Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Troszkę odbiegnę od tematu, ale sympatycznie wspominam tamte czasy... Wojna na zgnite kartofle i wyczekiwanie gospodarzy jak z wiejskim obiadem i kompotem wozem konnym podjadą... Ech, złote to był czasy... No i nie trzeba było ze szkoły uciekać...
Ja wyłądowywuje nerwy na gierce. Mam takie gierki w flashu gdzie pobic możmna szefa, czy tez laleczke voodoo kłuc igiełka itp... Fajne ... yyyyyyyyyyyy
Stefan zgadzam się z Tobą. Żadnego zajecia nie mają. Wychowanie bezstresowe! To jest to.
Kiedys to nie było takiego dostępu do informacji ...... oszołomy były i będą..... Inna sprawa że młodzi hodowani w specjalnych warunkach typu mp-3 są bardziej podatni na wszelkie nieprawidłowości...... życia. Tak na wykopki albo do zbierania buraków i stres rozładowany...... no może i sadzenie lasu... też rozładowuje stres.... :lol:
Muszę przyznać, że każdy ma głupie pomysły w tym wieku i rzadko mysli o konsekwencjach. Ale czy ostatnimi czasy nie za często słyszymy o takich przypadkach. Czy media wyolbrzymiają, czy kiedyś tego niezauważaliśmy. Nie mam pojęcia. :?:
Jak Czarodziejka nie ciągnie tematu, to ja też nie. Nie chciałbym, żeby mnie zamieniła w cóś obrzydliwego.
Właśnie tak sobie później pomyślałam, że nie potrzebnie o tym wspomniałam. Dlatego dalej nie ciągnę tego tematu. :cry: :sad:
Proszę Was - nie traktujcie tego co się stało na Wyspie, jako "zdarzenia". Ta tragedia dotknęła wielu z nas - Jego kolegów... Zostawcie ten temat... Zadumajmy się w ciszy nad tragedią Rodziców i nie komentujmy tego...
okropne... nawet jeśli to miał być "żart", to jakie trzeba mieć poczucie humor żeby na takie żarty wpadac?! :shock: może ktoś mnie doinformuje co było na Wyspie Łabędziej? :? bo szczerze nie kojarzę [może za młoda jestem?]
a ja sobie nie przypominam.. o co chodzi?
Ja mam dalej pełno głupich pomysłów. Wtedy to nawet może byłem poważniejszy.
Dokładnie, ale powiedz sam Bolo czy w wieku 16-19 lat nie miewałes głupich pomysłów jak by tu zaimponowac itp... napewno tak..... [ Dodano: Wto 23 Sty, 2007 00:05 ] I ciekawe czy wtedy myslałem o konsekwencjach...?? wątpię Ważna była dobra zabawa i bycie cool co ne...
Właśnie mógł przewidzieć skutki-to nie jest znowu takie trudne. Trochę wyobraźni.. Tylko my Lentil tak se gdybamy, a nie wiemy jak było naprawdę.
Jak przypuszczam doszło do tego napewno z głupoty, cheć zaimponowania niestety okazała się w tym momencie zupełnie bezmyslna. Szkoda chłopaka, nie mogł przecież przewidzieć takich skutków zdarzenia. Zastanawiam się tylko czy alkohol a może jakies inne środki doprowadziły pośrednio do tego zdarzenia...
Stała się tragedia. Wygląda mi na to, że chłopak chciał podowcipkować z kolegów i przedobrzył. Tez pamiętam zdarzenie z Wyspy Łabędziej.
szok :sad:
I pomyslec ze w tym samym czasie bawilem sie kilkdziesiat mertrow dalej :(
To jest przygnębiajace co dzieje się z naszą młodzieżą!!! Brak mi słów!!! :sad: I przypomina mi to zajście z przed kilkunastu lat, jakie miało miejsce na Wyspie Łabędziej. :cry: :cry: :cry:
Troszkę odbiegnę od tematu, ale sympatycznie wspominam tamte czasy... Wojna na zgnite kartofle i wyczekiwanie gospodarzy jak z wiejskim obiadem i kompotem wozem konnym podjadą... Ech, złote to był czasy... No i nie trzeba było ze szkoły uciekać...
Ja wyłądowywuje nerwy na gierce. Mam takie gierki w flashu gdzie pobic możmna szefa, czy tez laleczke voodoo kłuc igiełka itp... Fajne ... yyyyyyyyyyyy
Stefan zgadzam się z Tobą. Żadnego zajecia nie mają. Wychowanie bezstresowe! To jest to.