Reklama

Sąd doszukał się prawdy... Za kraty z powodu piwa ?

06/04/2006 14:43
Sąd w Kartuzach skazał na trzy miesiące więzienia w zawieszeniu mężczyznę oskarżonego wcześniej o rzekome wypicie w sklepie pół butelki piwa! Schorowany mieszkaniec Borcza został skazany za składanie fałszywych zeznań w tej sprawie.

Stanisław Drewa z Borcza został zatrzymany przez policję w grudniu 2003 roku. W sklepie, w którym się znajdował, znaleziono otwartą butelkę piwa. Mimo, że nie wiadomo było, do kogo ona należała, funkcjonariusze spisali właśnie jego dane. Mieszkaniec Borcza dalsze wyjaśnienia składał już w sądzie.

Sklep, który "odwiedzili" policjanci, przylega do ogrodzonego terenu Krzysztofa Mielewczyka, męża senator Doroty Arciszewskiej. Właściciele "spożywczaka" od kilku lat pozostają w konflikcie z mieszkańcami posiadłości. Mąż pani senator bezprawnie zagrodził im dojście do sklepu.

Z naszych informacji wynika, że policjanci interweniujący w Borczu nie przyjechali z Somonina, lecz z odległego Przodkowa.
- Nie ma w tym nic dziwnego - zapewnia Iwona Kuczyńska oficer prasowy komendy policji w Kartuzach. - Jednostki z różnych rewirów mogą pełnić służbę w całym powiecie.

Postępowanie wobec ekspedientki, która miała zezwolić na spożywanie piwa w sklepie po krótkim czasie umorzono. Stanisław Drewa był za to wielokrotnie przesłuchiwany. Okazało się, że w jego kolejnych zeznaniach znalazły się wzajemnie wykluczające się informacje.

Stanisławowi Drewie postawiono zarzut z artykułu 233 par. 1 Kodeksu Karnego. Artykuł ten stanowi, że karze podlega ten, kto składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę.

Mieszkaniec Borcza twierdzi, że jest schorowanym człowiekiem. Przyznaje, że nie stroni od alkoholu ale dodaje, że zażywa leki, które powodują u niego kłopoty z koncentracją.
- Pytali mnie prawie o wszystko - mówi Drewa. - Przesłuchiwali kilka razy, kazali podpisywać wiele dokumentów, a ja, zwyczajnie, czasami nawet nie "kontaktowałem".

Na rozprawie w Kartuzach prokurator Beata Mering zażądała dla Stanisława Drewy wyroku jednego roku i trzech miesięcy pozbawienia wolności z zawieszeniem wykonania kary. Wyrok zapadł w ubiegłym tygodniu w Sądzie Rejonowym w Kartuzach. Sędzia Aleksandra Śledzińska prowadząca sprawę podjęła decyzję o skazaniu Stanisława Drewy na karę trzech miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Kara w zawieszeniu oznacza, że jeśli skazany popełni w orzeczonym okresie podobne wykroczenie, nastąpi wykonanie wyroku. Dla mieszkańca Borcza będzie to pozbawienie wolności.

Wyrok nie jest prawomocny. Stanisław Drewa zwrócił się o podanie jego uzasadnienia. Pracownica wydziału karnego Sądu Rejonowego w Kartuzach, pytana o sprawę Stanisława Drewy, odmówiła podania swoich personaliów. Nie chciała udzielić informacji, czy sąd w trakcie postępowania wziął pod uwagę stan zdrowia oskarżonego. Potwierdziła jednocześnie, że został on skazany za składanie fałszywych zeznań w sprawie rzekomego picia piwa w sklepie.

Iwona Kuczyńska, rzecznik kartuskiej policji twierdzi, że w ubiegłym roku w powiecie kartuskim wystawiono 741 mandatów za wykroczenie przeciwko ustawie o wychowaniu w trzeźwości. Mandaty wynosiły zazwyczaj sto złotych. Skierowano w podobnych sprawach również 82 wnioski do sądu grodzkiego, który jako maksymalną karę może zasądzić grzywnę w wysokości 5 tys. zł.
- Nie można mówić o tym, jakie zazwyczaj zasądza się kary w podobnych sprawach, bo każda jest indywidualnie rozpatrywana przez danego sędziego - mówi Halina Żarnowska z Sądu Grodzkiego w Kartuzach.

Do tej pory nie udało nam się ustalić, czy w historii kartuskiego wymiaru sprawiedliwości zdarzyło się już ukarać kogokolwiek, za podanie nieprawdziwych informacji w związku z wypiciem, lub nie połowy piwa.

Janusz Świątkowski
Współpraca - (crackers)


Artykuł można również przeczytać w dzisiejszym numerze Expressu Kaszubskiego
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ben - niezalogowany 2006-04-09 12:32:42

    Chyba tu chodzi bardziej o treść artykułu, czyli o bardzo wysoki wymiar kary (zwłaszcza te dwa lata), w wydawałoby się błahej sprawie. Sądze że zrobiono to dla statystyki, statystyka to statystyka, sprawcę ujęto, doprowadzono, wydano wyrok. Człowiek chory, biedny nie stać go na adwokata, zatem sprawa prosta. Dzięki takim sprawom będziemy mogli czytać w następnym roku: najlepsza policja w pomorskiem, najlepsza prokuratura, najsprawniejszy sąd, przybędzie okazji do gratulacji, orderów i awansów.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kaszub błotny - niezalogowany 2006-04-08 01:36:06

    Coś ściemniasz brachu. Zastanawiam się jaki mają oni w tym interes. Czy to kolejna niedoróbka, czy celowy ruch? Wk ty coś wiesz. Może się podzielisz, bo ja niekumaty i tego nie łykam. Ciekawe kto tu kręci.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kaszub błotny - niezalogowany 2006-04-08 01:33:00

    Ciekawe czy ten krakers, którego zjedli to ten sam co bierze kasę albo ekwiwalent za pisanie o bohaterach artykułów? Ciekawe czy to ten sam co mnie sądami straszy? Bohater normalnie. Order dla niego.[/url]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości