Reklama

Są zarzuty dla byłego dyrektora sądu

Zarzut przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w związku z budową i zakupem budynku tzw. Centrum Sprawiedliwości w Gdańsku usłyszał były dyrektor Sądu Okręgowego w Gdańsku Jan B. Przypomnijmy, że okazały obiekt pod nową siedzibę gdańskiego wymiaru sprawiedliwości wybudował i sprzedał znany deweloper z powiatu kartuskiego, Bogdan Górski. Ze sprawą łączono też posła Stanisława Lamczyka.

Przypomnijmy, że sprawa ujrzała światło dzienne w listopadzie 2012 roku za sprawą tygodnika "Newsweek". Michał Krzymowski, autor tekstu, zastanawiał się wówczas, jak to możliwe, że Bogdan Górski przystąpił w 2008 roku do budowy nowoczesnego gmachu sądu dla Gdańska, mimo że resort sprawiedliwości wcale mu tego nie zlecił. Nie mógł więc mieć pewności, że ministerstwo w ogóle będzie zainteresowane zakupem lub dzierżawą powstającego Centrum Sprawiedliwości. Pewny swego deweloper spokojnie dokończał tymczasem budowę, by wreszcie w maju 2012 roku sfinalizować umowę wartą dokładnie 157 mln zł.

Autor materiał sugerował również, że sprawa ma związek z funkcjonującym układem kaszubsko-pomorskim, łączącym dewelopera z prominentnymi politykami PO, w tym posłem Stanisławem Lamczykiem, który miał lobbować u ministra na rzecz zakupu obiektu. Ten w rozmowie z nami stanowczo zaprzeczył jednak tym doniesieniom, wskazując, że od czasu sporu sądowego pomiędzy nim a Górskim, obaj panowie nie utrzymują żadnych kontaktów, a w sprawę sądu zaangażował się tylko raz, na prośbę ówczesnego dyrektora Sądu Okręgowego w Gdańsku, Jana B.

Pod koniec 2012 roku śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Okręgowa w Poznaniu. Po dość długim śledztwie śledczy zdecydowali o postawieniu zarzutów byłemu dyrektorowi sądu. Jan B. zdaniem prokuratury miał przekroczyć swoje uprawnienia i nie dopełnić obowiązków w związku z budową i zakupem obiektu tzw. Centrum Sprawiedliwości.

Jak informuje portal tvn24.pl, prokuratura ze względu na dobro prowadzonego od 2012 r. śledztwa nie podaje, na czym miałoby dokładnie polegać przestępstwo. Nie wyklucza też, że zarzuty w tej sprawie mogą usłyszeć kolejne osoby.

Anna Lehmann
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości