Reklama

Sławki. Tragiczny wypadek na budowie - nie żyje mężczyzna

Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w sobotnie popołudnie w Sławkach (gm. Somonino). Mężczyzna spadł tam z rusztowania podczas wykonywani prac. Niestety nie przeżył upadku. 57-latek poniósł śmierć na miejscu. W działaniach ratowniczych uczestniczyli strażacy z Goręczyna, Somonina i Kartuzy oraz zespół ratownictwa medycznego. Szczegółowe okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja pod nadzorem prokuratora.

Trwa wyjaśnianie szczegółowych okoliczności tragicznego w skutkach wypadku na budowie w Sławkach. W sobotnie popołudnie podczas wykonywania prac na wysokości, z rusztowania spadł 57-letni mężczyzna, mieszkaniec powiatu kartuskiego. Mężczyzna był ojcem podwykonawcy robót. W poniedziałek ma odbyć się sekcja zwłok mężczyzny.

W działaniach ratowniczych uczestniczyli strażacy z Goręczyna, Somonina i Kartuzy oraz zespół ratownictwa medycznego. Szczegółowe okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja pod nadzorem prokuratora.

Reklama

- W minioną sobotę przed godziną 13.  dyżurny kartuskiej komendy otrzymał zgłoszenie o znalezieniu mężczyzny bez oznak życiowych w Sławkach. Na miejsce natychmiast skierowano patrol policji oraz służby ratownicze. Mężczyzną okazał się być 56-letni mieszkaniec powiatu kartuskiego. Lekarz stwierdził zgon. Policjanci wstępnie ustalili, że 56-latek najprawdopodobniej podczas przykręcania płyt gipsowych do sufitu, gdzie mężczyzna spadł z rusztowania z wysokości trzech metrów. Na miejscu wykonano czynności z udziałem prokuratora. Śledczy ustalają dokładne okoliczności śmierci mężczyzn - informuje sierż. Aldona Domaszk, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kotwit 2022-09-25 12:47:27

    Dobrze by było napisać w tych szczegółach, które ukazać się mają wkrótce, na czym dokładnie polegały "działania ratownicze" strażaków z aż trzech jednostek. Człowiek spadł, zginął na miejscu. Co zatem trzy jednostki tam "ratowały"? Pytam całkowicie poważnie, bo czasem trudno mi zrozumieć wszelkie aspekty działalności Ochotniczych Straży Pożarnych.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości