Trzecie podejście do budżetu kartuskiego samorządu okazało się udane, choć nie wszyscy opuścili salę z uśmiechem na twarzy. Zanim radni większością głosów przyjęli plan finansowy Kartuz na 2020 rok, dokonali w nim, wbrew uwagom burmistrza, szereg zmian. - Myślę, że czas skończyć z zabawą. Budżet to nie zabawa. Państwo bawicie się odpowiedzialnością finansową gminy - podnosił burmistrz Mieczysław Gołuński. - Panie burmistrzu, zwracanie nam uwagi, jakbyśmy byli jakimś podgatunkiem w tym samorządzie, jest nie na miejscu. Nie przerasta nas pan ani fachowością ani umiejętnościami - ripostowali radni.
W środę kartuscy radni ponownie poddali pod obrady budżet gminy Kartuzy na 2020 rok. Tradycyjnie nie obyło się bez dyskusji. Zapoczątkował ją burmistrz Mieczysław Gołuński podkreślając, że w przypadku nieuchwalenia budżetu, gmina straci dofinansowanie na modernizację drogi w Starej Hucie. Wprowadził też do budżetu dwie autopoprawki.
- Tylko zatwierdzenie budżetu z uwzględnieniem autopoprawki pozwoli na uratowanie dofinansowania pozyskanego w ramach Funduszu Dróg Samorządowych na realizację drogi w Starej Hucie. Musimy bowiem do końca tygodnia ogłosić przetarg na realizację tej inwestycji. I nie jest to szantaż. Chciałbym jedynie pokazać, że mamy działać dla dobra społeczeństwa - zaznaczał burmistrz Mieczysław Grzegorz Gołuński.
- Chciałbym też jeszcze raz powtórzyć, że projekt budżetu na 2020 rok został przygotowany zgodnie z wszelkimi przepisami prawa i tak, by zawarte zostały w nim wszystkie zadanie, które gmina ma obowiązek realizować. Ten budżet jest skonstruowany na miarę naszych potrzeb i możliwości. Gmina bardzo interesuje się tym, jakie propozycje do budżetu wnoszą mieszkańcy. Niemniej musimy tak stworzyć budżet, aby był on realny do zrealizowania. Co ważne, w tym roku nie zaciągamy żadnych nowych zobowiązań finansowych. Ten budżet jest budżetem rozsądnym. Mam nadzieję, że państwo również podejdziecie do tego budżetu z rozsądkiem i odpowiedzialnością, jaka spoczywa na radzie - dodawał.
Następnie rozpoczęła się seria wniosków formalnych ze strony radnych opozycji celem wprowadzenia do budżetu nowych pozycji inwestycyjnych. Tym samym powtórzyli zgłaszane już propozycje podczas ostatniego posiedzenia.
- Mówicie o tym samym co poprzednio. Mylicie inwestycje z zadaniami bieżącymi. Jest to naruszenie WPF, co nie wchodzi w rachubę - komentował burmistrz Gołuński.
Zawnioskował też o złożenie wniosków na piśmie i ogłoszenie przerwy, by mógł ustosunkować się do propozycji radnych.
- Rada ma pełne prawo do dokonania zmian w projekcie budżetu. Poprzednio zwróciliście nam państwo uwagę. Poszliśmy więc w takim kierunku, aby nie przekraczać żadnych dopuszczalnych norm. Panie burmistrzu, zwracanie nam uwagi, jakbyśmy byli jakimś podgatunkiem w tym samorządzie, jest nie na miejscu. Osobiście sobie tego nie życzę. Nie przerasta nas pan ani fachowością ani umiejętnościami, więc proszę nas nie traktować w ten sposób i nie używać słów " nie znacie się", "nie rozumiecie". Proszę zachować do nas szacunek - ripostował radny Andrzej Pryczkowski.
- Jako radny nie uprawiam żadnej prywaty. Jestem przedstawicielem społeczeństwa. Też jestem za tym, abyśmy przyjęli ten budżet. To jednak rada i radni decydują o budżecie. I nie zmieni tego pana krzyk - dodawał radny Ryszard Duszyński.
- Nie chciałbym, aby pan interpretował wnioski radnych jako atak przeciwko panu czy gminie. To są wnioski mieszkańców, którzy zgłaszają się do radnych z problemami, szukając rozwiązań. Chciałbym, aby zaczął pan je traktować jako wnioski wypływające kontaktów radnych ze społeczeństwem - podnosił z kolei przewodniczący Rady Miejskiej w Kartuzach Mariusz Treder.
- Myślę, że czas skończyć z zabawą. Budżet to nie zabawa. Państwo bawicie się odpowiedzialnością finansową gminy. Nie ponosicie za to odpowiedzialności, ja tak. Myślicie, że robicie mi na złość. Nie. Robicie na złość mieszkańcom, swoim wyborcom. Wniosków mamy tysiące. Budżet tworzy burmistrz i urząd. Mogę stworzyć go na takie możliwości, jakie mamy. Budżet nie jest z gumy, Nie da się go rozciągnąć. Nie jesteśmy cudotwórcami. Wnosicie do budżetu uwagi, ale nie spytacie się czy jest taka możliwość. Nie pytacie na komisjach. Rozmawiajcie na komisjach. Dziś już nie ma możliwości zmian - odpowiadał burmistrz Mieczysław Grzegorz Gołuński.
- Pan burmistrz mówi tak wiele o rozmowach. Chciałbym przypomnieć, jak wyglądała ostatnia komisja. Wystąpili kierownicy wszystkich wydziałów, podkreślając jak bardzo potrzebne są pieniądze w ich działach. Na końcu wystąpił pan burmistrz, stwierdzając, że odrzuca wnioski wszystkich radnych, po czym opuścił salę. Czy tak wygląda współpraca? Rozmowa? Jako radni jesteśmy gotowi do rozmów. Dlatego zwołaliśmy komisję i zgłosiliśmy swoje wnioski. Chcieliśmy, aby część wniosków została przyjęta, by wypracować jakiś kompromis. Jako radnemu zależy mi na przyjęciu budżetu, natomiast nie zgadzam się, by stawiać mnie w sytuacji szantażu, że przyjmę taki budżet lub wcale, bo tak musi być i koniec. Jako radny na pewno do tego swojej ręki nie przyłożę - kontrargumentował radny Tyberiusz Kriger.
Ostatecznie radni większością głosów wprowadzili nowe pozycje inwestycyjne do budżetu. Cofnęli też burmistrzowi upoważnienie do dokonywania zmian wydatków między poszczególnymi działami oraz zaciągania kredytów do 500.000 zł. Stosunkiem głosów 14 "za" do sześciu przeciwnych uchwalili też budżet z wniesionymi przez siebie poprawkami.
- Rozumiem, że przeanalizowaliście państwo środki finansowe dokonując szereg zmian. Wnioski złożone przez państwa, nie są wnioskami formalnymi. Nie są akceptowalne i nie uzyskały opinii urzędu, skarbnika i mnie, burmistrza, co do zasad celowości, formalności i zasadności wykonania tych zadań. Część z nich jest nierealna do zrealizowania Dlatego jeszcze raz podkreślam, że państwa wnioski opiniuję negatywnie, bo naruszają one podstawowe zasady funkcjonowania budżetu i zasadności i celowości wykonania tych zadań - komentował burmistrz Gołuński.
- Nie otrzymaliśmy wniosków na piśmie, więc trudno się do nich ustosunkować. Niemniej już można zauważyć, że są one niedozwolone. Cofnięcie z kolei upoważnienia burmistrzowi odnośnie zmian w obrębie działów, spowoduje, że będziemy się dość często spotykać - dodawała skarbnik Alicja Szwaba.
- Biorąc pod uwagę przepisy prawa, stwierdzam, że rada miała prawo zmian w prowizorium budżetowym, przyjmując budżet ze zmianami. Oczywiście musi być on zgodny z Wieloletnią Prognozą Finansową, którą już wcześniej podjęliśmy. Nie ma konfliktu między WPF a budżetem. Wszystkie poprawki są prawnie dopuszczalne. Nie zwiększają przychodów ani wydatków ujętych w WPF. Wynik budżetu się nie zmienia. Oczywiście są jakieś zmiany, ale widzę przeszkód by na najbliższej sesji dokonać zmian w budżecie. Jeśli pan burmistrz nie będzie mógł znaleźć środków na realizację jakiś zadań, to na pewno je poszukamy, aby mógł pan te zadania realizować - odpowiadał radny Jacek Wesołowski.
- Budżet jest materiałem, nad którym pracujemy w przeciągu całego roku. Odnośnie cofnięcia upoważnienia burmistrzowi, to wynika to z tego, że dotychczas wiele rzeczy działo się bez wiedzy radnych, a kwestie dotyczyły mieszkańców całej naszej gminy. Chociażby temat kładki rowerowej, gdzie bez wiedzy radnych przeniesione zostały spore pieniądze. Są też inne zadania. Dlatego też z uwagi na brak zaufania do burmistrz cofnęliśmy to upoważnienie - podsumował przewodniczący Rady Miejskiej w Kartuzach Mariusz Treder.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brawo radni, koniec prywaty burmistrza :)
Gołemu się nie podoba niech się zwolni
Najgorsza rada w historii ! Młodzik laluś nie ma pojęcia o życiu
Kasy nie ma gmina?. Zrobić kontrolę szamb szczelności. I czemu wszyscy nie mają umowy i śmieci. Bo jak słyszę w urzędzie że wszyscy mają to śmiać mi się chce .kontrolę niech staż miejska robi .od czego oni są. A nie tylko parkometry
Ma wielkie doświadczenie w ORMO .
"Państwo bawicie się odpowiedzialnością finansową gminy " powiedzial Golunski ,ale to on zadluzyl gmine na 80mln, to on doprowadzil solectwa do ruiny itd.
BRAWO RADNI!!!!JAK MU NIE PASI TO DO ROBOTY NA BUDOWĘ
Prawidłowo
Brawo radni, jeszcze raz brawo. na takich ludzi trzeba głosować! Jak burmistrz nie umie wykonać takiego budżetu zawsze może się zwolnić, przymusu pracy do końca kadencji nie ma.
Racja
do gościa, Mariusz to ty?
Do jakiego gościa. Bo tu sami goście
Jak goły będzie dalej rządził to wsie będą biedne. Bo on tylko w te Kartuzy pakuje kasę.
Jak goły będzie dalej rządził to wsie będą biedne. Bo on tylko w te Kartuzy pakuje kasę.
Panie Burmistrzu współczuję współpracy z taką niekompetentną Radą.Patrzą tylko na swoją prywatę .W nosie mają mieszkańców wsi a głównie miasta. Kartuzjanie nie dajmy się odłamowi PIS im w głowie tylko kłótnia.Burmistrza pozdrawiam.
A co radni źli. Kto chciał podwyżki za śmieci . Twój burmistrz. Brawo radni
BRAVO DLA RADNYCH KTOS WKOŃCU TRZYMA BYKA ZA ROGI
od kiedy pan burmistrz dziala dla spoleczenstwa np przestanki dla autobusow gryf, zapomnial juz dawno o pobliskich wsiach kture tez placa podatki ,on robi cos jak widzi w tym interes
Interes tylko dla siebie widzi.
Wypowiem się do tej kłamliwej wypowiedzi (poniżej dodałem cały fragment), tylko dlatego, że jest właśnie na odwrót. To ja współczuję radnym współpracy z takim burmistrzem, który patrzy na swoją prywate, ładuje pieniądze tylko w Kartuzy, a na wsie wcale i o to właśnie radni walczą o inwestycje na wsiach, ale oczywiście nie zapominając o Kartuzach.
gość 2020-01-10 14:04:52
Panie Burmistrzu współczuję współpracy z taką niekompetentną Radą.Patrzą tylko na swoją prywatę .W nosie mają mieszkańców wsi a głównie miasta. Kartuzjanie nie dajmy się odłamowi PIS im w głowie tylko kłótnia.Burmistrza pozdrawiam.
Pan Burmistrz patrzy tylko na to gdzie zbierze najwięcej głosów czyli Kartuzy. Jestem mieszkacem Brodnicy Dolnej i chyba za karę należymy do gminy Kartuzy. Proszę nas oddać do Somonina a najlepiej do Stężycy. Może wreszcie odżyjemy. W Gminie Kartuzy jesteśmy zapomniani.
Tyle pisania o budżecie i ani jednego słowa o jego wysokości. Czy budżet to stan umysłu?
Brawo radni, koniec prywaty burmistrza :)
Gołemu się nie podoba niech się zwolni
Najgorsza rada w historii ! Młodzik laluś nie ma pojęcia o życiu