Tylko w ciągu ostatnich kilku dni kartuscy policjanci przyjęli około 10 zgłoszeń o dokonanych na naszym terenie kradzieżach. Złodzieje biorą wszystko, co się da - od odzieży, poprzez narzędzia i sprzęt elektryczny, a na gotówce i biżuterii skończywszy.
Jednym z pierwszych wydarzeń, o których powiadomieni zostali na przestrzeni ostatnich dni stróże prawa było włamanie do domku jednorodzinnego w Baninie, z którego nieznany sprawca bądź sprawcy wynieśli w ubiegłym tygodniu pieniądze i biżuterię o łącznej wartości około 5.000 złotych.
Następnego dnia o stracie powiadomiła też kobieta, której z szafki na terenie jednej ze szkół skradziono torebkę. Oprócz torebki przepadły też znajdujące się w środku dokumenty oraz portfel z pieniędzmi. Poszkodowana straty oszacowała na około 300 złotych.
W miniona niedzielę z kolei nieznany sprawca wykorzystał fakt, że w jednym z zaparkowanych w Kartuzach aut niedomknięta jest tylna klapa. Z golfa zniknął odtwarzacz audio oraz inne przedmioty wycenione przez właściciela VW na ok. 660 złotych.
Także w Kartuzach doszło do kilku kradzieży z terenu ogródków działkowych. Policjanci zanotowali trzy tego typu zdarzenia, w których nieznani sprawcy przywłaszczyli sobie znajdujące się w domkach narzędzia, deski, łańcuchy, itp. warte razem ok. 1200 złotych.
Już poniedziałek w raportach lokalnych stóżów prawa znalazły się zaś kolejne trzy zgłoszenia - dwa z Sierakowic oraz jedni z Żukowa. W Sierakowicach włamano się do altany ogrodowej oraz domku letniskowego, zaś z Żukowie do domu jednorodzinnego. Suma strat poniesionych przez właścicieli sięga tu przynajmniej kilka tysięcy złotych.
@Kropek: przykład idzie z "góry" a tam nikt nikogo nie karze...
Jak najszybciej złapać tych złodziei i karać przykładnie.