie zaksiegowana faktura to juz powód do wyciągnięcia konsekwencji przez urząd skarbowy... Tak jest w przypadku zwyklych obywateli i małych firm bez znajomości w "skarbówce", duże firmy, lub mające znajomości w skarbówce - nie ponoszą kary... A Pan Czaćiaja niech wreszcie poniesie karę za swoje podknięcia... :/

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości