Reklama

Prokuratorskie doniesienie na posła Lamczyka

19/04/2007 16:44
Za kilka tygodni elbląska prokuratura wyjaśni zawiadomienie o przestępstwie popełnionym rzekomo przez Stanisława Lamczyka, posła ziemi kaszubskiej. Zarzucono mu zawłaszczenie 70 tys. zł i sfałszowanie dokumentów uczelni w Chojnicach. Lamczyk, prawdopodobnie w rewanżu za doniesienie, oskarżył rektora szkoły o bezprawne używanie tytułu profesorskiego.

Stanisław Lamczyk był jednym z założycieli i do lipca 2005 roku kanclerzem Powszechnej Wyższej Szkoły Humanistycznej Pomerania w Chojnicach. Według informacji pomorskiego Radia Weekend, urzędu pozbawił go wykładowca Janusz Daszkiewicz, który w jego miejsce został rektorem szkoły. Nowy szef uczelni w grudniu ubiegłego roku wykrył nieprawidłowości w dokumentach. O nadużyciach powiadomił prokuraturę. Zawiadomienie złożyła też posłanka Anna Zielińska-Głębocka, koleżanka klubowa Lamczyka.

Prowadzone są czynności zmierzające do ustalenia, czy rzeczywiście doszło do popełnienia przestępstwa - powiedziała zastępca prokuratora rejonowego Jolanta Rudzińska, dodając, że dochodzenie zakończy się prawdopodobnie na początku maja.

Współpracownik i koleżanka posła zarzucili mu, że sfałszował jedną z uchwał uczelni. W przestępstwie miała pomagać jego żona, również wpółudziałowiec Pomeranii. Według autorów zawiadomienia, Stanisław Lamczyk miał też zawłaszczyć 70 tys. zł wynagrodzenia, za czas, gdy zgodnie z dokumentacją szkoły, przebywał na bezpłatnym urlopie.

Stanisław Lamczyk, jak się okazuje, nie pozostał dłużny swojemu następcy w uczelni. Zawiadomił prokuraturę w Chojnicach, iż Daszkiewicz bezprawnie używa tytułu profesorskiego. Jak sam przyznawał po jednej z pierwszych rozpraw przed chojnickim sądem grodzkim, uczynił to “częściowo z zemsty”.

Wyjaśnienie posła przytoczyły media. Według relacji Radia Weekend, w czasie rozprawy, która odbyła się we wtorek, Stanisław Lamczyk wycofał się z tego stwierdzenia, przekonując, że “prawdopodobnie cytat jest nieprawdziwy”.

Janusz Daszkiewicz, rektor “Pomeranii” zapewnia, że tytuł profesora, którego używał, to nie stopień naukowy, lecz stanowisko w uczelni. Na podpisywanie się jako profesor zezwalały mu przepisy obowiązujące w chwili zatrudnienia. Choć nowelizacja ustawy zniosłą tę możliwość, nie działała wstecz, pozostawiła też 3-letni okres na dostosowanie do nowych przepisów umów o pracę. Tego ostatniego zapisu, jak okazało się w sądzie, poseł Lamczyk nie doczytał. Tłumaczył, że zawiadomił prokuraturę, ponieważ nie mógł pozwolić na oszukiwanie studentów.

Rozstrzygnięcie postępowania przed sądem w Chojnicach nastąpi przypuszczalnie 27 maja. “Oszczerstwami i fałszerstwami” nazwał Stanisław Lamczyk na wtorkowej rozprawie doniesienia złożone do elbląskiej prokuratury w sprawie rzekomych nadużyć w “Pomeranii”. O posłance z PO, która zawiadomiła o przestępstwie powiedział, iż “została wmanipulowana”.

j
źródło Radio Weekend

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Konto usunięte 17 - niezalogowany 2007-04-21 11:45:08

    Dzyń-dzyń A zaczęło się od od tego : Ale masz rację, na temat który później nijako "sam wlazł" - porozmawiamy w innym rozdziale :lol:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Sherr - niezalogowany 2007-04-21 11:03:14

    Dzyń, dzyń! Przywołuję wszystkich do porządku! Jaki artykuł my komentujemy? Czy nie o Lamczyku i jego przekrętach, prawdziwych lub nie? No to piszmy o Lamczyku.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    WK - niezalogowany 2007-04-21 10:43:48

    w tym slowie tkwi caly bol koniecznosci pogodzenia sie z faktami i wyborami chocby one nas uwieraly w kazda czesc ciala.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości