Reklama

Sprawę gdańskigo sądu bada prokurator

Ruszyło śledztwo w sprawie kontrowersji wokół budynku gdańskiego sądu. Postępowanie wszczęła prokuratura w Poznaniu, a jej zadaniem będzie teraz zbadanie czy przy nabyciu nieruchomości przez Ministerstwo Sprawiedliwości nie doszło do nieprawidłowości. Obiekt sprzedał resortowi znany deweloper z powiatu kartuskiego, Bogdan Górski.

W listopadzie informowaliśmy już, że transakcji przygląda się Centralne Biuro Antykorupcyjne. Funkcjonariuszy zaniepokoił fakt, że obiekt wybudowany został jeszcze na długo przed decyzją ministra sprawiedliwości o zakupie nowej siedziby dla gdańskiego sądu. Mimo to, obiekt kupiono bez przetargu od prywatnego przedsiębiorcy za prawie 160 mln złotych.

Wątpliwości okazały się na tyle poważne, że CBA zdecydowało się się powiadomić o swoich spostrzeżeniach Prokuratora Generalnego. Efektem tego jest natomiast wszczęte przez prokuraturę w Poznaniu śledztwo, które ma dać odpowiedź na pytanie, czy doszło do przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w resorcie sprawiedliwości i przez przedstawicieli sądu w Gdańsku. Umowę analizuje także Urząd Kontroli Zamówień Publicznych.

Transakcję sfinalizował w ubiegłym roku minister Jarosław Gowin. Wcześniej, bo od 2009 roku, wyremontowane i przebudowane pomieszczenia zabytkowego budynku w centrum Gdańska gdański sąd dzierżawił od jego ówczesnego właściciela, Bogdana Górskiego. Obecnie mieszczą się tam Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe, wydziały Sądu Okręgowego w Gdańsku oraz Rodzinny Ośrodek Diagnostyczno-Konsultacyjny.

Obszerny artykuł na ten temat opublikował jeszcze w listopadzie tygodnik "Newsweek", sugerując, że sprawa ma związek z funkcjonującym układem kaszubsko-pomorskim, łączącym dewelopera z prominentnymi politykami PO, w tym posłem Stanisławem Lamczykiem, który miał lobbować u ministra na rzecz zakupu obiektu. Ten w rozmowie z nami stanowczo zaprzeczył jednak tym doniesieniom, wskazując, że od czasu sporu sądowego pomiędzy nim a Górskim, obaj panowie nie utrzymują żadnych kontaktów, a w sprawę sądu zaangażował się tylko raz, na prośbę ówczesnego dyrektora Sądu Okręgowego w Gdańsku, Jana Brodnickiego.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    bobik - niezalogowany 2013-01-02 15:55:57

    Bada ,bada i nic nie wybada. nasz wymiar nie sprawiedliwosci wydaje wyroki w zależnosci od wypchanego portfela,nikomu włos z głowy nie spadnie ,idę o zakład z każdym o każdą sumę Bogdan budując ten gmach wiedział z góry że go opchnie ze stuprocentowym zyskiem a w tym bajzlu u góry nikt z pieniędzmi podatnika się nie liczy ,wymiar sprawiedliwosci to stajnia AUGIASZA pomnożona o setki tysięcy

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości