Reklama

Sierakowice. Mieszkańcy narzekają na fatalne oznakowanie zmiany organizacji ruchu

23/07/2014 08:14
Poziom organizacji ruchu i sposób jego oznaczenia w Sierakowicach w związku z przebudową głównych skrzyżowań w miejscowości nie raz budziły już sporo emocji wśród kierowców zarówno tych miejscowych, jak i przejezdnych. Swoimi uwagami postanowił podzielić się również Wojciech Jarzębski. Jego zdanie w tym temacie prezentujemy poniżej.

Od samego początku obserwuję to, jak wygląda realizacja tegorocznej głównej inwestycji w gminie Sierakowice. Poziom organizacji ruchu i sposobu jego oznaczenia oceniam na marny. Uważam, że wykonawca - międzynarodowa firma SKANSKA - nie wykonuje pracy na takim poziome, jak powinna.

Oznaczenia objazdów są mało czytelne i niezrozumiałe przez osoby, które nie znają układu drogowego Sierakowic. Zmiany pierwszeństwa na skrzyżowaniach ul. Kartuskiej z Piwną w Sierakowicach, jak i Puzdrowo z Piekiełkiem są oznakowane fatalnie - żółta farba na jezdni jest prawie niewidoczna - było tak od początku. Żółte lampy ostrzegawcze w Puzdrowie prawie nigdy nie świecą, a jak już mrugają to bardzo słabo i są powieszone strasznie wysoko. Takie lampy przydałby się też w Sierakowicach, bo bardzo często dochodzi do niebezpiecznych sytuacji i na szczęście niegroźnych stłuczek.

Bardzo denerwującą sprawą jest też nieprzestrzeganie przez kierowców samochodów ciężarowych ograniczenia masy całkowitej pojazdu do 15t na drodze Sierakowice - Puzdrowo przez Piekiełko. Samochody jeżdżą tam prawie cały czas i z dużą prędkością, ale niestety patroli policji brak. Czasami wydaje mi się, że w Sierakowicach w ogóle nie mamy policji. Gdyby nie to, że mieszkańcy są dosyć spokojni, to nie chciałbym tu mieszkać.

Kolejną sprawą jest obecnie zamknięty odcinek drogi sąsiadujący ze skrzyżowaniem ulic Kartuskiej, Słupskiej i Lęborskiej. Niby odcinek jest zamknięty, a i tak samochody jeżdżą bez przerwy - często chodnikami - przez co utrudniają przejście pieszym w szczególności kobietom z wózkami, które nie mają się, gdzie schować, jak i samym pracownikom.

Głębokie wykopy często ogrodzone są tylko taśmą ostrzegawczą, co przy chwili nieuwagi rodzica może spowodować, że dziecku coś się stanie. Brakuje również tablic informacyjnych o głębokich wykopach.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości