Za zamkniętymi drzwiami przed Sądem Rejonowym w Kartuzach rozpoczął się proces nauczyciela z Chmielna. Przypomnijmy, że kartuska prokuratura postawiła mu aż siedem zarzutów w związku z art. 200 par. 1 kk.
O wyłączenie jawności rozprawy w całości wniósł obrońca oskarżonego argumentując to ważnym interesem prywatnym oskarżonego. Sędzia Beata Rapior przychyliła się do wniosku obrony i postanowiła, że proces będzie toczył się za zamkniętymi drzwiami również z uwagi na to, że jego jawność mogłaby naruszyć ważny interes prywatny osób pokrzywdzonych.
Przypomnijmy, że sprawa ujrzała światło dzienne w maju ubiegłego roku za sprawą dyrektora chmieleńskiej placówki, do którego to z kolei trafiły niepokojące sygnały na temat niestosownych zachowań nauczyciela.
Posądzony o molestowanie pedagog od początku postępowania nie przyznaje się do winy. Został jednak zawieszony w wykonywaniu swoich obowiązków służbowych. Pod koniec grudnia kartuska prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia, stawiając w nim nauczycielowi aż siedem zarzutów z art. 200 par. 1 kk. zagrożonych karą zasadniczą pozbawienia wolności od 2 do 12 lat.
Nauczycielowi zarzuca się dopuszczenie się wobec osób małoletnich poniżej 15 roku życia innej czynności seksualnej lub doprowadzenie ich do poddania się takim czynnościom albo ich wykonania.
Komentarze