Reklama

Sąd: gmina bezprawnie postawiła znak zakazujący wjazd do kwiaciarni na Placu Brunona w Kartuzach

Gmina bez żadnej podstawy prawnej postawiła znak zakazujący wjazd na drogę pomiędzy parkingiem a kwiaciarnią na Placu Brunona w Kartuzach. Tak orzekł kartuski sąd, który uchylił mandat za niedostosowanie się do tegoż znaku. Sąd przypomniał też gminie, że na czas procesu droga powinna być udostępniona dla ruchu. - Wraz z moimi klientami mamy nadzieję, że po zapadniętym prawomocnym orzeczeniu Straż Miejska nie będzie karała mandatami karnymi klientów, dostawców stoiska plenerowego poruszających się po drodze wewnętrznej - komentuje mecenas Sebastian Seleziński,

Spór pomiędzy gminą Kartuzy a właścicielami kwiaciarni na placu św. Brunona w Kartuzach trwa od wiosny 2018 roku. Wówczas to zakończyła się modernizacja parkingu przy drodze wojewódzkiej. Wraz z jej finalizacją droga pomiędzy parkingiem a posesją właścicieli kwiaciarni, decyzją władz gminy Kartuzy, została wyłączona z ruchu. Stanęły na niej donice z kwiatami, a przy bramie wjazdowej do kwiaciarni, gdzie przez lata funkcjonowało plenerowe stoisko drzewek i krzewów, ławki.

W związku z taką decyzją gminy właściciele kwiaciarni wnieśli do sądu pozew. Domagają się przywrócenia możliwości korzystania z drogi co prawda wewnętrznej, ale publicznej. Z uwagi na długotrwałość postępowania, wystąpili też do sądu z wnioskiem o ustanowienie drogi koniecznej na czas procesu. Sąd Rejonowy w Kartuzach odrzucił wniosek. Z kolei Sąd Okręgowy w Gdańsku nakazał gminie Kartuzy umożliwienie wnioskodawcom przechodu i przejazdu od ich nieruchomości do drogi publicznej - drogi wojewódzkiej nr 211 przez drogą wewnętrzną.

Reklama

Po uzyskaniu orzeczenia sądu, gmina postawiła przy wjeździe znaki - najpierw informujące o tym, że jest ścieżka rowerowo-piesza, a później dodatkowo też zakazu wjazdu. Droga została zmieniona na strefę o zakazie ruchu. Przy wjeździe stanęli też strażnicy miejscy, by pilnować, czy kierowcy przestrzegają oznakowań.

Dla niektórych kierowców wjazd na sporną drogę zakończył się mandatem karnym. Jedna z ukaranych złożyła jednak wniosek do sądu o uchylenia mandatu. Sąd przychylił się do jej wniosku, podkreślając w orzeczeniu, że to znak został postawiony przez gminę bez podstawy prawnej, więc nie może on rodzić żadnych skutków dla osób go nieprzestrzegających. Sąd przypomniał też, że na czas procesu droga powinna być udostępniona dla ruchu.

Reklama

- Oczywistym jest, iż zabezpieczenie, jako orzeczenie zastępujące na czas prowadzonego postępowania służebność drogi koniecznej, dotyczy nie tylko właścicieli wskazanych nieruchomości, ale także wszystkich osób, które chcą się do tej nieruchomości dostać. Wąska interpretacja treści postanowienia Sądu Okręgowego w Gdańsku, która - jak wnioskuje sąd - była powodem posadowienia znaku na drodze, nie tylko nie ma oparcia w treści orzeczenia, gdzie wprost w sentencji wskazano, iż zakazuje się umieszczania przeszkód uniemożliwiających przechód i przejazd do nieruchomości - podkreśla w uzasadnieniu Sąd Rejonowy w Kartuzach.

Wyrok komentuje też mecenas właścicieli nieruchomości. Akcentuje, że ma nadzieję, że orzeczenie to spowoduje to, że straż miejska nie będzie karała już osób uczęszczających sporną drogą.

Reklama

- Odnosząc się do zapadłego 9 września 2020roku postanowienia Sądu Rejonowego w Kartuzach wskazuję, że zostało ono przyjęte przez moich klientów z dużą radością i satysfakcją. Ponieważ po raz kolejny sąd w swoim stanowisku staje po stronie moich klientów i głoszonych przez nich racji. A jednocześnie uzewnętrznia niewłaściwe i bezprawne działanie Straży Miejskiej w Kartuzach, która wymagała respektowania bez podstawy prawnej (jak stwierdził sąd) usadowionych znaków drogowych na drodze wewnętrznej 1/38. Przypominam, że znaki drogowe zostały usadowione na drodze 1/38 na polecenie Burmistrza Kartuz - zaznacza mecenas Sebastian Seleziński.

- Wraz z moimi klientami mamy nadzieję, że po zapadniętym prawomocnym orzeczeniu Straż Miejska nie będzie karała mandatami karnymi klientów, dostawców stoiska plenerowego poruszających się po drodze wewnętrznej. Jak stanowczo podkreślił Sąd Rejonowy w Kartuzach osoby te mają prawo korzystania z drogi 1/38 w taki sam sposób jak właściciele nieruchomości sąsiadujących z drogą wewnętrzną - podsumowuje.

Reklama

Do sprawy będziemy wracać.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-09-10 12:43:27

    straż wiejska od siedmiu boleści do natychmiastowej likwidacji

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • gość 2020-09-10 13:55:08

    Co ma do tego straż miejska , głąbie ? To nie straż miejska rządzi drogami a jej właściciel. Pozwać gminę i zażądać potężnego odszkodowania to niedouki w urzędach nauczą się myśleć zanim coś zrobią .

    • Zgłoś wpis
  • gość 2020-09-10 14:52:05

    no i głąb ze straży się odezwał, brawo

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości