Reklama

Rozprawa ws. śmierci Dawidka odwołana. Dokumenty wróciły do prokuratury

16/02/2009 09:27
Lekarka i pielęgniarka z Kartuz nie staną dzisiaj przed sądem. Sprawa została bowiem odwołana, a dokumenty trafiły z powrotem do prokuratury na wniosek jednego z obrońców.

- Na wniosek obrońcy jednej z oskarżonych sprawa została odwołana, a dokumenty do prokuratury w celu uzupełnienia braków śledztwa - oznajmiła sędzia Aleksandra Śledzińska. - Prokuratora może do jutra złożyć zażalenie do Sądu Okręgowego.

Przypomnijmy, że matka półrocznego Dawidka, 4 marca 2008 r. udała się z chorym synkiem do NZOZ Centrum Medyczne Kaszuby w Kartuzach. Przyjmująca je lekarka stwierdziła ciężki stan dziecka i poleciła matce udać się z chłopczykiem do kartuskiego szpitala. Tam z izby przyjęć skierowano ją do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego (SOR), gdzie dziecka nie zbadał żaden lekarz, gdyż matka usłyszała od pielęgniarki, że ma się udać najpierw do lekarza pierwszego kontaktu po skierowanie. Matka wraz z dzieckiem pojechała więc do GOZ-u w Sierakowicach. Tam natychmiast wezwano karetkę z Kartuz. Było już jednak za późno i Dawidek zmarł.

Kartuska prokuratura wszczęła śledztwo. Przesłuchano świadków, którzy jako ostatni mieli styczność z Dawidkiem przed jego śmiercią. W maju postawione zostały zarzuty dwóm osobom - pani pediatrze z NZOZ w Kartuzach, której prokuratura zarzuciła nieudzielenie jakiejkolwiek pomocy lekarskiej śmiertelnie choremu Dawidkowi oraz nie wezwanie karetki pomimo tego, że w ramach pełnionych obowiązków mogła to zrobić bez narażenia kogokolwiek na konsekwencje, oraz pielęgniarce oddziałowej ze Szpitala Rejonowego w Kartuzach - zdaniem prokuratury ona również nie udzieliła niezbędnej pomocy dziecku. Podejrzanym grozi za to kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Kobiety nie przyznają się do winy.

W lipcu biegły kardiolog w zakresie pediatrii wydał opinię w sprawie śmierci dziecka. Wynikało z niej, że istnieje bezpośredni związek między nieudzieleniem pomocy przez lekarkę i pielęgniarkę, a zgonem dziecka. Obrońcy podejrzanych zakwestionowali tę opinię. W związku z tym powołano dodatkowych świadków, do których zeznań biegła z Centrum Zdrowia Dziecka z Warszawy miała się ustosunkować. Potwierdziła się wcześniejsza opinia i Prokuratura Rejonowa w Kartuzach sporządziła do sądu akt oskarżenia.

Piotr Borycki
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    migotka - niezalogowany 2009-02-18 07:55:24

    gdyby matka miała temperament lentila - pewnie została by w szpitalu. Ale nie miała. Więc robiła co jej białe fartuchy kazały, bo tak jak mówi WK - @WK: .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    biały76 - niezalogowany 2009-02-17 19:24:08

    @antekbosy: nie wiedziałem że lubisz grzebać w ściekach , odnośnie sprawy podejżewam że prokuratura już zbadała postępowanie matki i jakoś jej nie postawili zarzutu

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jemJOzKASZEB - niezalogowany 2009-02-17 15:44:00

    @WK: popieram !!!!:lol::lol::lol:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości