Ta planowana inwestycja już od początku wzbudza wiele emocji i kontrowersji. Mimo licznych sprzeciwów, apeli o zaprzestanie prac nad tym projektem, władze gminy Kartuzy realizują kolejne kroki, które przybliżają je do realizacji tego zadania. Mowa o tzw. obwodnicy kwiaciarni, a więc drogi łączej ulicę Wzgórze Wolności z ulicą Jeziorną w Kartuzach. Gmina uzyskała właśnie pozwolenie na budowę tejże trasy.
Kolejny absurd czy inwestycja mająca służyć bezpieczeństwu? Burmistrz Kartuz przed rokiem wyszedł z pomysłem budowy drogi łączącej ulicę Wzgórze Wolności z ulicą Jeziorną. Problem w tym, że miałaby ona przebiegać przez teren tamtejszej kwiaciarni, z którą burmistrz toczy spór od dawna. Zdaniem właścicielki kwiaciarni, jak i części radnych, to inwestycja to tylko element "wojenki" gospodarza gminy. Ten z kolei przekonuje, że to dla bezpieczeństwa mieszkańców. Dyskusja na ten temat trwa już od ponad roku. Po raz kolejny powróciła podsczas grudniowej sesji budżetowej gminy Kartuzy.
Właścicielka kwiaciarni zaapelowała o wycofanie tej pozycji, która nadal nie posiada pozwolenia na budowę, a konserwator zabytków czy powiat kartuski zaopiniował negatywnie tę inwestycję.
- Burmistrz chce przeznaczyć ogromne pieniądze z budżetu na realizację projektu, który jest niezgodny z przepisami. Pod pretekstem realizacji inwestycji celu publicznego, chce zastosować przepisy spec ustawy drogowej i wywłaszczyć nas z naszej nieruchomości, przez co uniemożliwi nam prowadzonie działalności gospodarczej oraz chce poprowadzić drogę, która ma być zrealizowana na naszym terenie częściowo przy Domu Pogrzebowym, na terenie stoiska plenerowego oraz przy brzegu Jeziora Karczemnego, którego oczyszczanie dopiero co ukończono. Jest to - czego potwierdzeniem jest już kolejna, trzecia negatywna opinia dla całokształtu inwestycji Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Gdańsku oraz wiele zastrzeżeń Starostwa Powiatowego w Kartuzach wobec projektu przedstawionego przez gminę Kartuzy. Poniewaz w poprzedniej wersji projektu opinia Zarządu Powiatu Kartuskiego – stwierdzała, że część drogi publicznej, która miała być zrealizowana na naszym podwórku nie stanowiła inwestycji celu publicznego, burmistrz wycofał się z tej części projektu ale zaprojektowano trawnik, zamiast wjazdu przed Dom Pogrzebowy – co jest niezgodne z decyzją o pozwoleniu na budowę tego budynku oraz potwierdzającym to wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku, który jednoznacznie potwierdzał legalność i możliwość korzystania z dojazdu przez drogę wewnętrzna należącą do Gminy do naszej nieruchomości. Burmistrz pomimo tych wyroków do dnia dzisiejszego nie wykonuje zabezpieczenia sądowego, określonego w postanowieniu Sądu Okręgowego w Gdańsku z 20.01.2020r, które zabrania stawiania jakichkolwiek przeszkód w realizowaniu dojazdu dla wszystkich, którzy na naszą nieruchomość chcą dojechać - podkreślała Danuta Zaremba, właścicielka kwiaciarni.
Mimo tego ostatecznie radni nie wycofali zadania z planu finansowego samorządu. A to dało zielone światło władzom gminy do dalszych prac w tym zakresie. A co za tym idzie gmina uzyskała ZRID, a więc pozwolenie na budowę z jednoczesnym zatwierdzeniem projektu budowlanego.
Jak czytamy bowiem na Biuletynie Informacji Publicznej Starostwa Powiatowego w Kartuzach: 2 kwietnia Starosta Kartuski wydał decyzję o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej pod nazwą: ,,Budowa drogi gminnej łączącej ulicę Wzgórze Wolności z ulicą Jeziorną w Kartuzach’’.
Czy to oznacza, że ta kontrowersyjna inwestycja powstanie?
Do tematu będziemy wracać.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze