Co roku w pierwszą sobotę grudnia odbywa się spotkanie seniorów przodkowskiej gminy. W tym roku na osiemnastą już biesiadę przybyło ich ponad 800. Dzielono się opłatkiem, składano życzenia jubilatom i listopadowym solenizantom. Dziękowano też honorowym dawcom krwi. Na zaproszonych gości czekały suto zastawione stoły i występy muzyczne.
Zaproszonych gości przywitał wójt Andrzej Wyrzykowski. Przekazał życzenia seniorom, parom małżeńskim, które obchodziły złote, diamentowe i żelazne gody, a także listopadowym jubilatom, których obdarowano symbolicznymi czerwonymi różami. Do życzeń dołączył ks. Wojciech Klawikowski, proboszcza parafii w Grzybnie.
Na scenę poproszono również odznaczonych honorowych dawców krwi. W trakcie sobotniej imprezy odznaczenia otrzymali: Zygmunt Cieszyński - odznaczenie Kryształowe Serce, za wybitne zasługi w rozwoju honorowego krwiodawstwa PCK, to najwyższe odznaczenie organizacyjne. Andrzej Wyrzykowski - odznaka honorowa PCK II stopnia. Karolina Frankowska - odznaka Zasłużony Honorowy Dawca Krwi I stopnia. Maria Krefta - odznaka Zasłużony Honorowy Dawca Krwi II stopnia i Patryk Pupacz - odznaka Zasłużony Honorowy Dawca Krwi III stopnia.
Część muzyczną biesiady wypełniły występy Przodkowskiej Orkiestry Dętej, Zenka Miluskiego i Szubi Dubi. Wystąpili też uczniowie Szkoły Podstawowej w Wilanowie, którzy zaprezentowali się jako gwiżdże oraz przygotowali kaszubską kolędę Gwôzdka z Wilanowa. Piecze nad występami sprawowały - Elżbieta Pielowska i Anna Zielińska.
- Mama pomimo swoich lat jest w bardzo dobrej kondycji i nie wyobraża sobie, by w tej imprezie nie uczestniczyć. Podoba mi się organizacja imprezy, co jest zasługą wójta Andrzeja Wyrzykowskiego. Duże uznanie i podziękowania należą się pracownikom urzędu, nauczycielom i uczniom szkół, przedszkola, biblioteki, sołtysom, bo oni biorą czynny udział w tworzeniu tego spotkania. Jest poczęstunek i część artystyczna. Wszystko co dla nas przygotowano jest super - powiedziała nam Gabriela Pipka z Pomieczyna, która przyszła na sobotnie spotkanie wraz z mamą 90-letnią Elżbietą Dering.
- Na Dzień Seniora przychodzę od 10 lat. Zawsze towarzyszy mi córka Gabriela. Podoba mi się wszystko, ale najbardziej występy dzieci i orkiestra dęta. Warto tu być. Przy tej okazji spotykam znajomych i dalekich krewnych, z którymi mogłam porozmawiać, a nawet się pośmiać - dodała Elżbieta Dering.
Gościem była też Jolanta Korab, mieszkająca za miedzą, czyli w Żukowie. Na imprezie była już kilkakrotnie.
- Jestem zachwycona atmosferą tej imprezy, cudownymi ludźmi i wójtem z otwartym sercem. Przez kilkadziesiąt lat byłam kierowniczką żukowskiego USC, a od niedawna jestem na emeryturze, patrzę więc z perspektywy urzędnika - ile trudu, zachodu i energii trzeba włożyć w przygotowanie imprezy dla ponad 800 osób i do tego jeszcze stworzyć taki cudowny, rodzinny klimat. Wszyscy, którzy dołożyli swoją cegiełkę do organizacji, po prostu tworzą wyjątkową drużynę pod egidą wójta.
Komentarze