Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
jeżeli typowość polityczna ma stanowić rejestracja w Sądzie Okręgowym w Warszawie- to na pewno ma pani racje. A czy np IRKA była , jest partia polityczną?!?! Należałoby się w pierwszej kolejności zastanowić co rozumie się za polityczność. Bo np członkowie rządu Jarosława Kaczyńskiego nie wszyscy są członkami Prawa i Sprawiedliwości. Brak samookreślenia się politycznego Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, stawia je samo w niezręcznej sytuacji. Przykładem tego może być wspominana już wcześniej sprawa poparcia Tuska, która wywołała poruszenie wśród czołowych działaczy Zrzeszenia. Członkowie tego stowarzyszenia są z różnych frakcji politycznych, a wszystkich łączy miłość do Ziemi Kaszubskiej, w której to podziały polityczne nie są obce. Każdy ma prawo do manifestowania swoich poglądów, ale poparciu politycznym całego stowarzyszenia powinna stanowić większość .... ale nie Zarządu tylko wszystkich członków stowarzyszenia. Dlatego też pretensje D.Arciszewskiej-Mielewczyk były uzasadnione. Co za tym idzie? stworzenie partii politycznej , na fundamencie ZKP jest rzeczą niewykonalną. Jesteśmy (Kaszubi) zbyt bardzo poróżnieni ideowo .Stworzenie takiej partii musiałby się liczyć z powstaniem licznych frakcji od lewicowych, centrowych po prawicowe. no chyba że w zamiarze ma być to chadecja( na tę opcję przystałaby dość spora część członków ZKP)
Jo tam sa czeja full gąbą Kaszebką. A z Polochama, to nigde letko nie beło.... jeżle jidze o ZKP, to nicht mje nie rzeknie, ze nie je to organizceja politiczno... Bo jak zdrza na niechtenych noleżników, e na jich robota, to drągo je uwierzec, ze zapisale sa z miłote dlo kaszebizne... ech....
Do BENA Przekonał mnie Pan ,że każdy powinien mówić za siebie,podzielam pańską opinię,ponieważ nie podziela Pan mojej. Dzięki za informację dot.Walnego.
Niech każdy mówi za siebie. chyba na walnych , a nie na zarządach, gdzie kilku podejmuje decyzje za wszystkich.
Z tego co wiem ZKP nie jest organizacją typowo polityczną, natomiast zrzesza wielu polityków , apolityków i ludzi dobrej woli. Poparli Tuska z czyjejś inicjatywy, nie znam kompetencji statutowych,ale myślę że tego typu postanowienia powinny zapadać na zarządach, a nie w kuluarach. Czy w takim Zrzeszeniu ludzie w sprawach politycznych mogą mówić jednym głosem???
Popierać może każdy, a przeciętny wyborca i tak nie będzie o tym pamiętał. Może myśleli, że popierają przyszłego zwycięzcę? A to pech :P Kaczki i tak na pewno im tego nie pamiętają.
ciekaw jestem ktorych masz na mysli , skoro wiekszosc sie od tego pomyslu odcina zastanawiam sie czy ZKP powinno byc upolitycznione wszak moze dzialac jako NGos szkoda tylko ze poparli kandydature Tuska w wyborach prezydenckich , i te "separatystyczne poglady" na ulotkach drukowanych przez oppo w Kurierze czy Goncu Wyborczym wypominajace wizje i koncepcje z poczatku lat 90. W moim przekonaniu , Jablonski wyskoczyl przed orkiestre, a ze sama batuta nie wystarczy uswiadomil sobie ze potrzebuje skrzypkow , ktorzy koncert potrafia grac bez dyrygenta, co tez pokazali w swoim oswiadczeniu. Jablosnki spasowal. Swoja droga to ZKP naprawde musi miec silne fundamenty skoro PiS i PO w jednym rzedzie tam siedzi. Ale jako nieokreslona politycznie organizacja , nie spelnia swojej roli, partia moze i ma jakis sens-zeby tylko nie probowal nas ktos odlaczac od Polski i stwarzac autonomie, bo to jak narazie na Swiecie zle sie kojarzy
Kaszubi nie muszą udawadniać, że są Polakami po prostu nimi są.
Utworzenie nowej partii całkowicie kaszubskiej jest dobre (oczywiście to moje zdanie). Zrzeszenie jest skostniałe i nie zajmuje się niczym innym jak lizaniem pupy polonusom, to ciągłe udawadnianie ze jesteśmy Polakami mnie wkurza, jesteśmy co najwyżej razem Słowianami i obywatelami tego samego państwa. Zrzeszenie kompletnie się nie sprawdziło przy spisie powszechnym, gdy bardzo długo sie upierało , że nie ma narodowości kaszubskiej, to dzięki niemu jest nas tylko niecałe 5tys, Kaszubi nie wiedzieli że można tak podać, a osoby spisujące były źle przygotowane nie informując o takiej możliwości, u mnie np dopiero gdy powiedziałem, że albo wpisze narodowość kaszubska, albo wogóle nie udzielę dalszych odpowiedzi, spisujący taką odpowiedź zapisał.
miss yogi, nie rzucaj tak nazwiskiem prezesa ZKP, bo to także moje nazwisko i jakoś nieswojo się czuję :P Poza tym masz rację - sonda w kosmos wysłana :razz: . ZKP niby chciałoby utworzyć partię, ale w końcu dochodzi do wniosku, że łatwiej będzie, gdy członkowie Zrzeszenia będą łapali stołki i kasę przyłączając się do innych, bo w ten sposób oni, jako organizacja, zawsze będą "czyści" i "nieskalani" :P.
niech no kaszebi dadzą sobie spokój z partyjkami , może naczelni z ZKP chcą wyższych ,,stołków" w STOLICY ???? a partia pozwoliłaby im się tam ,,desantować" ?
Pan Jabłoński nie ma przecież schizofrenii. ZKP wysądowało że się "nie opłaca" i po angielsku wycofuje się z pomysłu. Pan Jabłoński jednak mówił to jako prezes ZKP i z inspiracji wielu czołowych działaczy, którzy jednak poszli po rozum do głowy i wycofali się. A ja tam bym chciała żeby ludzie z ZKP zaczęli działać po swojemu do końca, we własnej partyjce i pokazaliby jak to oni potrafią ... To za taki wybryk pan Jabłoński nie poleci? Przecież to nielogiczne: - on jest do czegoś przekonany i bardzo o tym zapewnia na łamach gazet - koledzy w tym czasie milczą - pomysł nie wypalił, został odrzucony przez opinię publiczną - wtedy ZKP oświadcza że też uważa że pomysł prezesa jest durny - podejmują w tym celu uchwałę i Jabłoński nie popiera sam siebie - ale nadal popierają go koledzy Grunt że misja z puszczeniem sądy w kosmos się udała. Ofiar nie ma poza psem Łajka, który od kombinacji ZKP zamotał się w łańcuch, na którym był trzymany, aby nie uciekł z Kaszub z powodu braku logiki właścieli jego podwórka.
A nie lepiej odłączyć się od Warszawki ,i zbudować swoje Panstwo np.1Rzeczpospolita Kaszubska? Pewnie byłoby taniej i normalniej
I ma chłop rację.
jeżeli typowość polityczna ma stanowić rejestracja w Sądzie Okręgowym w Warszawie- to na pewno ma pani racje. A czy np IRKA była , jest partia polityczną?!?! Należałoby się w pierwszej kolejności zastanowić co rozumie się za polityczność. Bo np członkowie rządu Jarosława Kaczyńskiego nie wszyscy są członkami Prawa i Sprawiedliwości. Brak samookreślenia się politycznego Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, stawia je samo w niezręcznej sytuacji. Przykładem tego może być wspominana już wcześniej sprawa poparcia Tuska, która wywołała poruszenie wśród czołowych działaczy Zrzeszenia. Członkowie tego stowarzyszenia są z różnych frakcji politycznych, a wszystkich łączy miłość do Ziemi Kaszubskiej, w której to podziały polityczne nie są obce. Każdy ma prawo do manifestowania swoich poglądów, ale poparciu politycznym całego stowarzyszenia powinna stanowić większość .... ale nie Zarządu tylko wszystkich członków stowarzyszenia. Dlatego też pretensje D.Arciszewskiej-Mielewczyk były uzasadnione. Co za tym idzie? stworzenie partii politycznej , na fundamencie ZKP jest rzeczą niewykonalną. Jesteśmy (Kaszubi) zbyt bardzo poróżnieni ideowo .Stworzenie takiej partii musiałby się liczyć z powstaniem licznych frakcji od lewicowych, centrowych po prawicowe. no chyba że w zamiarze ma być to chadecja( na tę opcję przystałaby dość spora część członków ZKP)
Jo tam sa czeja full gąbą Kaszebką. A z Polochama, to nigde letko nie beło.... jeżle jidze o ZKP, to nicht mje nie rzeknie, ze nie je to organizceja politiczno... Bo jak zdrza na niechtenych noleżników, e na jich robota, to drągo je uwierzec, ze zapisale sa z miłote dlo kaszebizne... ech....
Do BENA Przekonał mnie Pan ,że każdy powinien mówić za siebie,podzielam pańską opinię,ponieważ nie podziela Pan mojej. Dzięki za informację dot.Walnego.