Reklama

Święto truskawki na Złotej Górze - część I

02/07/2007 14:26
Już po raz trzydziesty drugi mogliśmy być uczestnikami jednej z największych imprez na Kaszubach. Pogoda dopisała, a publiczność nie zawiodła i tłumnie zebrała się na Złotej Górze. Tegoroczne Truskawkobranie poprowadził Jarek Janiszewski, wokalista zespołu Czarno-Czarni.

W tym roku truskawki były bardzo smaczne. Potwierdzali to przybyli uczestnicy imprezy, których nawet wysoka cena owoców nie odstraszała.

- Trzeba przyznać, że tegoroczne truskawki są wyjątkowo dorodne i bardzo słodkie - powiedział pan Roman, który na Złotą Górę przyjechał z Gdańska. - Nie szkoda mi wydać nawet 15 zł za koszyk.

Na brak klientów na pewno nie narzekał Jan Czaja z Garcza. Oferował nie tylko "żywą" truskawkę, ale i smaczne truskawkowe koktajle. W Truskawkobraniu brał udział dopiero po raz trzeci, ale w jego kalendarzu jest to już stała impreza.

- Jako sprzedawca truskawek nie mam dziś wielu konkurentów - powiedział Jan Czaja. - Dlatego też idą one jak świeże bułeczki. Przyjechałem, aby w ten sposób uczcić to święto.

Warto dodać, że smakowitych owoców na jego stoisku nie brakowało do późnego wieczora.

Poza tradycyjnymi stoiskami z truskawkami nie zabrakło także straganów rzeźbiarzy, plastyków i twórców ludowych. Dla dzieci natomiast największą atrakcją było wesołe miasteczko, w tym skoki na pająku. Ponadto można było skorzystać z karuzeli czy pojeździć na koniu. Również starsze dzieci i dorośli chętnie odwiedzali wesołe miasteczko, gdzie między innymi czekała na nich strzelnica.

Z każdą godziną przybywało publiczności, która zapełniała każde wolne miejsce na Złotej Górze. Nie było chyba osoby, której by ta impreza się nie podobała.

- Wiele słyszeliśmy o Truskawkobraniu i chcieliśmy się przekonać, czy rzeczywiście jest tak fajne, jak się o nim mówi - stwierdził gdańszczanin Maciek, który przyjechał z żoną Gosią i z synem - Jesteśmy tu pierwszy raz i naprawdę tego nie żałujemy - dodali.

- Ostatni raz byliśmy tu dziesięć lat temu - oznajmili Dariusz z Katarzyną, mieszkający w Kościerzynie. - Mieliśmy ochotę przyjechać ponownie i zobaczyć co się zmieniło. Trzeba przyznać, że impreza jest bardzo udana.

- Przyjechałem tu, bo jest ładna pogoda i znakomita okazja, aby spotkać się ze znajomymi - stwierdził Leszek z Kartuz. Jego kolega, pan Roman z Gdańska, który był pierwszy raz na Złotej Górze, powiedział, że nie tylko jest zachwycony samą imprezą, ale również piękną okolicą z ładnym widokiem na jezioro. Uznał także, że w tym urokliwym miejscu powinno się organizować więcej imprez.

Rano, przed rozpoczęciem Truskawkobrania, odbył się w Ręboszewie turniej wędkarski o Puchar Senator RP Doroty Arciszewskiej-Mielewczyk. Wszyscy uczestnicy złowili łącznie prawie 40 kg ryb. Wśród panów najlepszym okazał się Stefan Makurat z Kartuz i tym samym zdobył główną nagrodę. Na drugim miejscu uplasował się Mirosław Zimmermann, a na trzecim - Jerzy Kwidziński. Wśród juniorów zwyciężył Patryk Wesołowski, a wśród kobiet pierwsze miejsce zajęła Barbara Engler. Nagrody wręczała pani senator.

pio
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    /Di - niezalogowany 2007-07-06 21:22:10

    ja sobie 2 lata temu kupilem na tym "ruskim bazarze" sandaly i do tej pory jesem z nich zadowolony :P

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Karolcia - niezalogowany 2007-07-05 15:21:53

    heee zawsze to cos :razz:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    sufler - niezalogowany 2007-07-02 20:51:17

    Truskawkobranie w nastepnym roku powinno byc gacio branie truskawek jak na lekarstwo i po 20pln natomiast wszechobecny ruski bazar skarpetki i gacie :rolleyes:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości