W kwietniu 1998 roku w Sierakowicach założono filię Stowarzyszenia Pomocy Osobom Niepełnosprawnym w Sopocie. Kiedyś organizacja zrzeszała 20 członków, dziś jest ich już ponad 160. Pomagają sobie wzajemnie radzić i żyć ze swoją chorobą na co dzień. W środę wspólnie świętowali 15-lecie działalności.
W 1996 roku mieszkanka gminy Sierakowice rozpoczęła pracę jako wolontariuszka w sopockim stowarzyszeniu. Nie trwało długo, jak przy pomocy Marii Dyczewskiej powstała filia tej organizacji w Sierakowicach.
- Zauważyłam, że istnieje duża potrzeba takich samych działań u nas, że też jest tu wiele osób niepełnosprawnych, którzy potrzebują pomocy. Wielu mieszka w takich miejscach, że ta pomoc do nich nie dociera - opowiada Marzena Korzeniewska.
Los sprawił, że na swojej drodze spotkała też Mieczysława Weredę oraz Ryszarda Klajn, ówcześnie pracownika GOPS-u, dziś jego kierownika. Wspólne działanie przerodziło się w zawiązanie stowarzyszenia. Początkowo należało do niego 20 osób. Na chwilę obecną jest ich ponad 160.
Cele działalności stowarzyszenia są proste. Organizacja ma integrować oraz pomagać i ułatwiać osobom niepełnosprawnym codzienne życie.
- Integrujemy i informujemy ludzi, co im się należy, aby było im prościej żyć. Jeżeli ktoś potrzebuje wózek inwalidzki, to my załatwiamy wszystkie procedury. Pomagamy też w przystosowaniu domu do poruszania się na wózku, czy zdobyciu prawo jazdy. Kilka osób, które jeździ na wózkach dziś ma prawo jazdy. W każdą środę spotykamy się wspólnie przy kawie, by porozmawiać - mówi prezes stowarzyszenia.
Dwa lata temu utworzyła się też grupa artystycznie uzdolnionych osób, które szydełkują, malują czy wykonują rożnego rodzaju ozdoby. Członkowie uczestniczą też w kiermaszach, jarmarkach czy organizują wystawy w plenerze. Ponadto stowarzyszenie realizuje program "Bezpieczna młodość - bezpieczne wakacje". Dociera do młodych ludzi i przestrzega przed zabawami, które mogą skończyć się dla nich tragicznie.
W środę odbyła się uroczystość podczas której członkowie stowarzyszenia podziękowali tym, którzy wspierają ich działalność. Goście z kolei nie szczędzili słów uznania dla organizacji za działania, jakie podejmują.
- Mimo niesprawności pokazujecie, że można się radować i iść do przodu. Dziękuję za to, że jesteście i dajecie przykład innym. Gratuluję jubileuszu i mam nadzieję, że dalej będziemy razem działać - mówiła dyrektor GOK-u Irena Kulwikowska.
- Dziękuję wszystkim tym, którzy odwiedzali nasze gimnazjum w ramach programu "Bezpieczna młodość - bezpieczne wakacje". Wrażenie, jakie wywoływały wasze spotkania na uczniach, było piorunujące. Myślę, że te spotkania uratowały niejednemu z nich życie i zdrowie - dziękował z kolei Krzysztof Andryskowski.
Jubileusz był też okazją do wspomnień i jeszcze większej integracji.
Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze