Za zamkniętymi drzwiami przed Sądem Okręgowym w Gdańsku toczy się proces 19-latki oskarżonej o zabójstwo dwójki swoich nowonarodzonych dzieci. Nastoletniej matce grozi kara 25 lat pozbawienia wolności.
Sprawa ujrzało światło dzienne w lipcu 2013 roku, kiedy dziewczyna wyjawiła kartuskim prokuratorom, że w 2011 i 2012 roku urodziła w lesie niedaleko swojego miejsca zamieszkania dwoje dzieci, które następnie umieściła w foliowej siatce i pozostawiła przy krzakach.
Dziewczyna trafiła do aresztu, a śledczy rozpoczęli żmudną procedurę ustalenia wszystkich okoliczności tamtych wydarzeń. Decyzją Sądu Okręgowego w Gdańsku dziewczyna trafiła też na obserwację psychiatryczną, która miała dać odpowiedź na pytanie czy nastolatka była świadoma swoich czynów.
Dwóch biegłych na podstawie czterotygodniowej obserwacji sporządziło opinie, z której wynikało, że nie jest ona chora psychicznie, nie jest upośledzona umysłowo, jest poczytalna i może uczestniczyć w procesie karnym.
Pod koniec grudnia 2013 roku nastolatka została oskarżona o popełnienie dwóch czynów z art. 148 § 1 kodeksu karnego, czyli dwa zabójstwa.
W piątek 19-latka stanęła przed gdańskim wymiarem sprawiedliwości. Sąd Okręgowy w Gdańsku zdecydował o wyłączeniu jawności procesu oraz zakazie publikowania jej wizerunku, imienia i nazwiska oraz miejsca zamieszkania.
Za zabójstwo grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 8 lat, kara 25 lat pozbawienia wolności lub kara dożywocia.
Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze