To nie było miłe spotkanie na drodze kierującego samochodem i rowerzysty. Po zwróceniu uwagi kierującemu jednośladem, nasz Czytelnik został opluty. - Czy tak powinni zachowywać się rowerzyści na drodze? - pyta pan Robert. W związku z tą sytuacją wspólnie z policją przypominamy zasady współistnienia samochodów i jednośladów na jednej drodze.
Do mało przyjemnej sytuacji pod koniec czerwca doszło na trasie Garcz - Chmielno. Nasz Czytelnik podróżował samochodem.
- Jechałem samochodem. Przede mną jechało jeszcze kilka samochodów oraz autobus. Przed nimi grupa sześciu rowerzystów. Jeden obok drugiego. Jechali tak, że nie było możliwości ich wyprzedzić, tym samym blokowali, a na pewno utrudniali ruch innym pojazdom. Gdy zrównałem się z rowerzystami, otworzyłem okno i zwróciłem im uwagę, że nie powinni poruszać się obok siebie, bo utrudniają poruszanie się drogą samochodom. Gdy ich wyprzedziłem, zobaczyłem lusterku, że jeden z rowerzystów macha rękami. Myślałem, że chce porozmawiać, może przeprosić. Zwolniłem, ponownie zrównałem się z rowerzystą i otworzyłem okno. W tym momencie rowerzysta napluł mi w twarz - relacjonuje nasz Czytelnik.
- Tak powinni zachowywać się na drodze rowerzyści? - pyta pan Robert.
W związku z tą sytuacją wspólnie z policją przypominamy zasady współistnienia samochodów i jednośladów na jednej drodze.
Rowerzysto - znaj swoje prawa i obowiązki!
Rowerzysta jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku ruchu, w którym się porusza. Jeżeli takie nie występują ma obowiązek poruszać się po poboczu, chyba, że nie nadaje się ono do jazdy wtedy może poruszać się jezdnią. Wówczas ma obowiązek jechać jak najbliższej prawej krawędzi drogi.
- Dopuszcza się wyjątkowo jazdę po jezdni kierującego rowerem obok innego roweru lub motoroweru, jeżeli nie utrudnia to poruszania się innym uczestnikom ruchu albo w inny sposób nie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego - zaznaczają policjanci.
Są jednak sytuacje, gdy rowerzysta może skorzystać z chodnika.
- Kierujący rowerem może poruszać się chodnikiem, gdy opiekuje się osobą kierującą rowerem w wieku do 10 lat. Ze względów bezpieczeństwa dozwolone jest to także w sytuacjach, gdy dopuszczalna prędkość na danym odcinku drogi jest większa niż 50 km/h oraz podczas występowania niesprzyjających warunków pogodowych, między innymi takich jak silny wiatr, ulewa, gęsta mgła czy gołoledź - wyjaśnia policja.
Należy jednak pamiętać, że na chodniku to pieszy wciąż ma bezwzględne pierwszeństwo!
Na drogach często można spotkać cyklistów jadących grupowo. Zgodnie z zapisami kodeksu drogowego w zorganizowanej kolumnie może poruszać się maksymalnie piętnastu rowerzystów. W tym przypadku między kolumnami musi być zachowana odległość minimum 200 metrów. Inną ważną zasadą obowiązującą kierujących jednośladami jest kategoryczny zakaz przejeżdżania przez przejście dla pieszych!
Kierowco samochodu - uważaj na rowerzystów!
Ogólne zasady współistnienia kierowców aut i innych pojazdów są oczywiste, jednak wiele szczegółowych zapisów prawa drogowego jest nieznana lub bagatelizowana. Jedną z nich jest kwestia wyprzedzania.
- Podczas wyprzedzania kierujący pojazdem ma obowiązek zachowania szczególnej ostrożności oraz bezpiecznej odległości minimum jednego metra od wyprzedzanego rowerzysty. Na drogach poza obszarem zabudowanym, gdzie najczęściej dopuszczalna prędkość jest wyższa, ta odległość powinna być jeszcze większa - zaznaczają policjanci.
Co ważne, nawet podczas wyprzedzania jednośladu, należy stosować się do występującego oznakowania poziomego, nie można przekroczyć linii ciągłej.
- Rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych mówi wyraźnie, że zabrania się najeżdżania i przejeżdżania przez linię ciągłą lub podwójną ciągłą. I nie ma od tego żadnego odstępstwa - podkreślają stróże prawa.
Najczęstsze wykroczenia rowerzystów
Najczęściej ujawniane wykroczenia popełniane przez kierujących rowerami to nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu na skrzyżowaniu lub podczas zmiany kierunku jazdy, niesygnalizowanie zmiany kierunku jazdy, brak wymaganego oświetlenia pojazdu podczas jazdy po zmierzchu - przez co rower jest niewidoczny dla innych uczestników ruchu drogowego, kierowanie w stanie po użyciu alkoholu, czy przejeżdżanie przez przejście dla pieszych.
- Nie każdy o tym pamięta, że po zmierzchu oświetlenie, to obowiązkowe wyposażenie każdego roweru i niestety na naszych ulicach można spotkać takich kierujących, którzy myślą, że jeżeli oni widzą, to ich też widać - przyznają mundurowi.
Kierujący jednośladami w zderzeniu z samochodem są bardziej narażeni na urazy kręgosłupa, kończyn czy też inne poważne uszkodzenia ciała, a co najgorsze utratę życia ... Taki może być finał każdego wypadku z udziałem rowerzysty.
- Wyjeżdżając na drogę zawsze zachowajmy ostrożność i unikajmy działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz kierujmy się zasadą ograniczonego zaufania. W końcu nigdy nie ma pewności jaki manewr wykona inny uczestnik ruchu - radzą policjanci.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jeżdżę rowerem szosowym - niestety ścieżki rowerowe w pobliżu Kartuz nie nadają się do śmigania po nich takim podłożu - są zwyczajnie brudne - kapeć gwarantowany. Jeśli przyczepi się policja, przyjmę mandat, ale nadal będę śmigać jezdnią - a machanie rękoma i trąbienie kierowców mam w poważaniu. Choć pluć nie zamierzam. A w grupie - nadal będziemy jeździć parami - trochę cierpliwości
kij ci w szprychy i nie proś potem tej samej policji o pomoc... Chcesz poruszać się drogą, to licz się z uczestnikami, którzy muszą dostosować się do zasad ruchu. A święte krowy to nie w tym kraju. 2-3 mandaty za to samo i konfiskata roweru na rok - bo jak nie masz karty rowerowej, to nie obowiązuje cie prawo?
Ja chciałbym usłyszeć opinie z drugiej strony, bo mamy tu jedynie informacje od kierowcy. A jaka była prawda? Widząc w niektórych programach motoryzacyjnych jak potrafią kłamać niektórzy i przedstawiać sytuację... Często kierowcy czy rowerzyście może się wydawać że miał rację, a nie zawsze tak jest. Lub nawet posiadając rację, jego zachowanie powoduje niepotrzebną agresję z drugiej strony. Czasem na chamstwo odpowiada się tym samym i może tak było w tym przypadku?
Prymitywizm kolarzy nie zna granic.
Na cmentarzach są całe aleje takich co mieli pierwszeństwo i jeździli parami. Sam jeżdżę rowerem ale granie kozaka na drodze zawsze się kończy źle dla tego na rowerku.
Czyli jesteś zwykłym pedalarzem
Spoko nikt nie broni,pomysł tylko że kiedyś ty będziesz w sytuacji,że jedziesz za rowerzystami nie masz możliwości wyprzedzić a masz pilna sprawę ,czy rodzinna ktoś chory cis się stało czy termin,niestety wszystko wraca???? z tego co widzę codziennie to są rasowi "kolarze" i też tak się zachowują, i podstarzali kolarze kolarki, panowie i panie którzy myślą że ulica należy do nich.
Aż kiedyś dostaniesz ,,z liścia" bo jesteś głupi!!
W Polsce brak wzajemnej kultury. Auta jadą za szybko wszędzie się zawsze spieszą. Rowerzyści nie znajocy do końca przepisów i zachowań kierowców. Np ja mam lusterko w rowerze żeby również w bezpieczny sposób kontrolować co mi za plecami się dzieje. Widzę że zamną kierowca się poci a nie ma jak wyprzedzić. Zchodze na pobocze i go puszczam niech złapie oddech. I tak nie pojadę prędzej. A dla mnie ustopic to minuta osiem i zaś jadę. Szanujmy się wszyscy korzystamy z dróg.
" Na cmentarzach są całe aleje takich co mieli pierwszeństwo i jeździli parami. Sam jeżdżę rowerem ale granie kozaka na drodze zawsze się kończy źle dla tego na rowerku." Te aleje są jedynie w głowach chorych ludzi, którzy nigdy nie powinni mieć prawa do poruszania się po drogach publicznych, nawet rowerem. Zawsze takim życzę by trafili na siebie i wtedy zweryfikowali swoje podejście do pierwszeństwa. Najlepiej jakby auto ciężarowe nie ustąpiło pierwszeństwa, bo przecież co Cię obchodzi czyjeś pierwszeństwo...:-))) Rozumiem że nie możesz mieć wtedy pretensji do kierowcy auta ciężarowego, on tylko chciał Cię zabić:-) A przecież Ty to rozumiesz i akceptujesz:-)
Każdy kij ma dwa konce, ty kurwa fajo zajebana
Pedalarze czują się anonimowi i bezkarni, dlatego powinny być obowiązkowe rejestracje i ubezpieczenie
To nadal jest rower obojętnie czy będziesz go nazywał szosowym czy też crossem , osobiście na chamską prymitywną jazdę obok siebie reaguje bardzo ostro , są przepisy i macie je respektować , ale w Polandii jest jak jest - zbyt wiele buractwa .....
Ja jeżdżę samochodem po szosie ,ale dziury w jezdni to nie powód ,żeby wjeżdżać na chodnik lub drogę rowerową a przecież też mogę złapać kapcia . Raczej mandatu się nie boję choć pewnie przez niebieskich zostałbym dużo gorzej potraktowany niż Ty Mi chodzi o bezpieczeństwo takich kołków na dwóch kółkach . Więc nie rozumiem dlaczego sami o swoje nie dbają no i o moje zresztą też . A potem lamentuje taki ,że tragedia . Ja w przypadku kolizji wyjdę bez szwanku . Dla Ciebie może to być ostatnią wycieczka . A kiedy drogi są brudne zadzwoń do gminy . Chyba mają obowiązek utrzymywać drogi w czystości.
Miasto, ulica długości 1500 m, szerokość pasa ruchu 3-3,5 m, podwójna ciągła na całej długości i dwuch rowerzystów obok siebie poruszających się spacerowym tempem. Żeby nie najechać lub przekroczyć podwójnej lini k(zgodnie z przepisami) samochody jadą ok. 5 km/h. Tyle w tym temacie.
Takim jak Ty dużo świeczek się zapala !!!
Niestety ale kiedy kolarz jedzie blisko prawej krawędzi jezdni to zachęca kierowców samochodów do wyprzedzania na trzeciego. Nie ma mowy wtedy o minimalnym metrowym odstępie - po prostu droga jest za wąska. Lepiej jechać środkiem pasa - wtedy kierowca musi czekać na wolne z naprzeciwka i nie wyprzedza na gazetę.
Niestety rowerzyści w większości są pyskaci , myślą że drogi są ich , że mogą jeździć jak chcą, rowerzyści na naszych ulicach jadą środkiem, jak jest ich więcej całą kolumną, kiedyś wyzwal mnie taki rowerzysta bo jechaliśmy z ślubną obstawa i że mu przeszkadzamy bo on ma trening ,jadąc środkiem , inny pokazuje środkowy palec bo myśli że wszystko wie i jedzie super a auta do lasu bo rower jedzie i jest królem szos.niestety nie mam dobrego zdania o tych bez kultury i na 2 kolach
Popieram, mam to szczęście ,że mieszkam w Holandii i przez 15 lat nie miałem jakiś dziwnych sytuacji z kierowcą samochodu a jeździ się tutaj również po ulicach choć rzadko.
Rowerzyści i motocykliści pamietajcie,że w kontakcie,kolizji i innym zdarzeniu z samochodem nie macie szans. Wystarczy trochę zdrowego rozsądku i wszyscy się zmieścimy. Pozdrawiam.
Problemem nie są rowerzyści, lecz brak odpowiedniej infrastruktury. Drogi są wąskie, jakby nadal wozy drabiniaste się na nich mijały, a nie samochody ciężarowe i autobusy. Gdyby były szersze, to rowerzysta by się zmieścił, nie przeszkadzając innym pojazdom Jeśli nie chcesz łamać przepisów, to np. z Garcza do Chmielna nie masz prawa wyprzedzić rowerzysty. Chyba na całej długości tej trasy jest linia podwójna ciągła. W innych miejscach na całej trasie wysepki, zakręty, przejścia dla pieszych i nie ma szans na wyprzedzanie, bo jak już masz odcinek odpowiedni do podjęcia tego manewru, to z przeciwka jedzie sznur samochodów, a na trzeciego na wąskiej drodze wyprzedzanie jest ryzykowne.
i jak mają go namierzyć? ... Może tablice i ubezpieczenie to nie taki zły pomysł? Z ulicy powinni korzystać wyłącznie posiadacze karty rowerowej (zawsze ją mieć przy sobie) - przeciez wiekszosc nie ma pojęcia o znakach i obowiązkach. Robią co chcą i pozostają bezkarni, ale w drugą stronę to wiadomo jak to zwykle wygląda i czego się wymaga od kierowców.
Sądzę że kolarze korzystających z jezdni znają się chociaż w podstawowym stopniu na znakach drogowych i kodeksie ruchu drogowego,Sam jeżdżę na szosie i winić za wszystko tylko rowerzystów to chyba jakaś głupota.Sam osobiście miałem kilka wymuszeń pierwszeństwa przez samochody jadąc po ścieżkach rowerowych.Jadąc ścieżką rowerową muszę uważać na pieszych,psy,innych rowerzystów co jeżdżą jak chcą,jeżdżących na hulajnogach,biegaczy i jeszcze na małe dzieci które z nieodpowiedzialnymi rodzicami jeżdżą po nich.?to trochę za dużo. Dlatego na jezdni czuję się bezpiecznie i na tekst kierowcy- że tam jest ścieżka rowerowa nie reaguje ,albo mówię sam sobie po niej jeżdzij. Nie mówię że nie jestem świętym,ale są kierowcy co wyprzedzają mnie na grubość lakieru.
Ojciec ...owszem znają się, sam zanim zdałem na prawo jazdy nie miałem problemów ze znakami i przepisami ogólnymi. To żadna czarna magia. Poza tym całkiem sporo rowerzystów jest również kierowcami samochodów. Większość rowerzystów których znam ma prawo jazdy i jeździ również samochodem. Uprawnienia do kierowania pojazdem a przestrzeganie przepisów to dwie różne bajki. Widać to doskonale po zachowaniu sporej grupy kierowców. Więc to całe gadanie że tylko rowerzyści łamią przepisy ruchu drogowego jest takim wołaniem złodzieja ...łapać złodzieja :-) Poziom hipokryzji jest spory w śród wielu użytkowników drogi z każdej ze stron. Niestety Polska w pigułce:-)
Jaka karta rowerowa?? 90procent rowerzystów ma prawo jazdy bo jest również kierowcami. Chodzi o zachowanie zasad współżycia społecznego, tak, jest coś takiego w Kodeksie Cywilnym nawet, plus PORD, nie róbcie sztucznych podziałów na kierowców, pieszych i rowerzystów, że jedni lepsi drudzy be. Jazda na jezdni rowerem obok siebie przy istniejącej DDR to chamstwo zwykłe jest i powinno być karane. Mówię to jako fan roweru, kierowca i pieszy.
Biedaku wasza gadka o rzekomej nieznajomości przepisów mnie śmieszy wielce wyedukowany kierowca z prawem jazdy uważa że rowerzysta ma jechać lewą stroną ulicy jednokierunkowej bo po lewej stronie są wymalowane sierżanty rowerowe informujące że dopuszcza się ruch rowerów pod prąd serio takie zjeby się trafiają w Gdyni np także skończ ok bo ta głupia gadka tylko cię ośmiesza.Co do tablic to co one dają że są na samochodach no co?Wielce wyedukowani kierowcy nie zabijają nie spychają z drogi nie jeżdżą pod prąd autostradami jada i gdzieś to mają a 8 na 10 jest bezkarnych mimo tych waszych tablic. To są pomysły frustratów zazdrosnych patafianów którym gul z wściekłości skacze że na rowerze możesz jechać bez stania w urzędach i płacenia kasy nic za tym innego nie stoi
Jazda środkiem, obok siebie, przez PRZEJŚCIE dla pieszych, wjeżdżanie na jezdnie z wys. przejścia dla pieszych, wyprzedzanie z prawej, brak odpowiedniego oświetlenia, wymuszenia na rondach itp. itd. Znaki to znają z kolorowanek, bo do nich mają stosować się inni - pedalarz, święta krowa. Nie neguje tego, że kierowcy aut też mają swoje za uszami, ale mowa w artykule o złym zachowaniu pedalarza, który zareagował na zwrócenie uwagi jak katolik w biedrze na brak maski. Traf na mnie, to w kolejnym artykule będziesz płakał, że kierowca dał ci nauczkę dla przykładu. Albo policjant się uwziął, bo dał mandat, a inni nie dostali.
Aha, czyli czasami linia ciągła jest przez bardzo dlugi odcinek drogi, a jak jest już przerywana to coś z naprzeciwka jedzie. W takim wypadku ma tworzyć się sznur aut bo rowerzysta jedzie? A wyprzedzić na ciągłej z odstępem 1 metra nie da się.
Czyli np na trasie Mojusz miechucino jak pojedzie rowerzysta to muszę za nim jechać te 15-20 km/h aż za miechucino? Bo z tego co pamiętam jest tam ciągła a najeżdżać ani przekraczać jej nie można. No i przy wyprzedzaniu ciężko będzie o odstęp 1 metra bo to zmusi do najechania na linie ciągła. A za miechucinem jest przerywana ale szczęście dopisze i pojedzie akurat sznur aut. Więc jedziemy dalej za rowerzystą aż do kozyczkowa gdzie pojawia się kolejna przerywana.
Szukam informacji czy na przejazdach rowerowych, np ten w Łapalicach Górnych, rowerzysta ma pierwszeństwo?
Jeśli jest przejazd dla rowerów to rowerzysta ma pierwszeństwo chyba,że sygnalizacja świetlna pokazuje inaczej.
gdyby rowerzysci jechali zgodnie z przepisami jeden za drugim nie bylo by wypadkow Oni chca byc uprzywilejowani jezdza stadnie Dlatego konflikty z samochodami
Powiedz to kierowcom samochodów :-) Którzy wyprzedzają na tak zwaną gazetę, ryzykując zdrowie i życie rowerzystów. I wcale nie trzeba jechać obok siebie:-) A jazda obok siebie jest dozwolona gdy można zgodnie z przepisami wyprzedzić rowerzystów.
No i co ? Przecież cały czas piszę, że na dwóch kółkach to same świry i debile !
A na czterech to już nie... Tylko nikt nie śmiga 100km/h na,, 50"
Powinniście rozgraniczyć rowerzystów którzy jeżdżą turystycznie lub z rodzinami od tych co ćwiczą i przygotowują się do zawodów. Chciałbym zobaczyć pieszych i innych rowerzystów na ścieżce jak jedzie grupa sportowców z prędkością od 40-70km/h. Przecież to zabójstwo. Poza tym zobaczcie te ścieżki. Projektuje je ktoś kto nie jeździ na rowerze tylko siedzi przy komputerze. Jak można robić ścieżki z kostki. To totalna głupota. Ponadto ścieżki trzeba sprzątać i zamiatać. Po wczorajszych ulewach jest mnóstwo piachu i kamieni. Ta sytuacja zresztą występuje cały rok bo czysto na nich było tylko na otwarciu. Ps. Sytuacji nie zrozumie ten co nie jeździ na rowerze. Tak samo nie zrozumie ktoś kierowców ciężarówek jak sam nie wsiądzie za kierownicę kolosa
A jakbym chciał na drodze publicznej trenować wyścigi samochodowe?
Aa - otóż to. Pozamiatałeś ;D
U mnie są DDR z kostki i kolarze po nich jeżdżą. Wystarczy aby Policja wystawiała mandaty.
No z tym 70km/h to grubo przesadziłeś. Chętnie poznam kogoś kto na prostej utrzyma taka prędkość na odcinku 1km. Dobra ulatwię Ci: chętnie poznam kogoś kto przez 10km utrzyma prędkość >50km/h. A tak w ogóle wystarczy, że wszyscy wyluzujemy i zrozumiemy, że nie jesteśmy wyłącznymi użytkownikami drogi.
To miotła i jedziesz ;) to też trening Nie musisz jeździć szybko to ścieżka dla amatorów i rodzin i jakoś da się jechać .
Cudowne dzieci dwóch pedałów
Masz na myśli siebie debilu z auta?
Kierowca, który najpierw ma problem z wuprzedzeniem kolumny rowerzystów po wyprzedzeniu nagle zrównuje się z rowerzystą......??ja się pytam kto tu jest debilem?
Weź już debilu nie broń debila, jebnij porządnie rowerem w drzewo i pedałuj w niebie.
Dobre :-) Też się zastanawiam nad takimi ... Najpierw się niecierpliwi bo musi trochę poczekać by wyprzedzić. I ma straszny ból d...py... Potem gdy wyprzedzi to już nagle nigdzie mu się nie spieszy.
Kierowcy wyzywają, pokazują środkowe palce, trąbią nawet na chłopaków z Cartusii, ktorzy trenują. Rzucają przekleństwami na dzieciaki kilkunastoletnie. A dlaczego rowerzyści jeżdżą obok siebie? Ze względów bezpieczeństwa, bo jak jadą jeden za drugim, to kierowcy wyprzedzają ich na styk, bez zachowania metrowego odstępu.
Do trenowania są tory zamknięte a nie drogi publiczne.
do typa co opowiada o torach biedaku dowiedz się czym jest kolarstwo torowe potem pisz wyjdziesz na mniejszego barana
U nas w gminie sprawami na ulicy zajmuje się jedna radna musisz do niej się zgłosić
Generalnie to problemem są te łajzy co jeżdżą super sprzętem rowerowym w kaskach i w pedalskich termo strojach, to głąby lewackie. Poszukuje jednego gnojka z wybika, w takim pedalskim rowerowym stroju, który zwrócił uwagę starszej babci, żeby przeszła na drugą stronę, gdzie chodnika nie ma tylko trawa, która szła tym asfaltem do spółdzielni, tam jest częściowo znak dla pieszych i rowerów, a częściowo dla samych rowerów, ale łajza chciała się popisać, że niby ścieżka rowerowa to łajza chciał pokazać swoją pedalską wyższość nad starszą osobą, gnoja poszukuje, aby go nauczyć kultury !!!
Generalnie to głupoty piszesz. Strój tu nie ma znaczenia a kask jest oznaką zdrowego rozsądku. Ale Ty przecież wiesz lepiej ...tacy są najgorsi, bez względu na strój...:-)))
sam głupoty piszesz, jeszcze raz napisze do pajacy w pedalskich strojach, co zresztą widać po wpisach wyżej, że to łajzy, bo chcieliby żeby im jeszcze te ścieżki rowerowe sprzątali od piasku, bo pewnie ten piasek by im lakier w rowerze zarysował i najlepiej nie z kostki, a jak już przez las by jechali, to najlepiej beton tam by trzeba wylać, no i kask przymusowo, bo 100 kg w pedalskim stroju z bebechem na wierzchu z nowoczesnym rowerze, to trzeba prędkość osiągnąć kopiąc i wyzywając starsze osoby, albo matki z dzieckiem co to asfaltem chcą przejść, wy powinniście się walnąć z rozpędu prosto w mur, kask wam i tak nie pomoże, bo rozum to trzeba posiadać.
Stefek jesteś niezrównoważony psychicznie skoro oceniasz innych po ubiorze w jakim jeżdżą na rowerze. Większość rowerzystów jeździ w kasku i stroju rowerowym, bo tak wygodniej i bezpieczniej. Nie ma to nic wspólnego z zachowaniem, to osobny temat. Ale Ty wiesz lepiej i wszystkich wkładasz do jednego worka ... Czy jeśli trafię na kilku pieszych czy kierowców którzy zachowali się chamsko to wszyscy są tacy? Czy każdy pieszy w krótkich spodenkach lub obcisłej koszulce to burak bo kilku takich się trafiło? Udowadniasz jedynie że jesteś zwykłym burakiem bez rozumu:-)))
Stefek,kto Ci dał prawo do ubliżania innym i uczenia kultury. Najpierw zacznij od siebie a dopiero później wymagaj od innych.
sam jesteś niezrównoważony, przecież piszę o sytuacji, którą zaobserwowałem, gościu w pedalskich rajtuzach bezczelnie zwrócił uwagę, żeby starsza osoba się usunęła z drogi, bo łajza nie mająca w sobie kultury chciał ją wyrzucić z drogi asfaltowej na trawnik, gdzie nie ma chodnika, takich buraków trzeba ścigać, a kaski tylko dla osób wyczynowo uprawiających kolarstwo, którzy szybko jeżdżą asfaltem, a reszta niech nie robi z siebie kolarzy, czy innych inwalidów umysłowych.
Stefek jakakolwiek dyskusja na argumenty nie ma sensu, bo Ty ich nie posiadasz. A tekst o kasach...że tylko dla " Zawodowców" to już pokaż Twojej " Inteligencji" Rozumiem że pasy w samochodach i poduszki powietrzne też tylko obowiązkowo na rajdach samochodowych:-))) Bo po co one w " Cywilnych " samochodach :-) Rowerzysta zwrócił uwagę? O borze, i stąd ta obraza majestatu? Ile to ja razy musiałem się odezwać ...jadąc rowerem i autem. Bo " Pan" pieszy szedł jezdnią i nic go nie interesowało. Pieszy idąc jezdnią ma zachować szczególną ostrożność i ustępować pierwszeństwa pojazdom. Zapamiętaj to i powiedz to Twojej znajomej. Żegnam bo dyskusja z chorym człowiekiem nie ma sensu. Powinieneś się leczyć u psychologa bo masz problemy ...
Borze...mój błąd oczywiście BOŻE:-)
normalnie świr, nie potrafi czytać ze zrozumieniem
Nie oceniaj innych po sobie ....:-))) Pieszy poruszając się drogą nie tylko publiczną nie ma prawa blokować i utrudniać ruchu pojazdów. Czego nie rozumiesz? Nawet na chodniku i w strefie zamieszkania jest to wykroczeniem. Może to Ty powinieneś się doszkolić a potem komentować. Bo jak znam życie należysz do tych pieszych którzy wiedzą że mają pierwszeństwo na przejściu i to wszystko:-) A żeby skorzystać z pierwszeństwa w sposób zgodny z prawem to już nie wiesz czego nie można ... Wszyscy źli, tylko nie Ty i Twoja znajoma :-))) A szczególnie ci " Okropni rowerzyści " :-))) Oni są najgorsi ...oj gorsi od diabła a nawet Covida:-))) Biedny chory człowieku idź na rower czy się przejdź piechotą , może Ci się trochę rozum uspokoi ...
Stefek ty na szczęście nie musisz nosić kasku, żeby udawać inwalide umysłowego. Jeżeli myślisz, że jak ktoś nosi kask na rowerze jest inwalidą, to już ci się nie da pomóc..
Zastanawiam się Pani redaktor , którzy policjanci zaznaczają , iż przy wyprzedzaniu rowerzysty trzeba zachować odległość minimum 1-ego metra ? . Otóż droga Pani , przepis nie mówi o żadnej konkretnej odległości ( w metrach ) a jedynie o zachowaniu " bezpiecznej odległości " .Pozdrawiam
Ucz się efektywniej rozwiązując test Obserwuj akt Art. 24. o ruchu drog. Wyprzedzanie 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w szczególności, czy: 1) ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez utrudnienia komukolwiek ruchu; 2) kierujący, jadący za nim, nie rozpoczął wyprzedzania; 3) kierujący, jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie zasygnalizował zamiaru wyprzedzania innego pojazdu, zmiany kierunku jazdy lub zmiany pasa ruchu. 2. Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu zachować szczególną ostrożność, a zwłaszcza bezpieczny odstęp od wyprzedzanego pojazdu lub uczestnika ruchu. W razie wyprzedzania roweru, wózka rowerowego, motoroweru, motocykla, hulajnogi elektrycznej, urządzenia transportu osobistego, osoby poruszającej się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch lub kolumny pieszych odstęp ten nie może być mniejszy niż 1 m. A jednak mówi ...
Stefek ,piszerz z taką pogardą o kolarzach ,o ich rowerach,strojach i kaskach (bo im zazdrościsz że Ciebie na to nie stać )może Twój samochód jest tańszy od ich rowerów .Nie wszyscy po pracy jedzą obiad ,siadają wygodnie w kanapie i trzymają w jednej ręce pilota a w drugiej browar.
Jak zauważa ministerstwo, rzeczywiście art. 24 ustawy Prawo o ruchu drogowym określa, że minimalny odstęp od wyprzedzanego rowerzysty to 1 m. O czym jednak wielu kierowców zdaje się zapominać, ten sam artykuł mówi wcześniej: "Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu zachować szczególną ostrożność, a zwłaszcza bezpieczny odstęp od wyprzedzanego pojazdu lub uczestnika ruchu". W praktyce oznacza to, że w wielu wypadkach kierowca może otrzymać mandat za wyprzedzanie rowerzysty, mimo zachowania 1 m
Przeczytaj ustawę o ruchu drogowym tam jest napisane . Dokładnie 1 m odstępu.
Ten szmaciarz Srajwer znowu głosi te swoje "mondrości"... Typowi zeszmacony świr. Nienawidzący innych ludzi. Świrnięty CHAM.
Sznaciarzem to jesteś ty, czerwona szmato.
Drajwer to ten sam typ co podpisuje się jako Pisiorek, także nie ma co się nim przejmować. Zwykły troll i upośledzony dzieciak
Do Burmistrza Kartuz - ścieżki rowerowe w Kartuzach beznadziejne. Kiedy ścieżka do Dzierżązna ,Lapalic ,Ręboszewa. Nie mówię o istniejących leśnych duktach
leśny dukt też jest ścieżką rowerową !!!!!!
Mariuszku luzik
Drajwer, chciałbym Cię spotkać i porządnie obić pysk... takiego buraka jak ty to trzeba długo szukać....
Pedałuj pedałuj pedale
Drajwer a mama wie że walisz małego do gejowskiego porno? Podobno lubisz od zaplecza...prawda to?
Sam jesteś burak i to pastewne dla swin:)
A teraz jeszcze zapoznajmy się z wersją rowerzysty
Dokładnie, czy przypadkiem zachowanie rowerzysty nie było spowodowane niebezpiecznym manewrem kierowcy? Wtedy sytuacja wygląda zupełnie inaczej i jest poniekąd zrozumiała.
Lewactwo w samochodach myśli że wszystko im wolne.
Dziecko, zrób najpierw kartę rowerową. Poza tym, jak coś zbroicie, to nie ma jak was ścigać (brak tablic) - po kolorze roweru? Umysłowe śmiecie bronią śmiecia co nie zna podstawowych zasad ruchu jak oni sami - żebyście mieli w realu tyle samo odwagi by odpowiadać za swoją niekompetencje, ignorancje i brak kultury.
Odezwał się "umysłowy śmieć" ZuZax... Potem zdziwienie, że na Twoje i innych chamstwo jest adekwatna odpowiedź ...
Kierowca Rower - jeżdżę i autem i rowerem od lat... i nigdy nie urządzałam takich cyrków, czy jazda obok siebie - może w dawnych latach, kiedy mało kto miał auto to jakoś działało. ale to po prostu egocentryzm i egoizm.. Poza tym, inercja umysłowa - dlatego na takich ludzi co widzą tylko siebie nazywam śmieciami, bo nie mam już słow po tym co widze na co dzien. Ciezko mi takich nazwac inaczej, a już na pewno nie myslącą istotą. Wymagam od siebie a potem od innych - niestety wiekszosc ludzi nie stosuje w zyciu tej zasady.
Nie ma znaczenia kto jest kim Cham jest chamem czy to pieszy czy rowerzysta czy kierowca samochodu Takie mamy społeczeństwo Wstyd
Przepis mówi wyraźnie jak rower ma jechać i po temacie. następnym razem dzwon na policję oni bardzo szybko postawią niesfornych do pionu. A jakby co też jeżdżę na rowerze.
Jazda obok siebie jest również dozwolona gdy nie utrudnia ruchu... Jeśli kierowca może wyprzedzić zgodnie z ustawą nie można tu mówić o utrudnianiu ruchu. Wielu kierowców nie rozumie że samo wyprzedzanie rowerzystów nie jest utrudnieniem ruchu, to brak możliwości wyprzedzania jest utrudnieniem...
Drodzy katolicy, chrześcijanie, pokój z wami
tak tak kazdy rowezysta najpierw plujepotem rozmawia a tak na powaznie to ten baran w samochodzie nie potrafi wyprzedzic 6 rowerow???
Do Kierowcy Roweru Rzetelnie i każdorazowo przepuszczasz pieszych w miejscach do tego wyznaczonych?. Rozumiem, że tak. Zatem popierasz ideę kary dla rowerzysty, 10 batów w gołą d... za wymuszanie pierwszeństwa na każdym pieszym?. Pozdrawiam.
Rowerzyści to święte krowy. I wtedy się dziwić ze nieraz komuś puszcza nerwy. Śmieszni faceci w obcisłych rajtuzach.
Z małymi pindolkami
Ten outfit miał uwydatniać to małe, ale nawet tego małego tam nie ma..
Jeżdżę na rowerze tak ok 5tys km rocznie, autem osobowym ok 70tys. Muszę przyznać, że więcej agresji doświadczam od kierowców aut jadąc na rowerze. Co do opisanego artykułu to sytuacja wyglądała tak: kierowca dłuższą chwilę jechał za kolarzami, strasznie się irytował. Jak doszło do wyprzedzania to przejechał obok nich bardzo blisko (niebezpieczna sytuacja). Kolarz zaczyna machać ręką na znak protestu, wg artykułu kierowca niby myśli że kolarz chce mu coś powiedzieć :))). Zwalnia otwiera okno i bluzga na rowerzystę, dostaje wtedy ślinę w twarz :)) Nie raz miałem takie sytuacje na drodze (bez plucia) . Tylko jako rowerzysta. Nigdy jako kierowca. Chyba dlatego, że jestem wyrozumiały dla jednych i drugich. Ostatnio przesiadłem się z szosy na MTB (bezpieczniej), unikam jazdy drogami... dla świętego spokoju. Co do postów to wynika z nich, że jednak kierowcy to większe chamy. Tyle w temacie.
I zgadzam się z Toba. Więcej empatii i wzajemnego szacunku. Będzie bezpieczniej. Pamiętać trzeba, że rowerami nie jeżdżą duchy. To są żywi ludzie. Jak ten artykuł pokazał: agresja zrodziła agresję. Zabrakło mi tylko użycia spryskiwaczy podczas wyprzedzania. Przeczytałem te komentarze i one niestety odzwierciedlają przekrój kierowców: frustratów, którzy czując się pewnie za kierownicą próbują udowodnić swoją wyższość (nie wiem nad czym).
I dlatego wyposażyłem się w rowerowe kamerki odpowiedniki tych samochodowych. Obie umieszczone w switlach z przodu i z tyłu. Poza tym jak poruszał się ten rowerzysta skoro opluł kierowcę? Jechał skrajna lewą stroną pasa? Jednostronny paszkwil bez obiektywizmu. Chciał bym poznać zdanie rzekomo plującego.
Komentarze i wpis rzenada. Oto my naród polski
Dla pierdolonego kaszuba problemem było 6 rowerzystów wyprzedzić, ale jak jedzie traktor czy kombajn to problemu nie ma. Nikt przepisów nie złamał, a jak się kaszubska kurwa rzucała to dostała melę, proste. Szkoda że w ryj nie dostał kaszub.
Nie nazywaj siebie kolarzem,bo nawet przy nim nie stałeś.kolarzami nazywasz grupy podstarzałych 40+ panów czy pań z gdy czy gda ,udających niewiadomo kogo którzy nie mają nawet podstaw kultury , pędzących w weekend na Kaszuby? Jadą z tymi zaciętymi gębami żal patrzeć, Ale jeżdżą też prawdziwi kolarze na dobrych rowerach ale za to potrafiący w locie powiedzieć dzień dobry czy się uśmiechnąć. Wiesz najgorzej jak się spotka głupek na rowerze z głupkiem w samochodzie,jak to miało miejsce.
Ty to sie od Kaszubow odczep kolarski jednosladzie Masz tyle rozumu ile pedal rowerowy
Jeżdżę rowerem i jeżdżę samochodem i sorry ale w 90% wina wypadków leży po stronie rowerzystów staram się unikać ścieżek rowerowych i jeżdżę po lasach ale czasami się nie da i chcąc nie chcąc muszę na tej ścieżce się zanieść i szlag mnie trafia jak widzę jak na ścieżce jadą parami "zakochani", koledzy, koleżanki itp i gadają sobie o nie wiadomo czym i mają w dupie że zajmują prawie całą szerokość, chcesz sobie pogadać idź do knajpy do parku itp i nagadac się tak aż Cię ryj zaboli albo zejdź na bok i prowadź dialog aż się spocisz i podejrzewam że tak samo jak na ścieżce tak i na jezdni co niektórzy mają to w dupie a jak coś się stanie to latają jak kot z pęcherzem i szukają winny u innych bo przecież nie u siebie.
W Kartuzach chamstwo kolarzy to norma. Wjeżdżając do Kartuz od strony Sierakowic, kolarz jechał wzdłuż szosy po chodniku, za nim 2 dzieci i dorosła kobieta. Facet nie spojrzał się nawet, tylko skręcił z rozpędu na wysokości przejścia dla pieszych, po koła samochodu. Samochód ostro zachamowal a pedalarz zaczął się drzeć ze jest na przejściu. Szkoda ze przed wycieczka mozg w domu zostawił.
jeden przykład to norma?
Niektórzy rowerzyści sami przyczyniają się do agresji i gdy popełnią błąd w ruchu drogowym to nie potrafią przeprosić a jak tego nie potrafią to niech lepiej się nie odzywają słowami czy paluszkami szukając winy wyłącznie u innych użytkowników ulicy , chodnika ,drogi rowerowej Kierowcom życzę większej wyrozumiałości do wszystkich rowerzystów nawet gdy podczas jazdy kilku dało im się we znaki złym zachowaniem i zmąciło wizerunek dobrego rowerzysty . Gdy trafią na rowerzystę który popełnił jakieś lekkie niezamierzone przewinienie ,błąd to lepiej ustąpić ,odpuścić - bo nie każdy rowerzysta ma agresję we krwi i działa celowo jadąc prowokacyjnie . Inaczej można kogoś poturbować niesłusznie pociągając pod stereotyp złego rowerzysty lub mając nie miłe wspomnienia a to jest karalne . Dlatego ja swoją kulturalną jazdą daje przykład innym a gdy wejdę w kolizję interesów z pieszym czy z jadącym samochodem to staram się przeprosić lub chociaż nie prowokować do złego zachowania
Niestety jak widzę i słyszę agresja jest po obu stronach w relacji rowerzysta kierowca . Z reguły sprzeczka kończy się na opluciu ,wyzwaniu słownym ,pokazaniem palca ale dochodzi i do napaści fizycznej. Co ciekawe z mojej obserwacji agresywniejsi są rowerzyści do kierowców ,do pieszych ,do innych rowerzystów czy jadących hulajnogą .Jadąc kiedyś rowerem musiałem być rozjemcą między dwoma rowerzystami którzy okładali się pięściami po głowach. Przyczyna awantury była taka ,otóż rowerzysta ciągnął wózek przyczepkę z dzieckiem na ścieżce rowerowej i nie chciał zjechać na bok gdy jadący za nim rowerzysta chciał go kilka razy bezpiecznie ominąć . Większość rowerzystów przestrzega przepisy ruchu drogowego i emanuje spokojem i kulturą osobistą ale są rowerzyści którzy uważają ,że wszystko im wolno i sami powodują spięcia a nawet prowokują przez lekceważenie innych i celowo utrudniają jazdę innym użytkownikom ruchu lub zajeżdżanie drogi ,upierdliwe dzwonienie na chodniku do pieszych .
Jeżdżę rowerem szosowym - niestety ścieżki rowerowe w pobliżu Kartuz nie nadają się do śmigania po nich takim podłożu - są zwyczajnie brudne - kapeć gwarantowany. Jeśli przyczepi się policja, przyjmę mandat, ale nadal będę śmigać jezdnią - a machanie rękoma i trąbienie kierowców mam w poważaniu. Choć pluć nie zamierzam. A w grupie - nadal będziemy jeździć parami - trochę cierpliwości
kij ci w szprychy i nie proś potem tej samej policji o pomoc... Chcesz poruszać się drogą, to licz się z uczestnikami, którzy muszą dostosować się do zasad ruchu. A święte krowy to nie w tym kraju. 2-3 mandaty za to samo i konfiskata roweru na rok - bo jak nie masz karty rowerowej, to nie obowiązuje cie prawo?
Ja chciałbym usłyszeć opinie z drugiej strony, bo mamy tu jedynie informacje od kierowcy. A jaka była prawda? Widząc w niektórych programach motoryzacyjnych jak potrafią kłamać niektórzy i przedstawiać sytuację... Często kierowcy czy rowerzyście może się wydawać że miał rację, a nie zawsze tak jest. Lub nawet posiadając rację, jego zachowanie powoduje niepotrzebną agresję z drugiej strony. Czasem na chamstwo odpowiada się tym samym i może tak było w tym przypadku?