Tegoroczny Międzynarodowy Festiwal Jazzowy zakończył się koncertem Krzesimira Dębskiego i MAP. Publiczność miała okazję wysłuchać m.in. utworów, które artysta skomponował do filmów i seriali. Muzycy zaprezentowali też część materiałów z płyty "Grooveoberek".
Drugi dzień tegorocznej odsłony sulęczyńskiego Jazzu w Lesie otworzył Wojciech Lichtański z zespołem. Młodemu, utalentowanemu saksofoniście towarzyszyli Mateusz Pałka na fortepianie, Jakub Dworak na kontrabasie i Patryk Dobosz na perkusji. Muzycy wystąpili z programem pt. "Questions", prezentując utwory z płyty pt. "Iga". Wojciech Lichtański podkreślił, że skomponowane przez niego utwory odzwierciedlają pytania, które zadawał sobie podczas ich tworzenia.
Podczas drugiego z trzech zaplanowanych na ten wieczór koncertów, wystąpił Adam Wendt & Friends. Adam Wendt czarował publiczność wspaniałymi dźwiękami saksofonu, a towarzyszyli mu Artur Lesicki na gitarze, Wojciech Niedziela na fortepianie, Zbigniew Wrombel na kontrabasie i Marcin Jahr na perkusji. Artyści zaprosili publiczność w muzyczną podróż do świata akustycznego "rhythm & jazzu".
Na finał 24. edycji festiwalu wystąpił Krzesimir Dębski i MAP, czyli Marcin Wądołowski na gitarze, Piotr Lemańczyk na bassie i Adam Czerwiński na perkusji. Podczas koncertu publiczność wysłuchała utworów autorstwa Dębskiego, które skomponował i do filmów, seriali telewizyjnych i na festiwale, jak również tematów jazzowych skomponowanych dla String Connection oraz utwory z płyty pt. "Grooveoberek". Festiwal tradycyjnie zakończył się jam session.
MD-Z
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Tłumów to tam nie było. Jednak to nie to samo co Disco Polo ;)