Reklama

Przodkowo. Głodzili psy w metalowych beczkach

Na terenie jednego z przodkowskich gospodarstw, przedstawiciele OTOZ Animals natrafili na dwa psy, których jedynym schronieniem były jedynie metalowe beczki, bez jakiejkolwiek ściółki. Termometr wówczas wskazywał -7 stopni Celsjusza. Jedno ze zwierząt uwiązane było łańcuchem cięższym od niego samego. Fundacja sprawę postanowiła skierować do prokuratury.

Jak podaje Gazeta Wyborcza Trójmiasto, o warunkach w jakich przetrzymywane są psy w jednym z przodkowskich gospodarstw, ktoś poinformował ich telefonicznie.

Rudy, najbardziej wychudzony spośród psów waży 4,5 kg. Lekarz weterynarii stwierdził pięciokilogramową niedowagę w jego przypadku. Przedstawiciele OTOZ Animals psy do schroniska przetransportowali razem z łańcuchami, ponieważ były one zbyt mocno okręcone wokół ich szyj.

- Sam łańcuch, do którego uwiązano zwierzę, ważył 6 kg. Musieliśmy zabrać psy z łańcuchami, ponieważ wokół szyi łańcuchy były zakręcone zbyt mocno. Psy były uwiązane do bud na stałe, odpowiednio na jedno- i dwumetrowym łańcuchu. Kondycja psiaków bardzo zła, oprócz wychudzenia, stwierdzono znaczne odwodnienie, przerośnięte pazury, sierść skołtuniona oraz choroby skórne, prawdopodobnie nużycę - relacjonują przedstawiciele OTOZ Animals.

"Animalsi" postanowili odebrać zwierzęta właścicielce. Pomimo tego, że zrzekła się praw własności do zwierząt, OTOZ Animals zapowiada skierowanie sprawy do prokuratury.

źródło: OTOZ Animals,
oprac. MSz

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    BENA - niezalogowany 2015-02-14 11:10:52

    Ludzie, którzy dręczą zwierzęta, głodzą je powinni byc surowo karani. Co robią sądy i prokuratura. Gdzie jest policja. A sąsiedzi nie widzą tego. Powinny byc takie wysokie kary i to od razu wyegzekwowane aby następny raz, osoba która chce miec psa zastanowiła się czy będzie mogła o niego zadbac. Te osoby, znęcające się nad zwierzętami w Przodkowie pójdą w niedziele do kościoła i do komunii. Tak właśnie na Kaszubach u niektórych wygląda chrześcijaństwo. Dlaczego księża nie poruszają takich tematów na mszach, na religii aby dotarło do świadomości co niektórych, że pies, kot czy inne zwierze CZUJE BÓL, CZUJE GŁÓD, JEST MU ZIMNO tak samo jak człowiekowi. Kto im dał prawo więzic zwięrzęta głodzic je i bic. Czy to ich Bóg tak nauczył czy za to chcą iśc do nieba. Jak tak latem pojechac na wieś na Kaszuby to można takich psów przywiązanych na łańcuchach spotkac w co drugim gospodarstwie. Policja czy straż miejska powinni przejsc sie po wszystkich wsiach i wyłapac takich ludzi który łamia przepisy i wiążą psy na łancuchach lub tez w inny sposób znęcają sie nad zwierzętami. Karac takich i jeszcze raz karac i piętnowac.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości